-
-
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
oliwka911gt > 22-09-2005, 20:47
aga, a jak spotkanie z adamem (czeresniakiem) uchyl rabka tajemnicy :wink: -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
Gość > 22-09-2005, 23:10
wyobrazilam sobie taka sytuacje: Aga lezy na wyrku , szczesliwa, wpatrzona nieruchomo w sufit, ptaszki cwierkaja a w oczach serduszka...heh, Aga, nooo, daj znaka jakiegos bo my tu juz z niecierpliwosci wytrzymac nie mozemy :wink:
a moze to dzis wieczorem dopiero :roll: -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
oliwka911gt > 22-09-2005, 23:58
cholera wie, bo to czas nie ten. teraz trzeba sie polapac co i kiedy :?
ulala, a ten post ma numer 911 tak jak liczba w moim nicku -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
Mlody > 23-09-2005, 0:50
Happy cos tam ... ;-) - OLIWKA TO tY JUZ STARA DUPA JESTES -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
Emm > 23-09-2005, 0:55
kurna, kiedy ta komora bedzie????juz mnie dobija to nagrywanie sie, a najgorsze jest to, ze ktos dzwoni, i zaraz po sygnale sekretarki odklada sluchawke. I wiadomo, ze to ktos do mnie, bo wczesniej im sie to nie zdazalo, haha.
jestem z siebie dumna. Pojechalam dzis z ranca do sklepu i kupilam bardzo dobre wino.
Randka z czeresniakiem odwolana, bo czeresniak jako zajety prawnik musial pojechac do innego miasta, godzine od Bostonu, podpisac jakis akt sprzedazy domu , czy kupna, swojego klienta.Tlumaczyl mi sie 10 minut, a ja na koncu powiedzialam" a wiesz co, i tak cie nie sluchalam bo sie zainteresowalam tym, ze hanna ze szkoly wrocila i ktos ja podrzucil."Wiem, jestem okrutna. Ale co sie odwlecze to nie uciecze. Przynajmniej na randke w sob w nowych ciuchach wyskocze, bo z ranca zakupy!!!!
A w niedziele jade nad ocean. -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
Emm > 23-09-2005, 15:20
matko, ja to nie moge miec normalnego zycia chyba.
Dzis zostalam z najmlodsza, i tak sobie czekamy i siedzimy az wybije godzina,kiedy to musimy pojsc 10 metrow od domu, do ulicy, bo przyjedzie jej szkolny autobus. Zazwyczaj zawsze przyjezdzal o 8.30 lub pozniej. Mniej wiecej pol godziny wczesniej przyjechali faceci, ktorzy scinaja u nas martwe drzewo i caly wjazd na podjazd jest zatarasowany ciezarowkami itd ( a w ogole to dom jest w lesie, wiec wszedzie drzewa). No i czekamy z mala, bo jesr 8.23, kiedy nagle patrzymy przez okno-autobus przyjechal!!!!!Wylecialysmy z domu, ale autobus juz zwial( czekal moze 2 sekundy). No kurwa, polecialam tam z mala, obie ledwo cieple, ja sie smieje, bo nie moge nawet wziac auta i ja zawiezc bo wyjazd zatarasowany. Faceci ( trzech ich bylo) zaczeli gadac jeden przez drugiego, ze tak, tak, byl autobus, i co to bedzie, co z mala itd. mala w szoku. No i w koncu jeden z facetow mowi, ze nas podrzuci do szkoly. No kurwa, wlazlysmy do tego trucka, buhahahahaha, i tak jedziemy z nim do tej szkoly. Dojechalysmy, poszlam z mloda do szkoly, bo chciala mi swoja klase pokazac, przy okazji poznalam moja LCC, ktora jest tam nauczycielka. A potem wracalam znow truckiem i myslalam, ze zejde ze smiechu, jak mnie ten koles wypytywal na ile przyjechalam, skad jestem, ile mi placa i takie tam.
A teraz cala trojka pojechala na sniadanie i kawke do starbucksa bo juz wyczaili, ze jestem spoko i nie wygadam, ze pojechali zamiast pracowac, tak jak oni nie wygadaja ze przegapilam autobus ( mam nadzieje, ze mloda tez nie powie, ale slabe szanse, bo sie podekscytowala za bardzo faktem jechania truckiem z ranca do szkoly, haha).
mam nadzieje, ze beda w spokoju scinac to drzewo, a nie przylazic co chwile po szklanke wody czy inne takie.
Co za ranek. -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
monica07 > 23-09-2005, 15:57
Emm podrywaczko jedna przez ciebie chlopaki w spokoju pracowac nie moga no -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
MONIKA > 23-09-2005, 17:49
Emm, historie pisz!
A ja juz sie nie moge zakupow doczekacA raczej gadania! :lol: -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
Emm > 23-09-2005, 21:54
kierowca trucka podjechal znienacka po skonczonej robocie i zapytal, czy nie pojde z nim na kolacje, ahahahahhaa,no zdechne normalnie. -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
Emm > 23-09-2005, 22:25
bilet do PL na swieta kosztuje 900 dolcow-najtansza opcja.
ja pierdole.