• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

troche z zycia marty

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • troche z zycia marty
       
  • troche z zycia marty
  • Re: troche z zycia marty

    Gość > 15-07-2006, 17:22

    no nie wiem czy tak na dobre... dopiero czas pokaże - i nie mówię to tylko ze względu na niechęć do Polski, ale nieważne...
  • Re: troche z zycia marty

    Sol > 16-07-2006, 13:31

    Ja osobiscie bardziej kims czulam sie w Dani niz tutaj, az dziw ze wlasny kraj moze tak czlowieka zdolowac i zniszczyc poczucie wlasnej wartosci!

    Ale dobrze ze Marta jest szczesliwa chocby tylko przez chwile bo jej to sie zdecydowanie nalezy :wink:
  • Re: troche z zycia marty

    martamaua > 16-07-2006, 13:36

    .
  • Re: troche z zycia marty

    anetka28 > 16-07-2006, 22:56

    Kurcze,jak Was czytam,Ciebie i Sol to aż mi głupio przyznać,że jestem tu szczęsliwa.

    S? oczywi?cie rzeczy,które mnie tu wkurzaj? ale ogólnie dobrze mi się tu żyje.Nie wiem,może to zasługa mojego kochanego męża bo żyj?c tu samotnie pewnie miałabym podobne odczucia (negatywne).

    A może noszę za "różowe okulary" i którego? dnia spadn? i zobaczę to co Wy.

    Narazie cieszę się budow? domu i robię plany na przyszło?ć.

    No wiecie,domek,pies,kot,dzieci (kolejno?ć może się zmienić).



    Pozdrawiam Was,Ciebie i Sol cieplutko.

    Mam nadzieję,że odnajdziecie tego czego szukacie (wkrótce).
  • Re: troche z zycia marty

    Gość > 16-07-2006, 23:03

    anetka, nie zastanawiaj się nawet - wiadomo, że to o faceta chodzi w Twoim przypadku!!

    dlaczego np Monika marudzi na USA, ale w gruncie rzeczy jej życie jest już w Stanach? Dlaczego ja marudzę na Szwecję i na życie ogólnie, ale mogę 100% powiedzieć o sobie, że jestem osob? szczę?liw?? Dlaczego Caroline w Holandii kocha swoje życie?

    Mam ten komfort, że jest kto? tam, kto mnie przytuli kiedy płaczę i znajdzie jakie? rozs?dne (mniej lub bardziej) rozwi?zanie dla mojej sytuacji. Bo mam ten komfort, że rejestruj?c się z t? osob? jako konkubinat tudzież bior?c ?lub, otrzymuję wszelkie możliwe prawa przysługuj?ce mieszkańcowi Północy.



    Nie mówię o WSZYSTKICH przypadkach ?wiata, ale o większo?ci. Gdyby nie mężczyzna, już dawno bym się poddała. Ale słoneczko szczę?cia do mnie nareszcie się u?miechnęło w odpowiednim momencie i poznałam kogo? - wtedy, kiedy był niezbędny do zmiany mojego nastawienia.

    Tak to działa.



    Aha, mężczyzna ten musi być osob? konstruktywn?, nie destruktywn?!
  • Re: troche z zycia marty

    Edi > 19-07-2006, 21:41

    Boze,jak ja was rozumiem.Ja po prawie poltorarocznym okresie pobytu tutaj tez kogos poznalam.I gdyby nie to,nie byloby tak fajnie,oj nie!A kolejnosc jest taka u mnie:psy dwa,kot i troje dzieci.I to jak najszybciej,znaczy jeszcze kilka rzeczy ma sie wyklarowac,ale to juz tak niedlugo...
  • Re: troche z zycia marty

    martamaua > 20-07-2006, 20:29

    .
  • Re: troche z zycia marty

    Gość > 21-07-2006, 10:39

    Marta, poddanie się nie zawsze jest porażk?.

    Ale nie będę się rozpisywać, bo czasami traktujesz wszystko jako atak na swoj? osobę...
  • Re: troche z zycia marty

    martamaua > 21-07-2006, 10:56

    .
  • Re: troche z zycia marty

    Gość > 21-07-2006, 15:55

    Bo Dania nigdy w życiu moim życzeniem nie była - więc nawet się tam nie pakowałam - i każde najmniejsze nawet zdanie o Duńczykach podtrzymuję. Szwedów nie trawię, a mimo wszystko mam tam zamiar mieszkać. A do GB się wybieram, żeby?my się z moim facetem mogli na neutralnym gruncie sprawdzić - bo do tej pory udało nam się albo u niego w kraju albo u mnie, a nie da się dokładnie poznać siebie samych, je?li nie zmierzymy sie w sytuacji na równe szanse.



    A z tym atakowaniem ciebie to przesadzasz, jak zreszt? w wielu innych sprawach. Ostatnio Lieveke co? powiedziała i też na ni? najechała? - chociaż stwierdzenie było zupełnie ogólnikowe, tylko w Twojej historii, bo akurat było na temat.

    Więc najpierw nabierz dystansu do siebie, a potem analizuj czyje? wypowiedzi - a nie wszystko, że Ty biedna Marta na któr? każdy tylko najeżdża choć gówno wie. Wiesz, je?li każdy gówno wie, to pokaż, jaka jest prawda.



    i nie pisz teraz, że nie będziesz się wysilać z tym bo i tak nie ma sensu - bo będziesz mieć rację, nie ma, dopóki dystansu do siebie nie nabierzesz



    PS. Do Szwecji po roku w GB wracam, bo moje miejsce jest na północy.
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia