-
-
Re: Czekam i czekam i... nic :(
jolitha > 04-07-2005, 0:00
Ile czekalyscie najdluzej na jakas rodzinke z netu? Bo ja juz dwa dni czekam (po tym jak mnie moja agencja wkurzyla) i juz sie nie cierpliwie heh...moglam wcesniej sie zdecydowac, ale coz..teraz siedze jak na szpilkach :/ Dodalam sobie zdjecia do profilu jeszcze, ale troche kiepskie (tzn. nie wyszlam najlepiej i wogole)chyab i sie zastanawiam czy lepiej miec kiepskie czy zadne? Wiem ze mam niezle problemy, ale jestem juz totalnie tym wszystkim skolowana wybaczcie -
Re: Czekam i czekam i... nic :(
leneczka > 04-07-2005, 8:04
nie wiem na jakiej stronce masz profil ale na g**** a*** to sama powinnas jak najwiecej rodzinek dodac!
bez urazy ale sama z siebie to moze cie zadna rodzina nie dodac i biedziesz tak z rok siedziala.. -
Re: Czekam i czekam i... nic :(
Yoanna > 04-07-2005, 11:42
2 dni to malo, zwlaszcza ze chcesz do wloch jechac i o ile pamietam na short term... dodawaj rodzinki do hot listy moze ktoras odpowie -
Re: Czekam i czekam i... nic :(
jolitha > 04-07-2005, 11:43
nie no nie jestem az taka ciemna heh...tylko te rodzinki jakos nie odpisuja :/ no i niestety wybor tez mam nie za duzy bo wiekszosc ma dzieciaki male a ja sie nigdy takim nie opiekowalam i chyba za duza odpowiedzialnosc by byla..ale co tam powysylam jeszcze troche jak tak... -
Re: Czekam i czekam i... nic :(
Gość > 04-07-2005, 11:58
Najlepiej sama gdzies poszukaj maili i pisz do rodzinek, tak jest najszybciej, ja tez szukalam intensywnie i to nie bylo tak, ze ktos mnie znalazl, tylko ja rodzinki atakowalam gora wiadomosciA jak juz kogos zlowisz to nie puszczaj! -
Re: Czekam i czekam i... nic :(
Gość > 06-07-2005, 15:51
No i co tak czeklas i czekalas i sie w koncu doczekalas? Sama jestem ciekawa, czy cos sie ruszylo -
Re: Czekam i czekam i... nic :(
MONIKA > 06-07-2005, 18:15
Kinga, a co u Ciebie? -
Re: Czekam i czekam i... nic :(
jolitha > 07-07-2005, 12:23
wybralam sie do swojego biura i moze sie rusza troche wreszcie! ale wogole podziwiam ich profesjonalnosc, zamiast mi powiedziec jaka jest sytuacja i ze moze by przezucic papiery do innego biura we Wloszech to czekaja nie wiadomo na co... dopiero musialam sie sama zainteresowac...moze teraz wreszcie cos ruszy...generalnie chyba wybralam sobie teren i termin o najmniejsyzm zapotrzebowaniu :/ poszukiwania internetowe tez na razie bez skuteczne... Ale jestem dobrej mysli, w koncu musze pojechac, a poczatkowo planowalam 1 sierpnia wiec niby nic sie nie stanie wielkiego.. trzymajcie kciuki!! -
Re: Czekam i czekam i... nic :(
jolitha > 08-07-2005, 18:57
Dwa dni nie minely i dzwonia z biura ze jest rodzinka...oplacalo sie isctylko niestety znow nie z toskanii tylko z Werony , ale sie zgodzilam bo widze ze chyba o toskanii moge juz tylko marzyc :/ Jakby nie bylo Werona jest ladna blisko nad jez. Garda i w góry, nad morze tez nie tak daleko. Maja dwoch synow 6 i 9 lat , mieszkaja w centrum.. Wszystko bylo by ok gdyby nie lokalizacja..Zobacze teraz jak bedzie po rozmowie i jak zobacze ich zdjecia... Co myslicie upierac sie dalej przy tej toskanii cyz ejsli wszystko okaze sie ok z ta rodzinka to sie zgadzac i jechac? -
Re: Czekam i czekam i... nic :(
ewa^^^ > 08-07-2005, 19:07
Ja bylam w Weronie kiedys przez 1 dzien i bardzo mi sie podobało tam