• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Grudzień 2012

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Program Au Pair w poszczególnych krajach
       
    • USA
       
    • Grudzień 2012
       
  • Wątek zamknięty
  • Grudzień 2012
  • Re: Grudzień 2012

    DominikaDomi > 08-11-2012, 12:58

    ja np nie bylabym zla gdybym zrobila jakis super filmik i ktos by go ode mnie zerznal. wydaje mi sie, ze jak juz sie zobaczy cos super to pozniej ciezko sie tym tylko sugerowac. po prostu wszystko inne co przychodzi do glowy wydaje sie byc glupie. zawsze bedzie tak, ze jak ktos pokaze swoj filmik i okaze sie super to bd chcieli zrobic podobny, a czasem nawet wyjdzie taki sam. moze mam zle podejscie, ale dla mnie to po prostu nic takiego. jesli ktos upublicznia filmik musi liczyc sie z tym, ze moze kiedys zobaczy taki sam nagrany przez kogos innego.
  • Re: Grudzień 2012

    balbina > 08-11-2012, 13:07

    Rafał - bo dopiero teraz ogarnęłam, że to jesteś Ty, wcześniej nie widziałam! jak to nie miłe? Z naszej strony? Hm.. chyba z Twojej Rafał...

    nie wiem czemu chcesz chować głowę w piasek.

    Po prostu zwróciłam Ci uwagę i tyle, żebyś wiedział

    Myślę, że gdybyś naprawdę chciał znaleźć Izę to być znalazł - mogłam Ci dać maila, bo mam, ale nie wiedziałam, że szukasz.

    Jakoś ciężko mi uwierzyć, ze każdej rodzince o tym mówiłeś - ale to jest mało istotne.







    Dominika wiesz, mnie by było głupio ściągać centralnie wszystko od kogoś. Rymy nie rymy, teksty nie teksty, cały pomysł. Głupio by mi było sama przed sobą, a co dopiero przed tym autorem, który to wymyślił, wstyd! Chodzi raczej,żeby się inspirować, ja po oglądnięciu kilku filmików wpadłam ( jak dla mnie ) na genialny pomysł, była to inspiracja ( jeszcze nie zrobiłam tego filmiku ). Chociaż wypada się zapytać autora...
  • Re: Grudzień 2012

    ambiwacencja > 08-11-2012, 13:55

    Dzięki dziewczyny za rady, jeszcze nie wiem co zrobie ale mam nadzieje, ze jak juz sie na cos zdecyduje to nie bede tego zalowac...
  • Re: Grudzień 2012

    anka2356 > 08-11-2012, 15:47

    a sprawdzałaś dokładną odległość od tego domu do najbliższego większego miasteczka?

    ja mogę powiedzieć Ci tyle - sama byłam na campach, które znajdowały się w środku lasu. do najbliższego miasteczka było jakieś 20min jazdy, a samo miasteczko nie było imponująco duże (eh, te odległości w USA....). uwierz mi, nie było łatwo. miasteczko nudzi się po 5 wizytach, nawet biorąc pod uwagę, że na campie było mnóstwo młodych osób! po 3 tygodniach nasze rozrywki kończyły się na wyjazdach do baru 2 razy w tygodniu - nikt po pracy nie miał siły ani chęci jeździć 20 minut w jedną stronę, żeby wypić kawę i zaraz wracać.

    wszystko zależy od Twojej osobowości - jeżeli jesteś osobą, która nie potrzebuje ciągłych wyjść i towarzysta, a weekendowe wypady Ci wystarczą - bardzo możliwe, że to Twoj perfect match. jeśli nie... może być Ci ciężko, zwłaszcza po 2-3 miesiącach. powodzenia, mam nadzieję, że podejmiesz słuszną decyzję
  • Re: Grudzień 2012

    ambiwacencja > 08-11-2012, 16:26

    [quote name="anka2356"]a sprawdzałaś dokładną odległość od tego domu do najbliższego większego miasteczka?

    ja mogę powiedzieć Ci tyle - sama byłam na campach, które znajdowały się w środku lasu. do najbliższego miasteczka było jakieś 20min jazdy, a samo miasteczko nie było imponująco duże (eh, te odległości w USA....). uwierz mi, nie było łatwo. miasteczko nudzi się po 5 wizytach, nawet biorąc pod uwagę, że na campie było mnóstwo młodych osób! po 3 tygodniach nasze rozrywki kończyły się na wyjazdach do baru 2 razy w tygodniu - nikt po pracy nie miał siły ani chęci jeździć 20 minut w jedną stronę, żeby wypić kawę i zaraz wracać.

    wszystko zależy od Twojej osobowości - jeżeli jesteś osobą, która nie potrzebuje ciągłych wyjść i towarzysta, a weekendowe wypady Ci wystarczą - bardzo możliwe, że to Twoj perfect match. jeśli nie... może być Ci ciężko, zwłaszcza po 2-3 miesiącach. powodzenia, mam nadzieję, że podejmiesz słuszną decyzję [/quote]



    Od wiekszego miasteczka jest 20-30 min drogi wiec nie jest az tak zle, ale nie jest to takie duze miasto jak Boston, NYC czy SF gdzie zawsze cos sie znajdzie do zrobienia. Nie ma tez tam zbyt wielu au pair a jak juz sa to raczej niemki. Zwykle potrafilam sie dostosowac do danej sytuacji ale niegdy nie bylam rok czasu w takiej malej miejscowosci bez towarzystwa. Oczywiscie ludzi mozna wszedzie znalezc, z tym ze jak ja bede miala tylko weekendy i wieczory wolne to tez za wiele zdzialac nie mozna bo tak jak piszesz po pracy w tyg kazdy bedzie zmeczony Samochod na noc tez musialby byc w domu. I jak tu w takiej sytuacji racjonalnie myslec?? Tak w ogole sorry, ze az tyle o tym pisze ale w domu mowia mi zebym brala ta rodzine bo kolejna moze mi sie juz taka nie trafic. Wy macie wieksze doswiadczenie i wole Was sie poradzic...
  • Re: Grudzień 2012

    Magda89 > 08-11-2012, 17:14

    To nieprawda, że kolejna się taka nie znajdzie! Będą jeszcze lepsze i tak musisz myśleć. Moim zdaniem sprawa jest prosta, bo widzę, że masz sporo wątpliwości! Żeby się zdecydować na jakąś rodzinkę musi być pomiędzy wami "to coś". Mi intuicja podpowiedziała, że to ta rodzina i nie miałam wątpliwości. Jest masa świetnych rodzin i nie nastawiaj się, że inne będą gorsze, bo to zadziała jak samospełniająca się przepowiednia Głowa do góry!!!
  • Re: Grudzień 2012

    ambiwacencja > 08-11-2012, 17:20

    Heh.. dzieki Magda chyba mnie przekonalas masz racje nie moge miec zadnych watpliwosci a takich rodzin jest napewno wiele. Teraz siedze juz ponad godzine i nie wiem co im napisac tak zeby ich nie urazic... najlepiej chyba prawde.
  • Re: Grudzień 2012

    anka2356 > 08-11-2012, 17:33

    też tak uważam - powinno się wybierać rodzinę, co do której nie ma się wątpliwości jasne, nie zawsze okazuje się to idealną decyzją, ale przynamniej nie będziesz sama sobie mogła zarzucić, że "coś czułaś"

    prawda wydaje mi się najlepszym wyjściem - zwłaszcza, że rodzina wydaje Ci się naprawdę dobra - po co kłamać? napisz, że jesteś towarzyską osobą i ważne jest dla Ciebie, by być w pobliżu dużego miasta. jeśli rzeczywiście są tacy fajni, to zrozumieją
  • Re: Grudzień 2012

    viki2131 > 08-11-2012, 17:47

    OMG dziewczyny nie nadazam czytac !

    hmmm jakby nie patrzec moja rodzinka tez nie jest z duzego miasta... moze nie ze wsi, ale takie przedmiescia, bez auta raczej ciezko. Ja chcialam duze miasto, jest inaczej ale jakos nie moglam odrzucic tej rodziny bo wszystko inne bylo jak najbardziej na plus i do tego mam wlasne auto wiec tez jest latwiej.

    Jak masz watpliwosci i sie nie spieszysz to sobie odpusc.... ja mialam kilka rodzin, lepszych, gorszych i zawsze mialam jakies watpliwosci, a z moimi przyszlymi hostami praktycznie zadnych!

    A propo wizy:

    stres, stres, stres

    najpierw wiadomo oddac tel, przygotowac dokumenty, potem na dol schodkami. Podeszlam do okienka, Pani najpierw jedna lapka, potem druga na takie urzadzenie (to sie chyba nazywa podpis biometryczny), cos tam nabazgrala na dokumentach, kazala wziac numerek i isc do consula (salka obok), poczekalam z 10min i nadeszla moja kolej.

    Tym razem Pan, pierwsze pytanie czy mowie po angielsku ja oczywiscie ze tak.

    Potem pytał sie: cel podrozy, opowiedz cos o rodzinie goszczacej, czy widzialam sie z hostami osobiscie, co bede robic jak wroce do kraju, czy mam w US jakis znajomych. No i to chyba tyle, Pan sie usmiechnal, zabral paszport i pogratulowal
  • Re: Grudzień 2012

    Magda89 > 08-11-2012, 17:56

    Myślę, że nie możesz tak wprost napisać, że lokalizacja Ci nie odpowiada. Nie wiem czy to było w umowie czy w innym dokumencie ale było jasno zaznaczone, że przy wyborze rodziny nie wolno nam się kierować lokalizacją. Musisz to jakoś dobrze ująć, bo rodzinka często zostawia notkę dlaczego match "nie pyknął". No ale jeśli napiszesz to tak jak radzi Anka to myślę, że przejdzie. Musisz podkreślić, że np. zawsze mieszkałaś w mieście i jest ci trudno wyobrazić sobie, że miałoby teraz być inaczej.
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia