• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
       
  • zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    Yoanna > 16-05-2008, 0:48

    wszedzie ;P zazwyczaj w sklepach ze wszystkim i z niczym ;P



    p.s. ar ju excited?
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    asiafrugo > 16-05-2008, 8:31

    A może Twoja rodzina będzie tak wspaniałomy?lna, że sami na to wpadn? i już będ? na Ciebie adaptery czekały? Ja jak pojechałam do moich to już miałam 4 na stoliku
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    asiafrugo > 16-05-2008, 8:31

    A może Twoja rodzina będzie tak wspaniałomy?lna, że sami na to wpadn? i już będ? na Ciebie adaptery czekały? Ja jak pojechałam do moich to już miałam 4 na stoliku
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    Yoanna > 16-05-2008, 9:33

    nigdy mi sie takie cos nie zdarzylo... zawsze o wszystko musialam zadbac sama, do wszystkiego sama dojsc.. host rodziny niepomocne jakies mi sie trafialy hehe wyjatek jedynie ta z hamburga ale tam krotko bylam.. no ale mili byli, hostka nawet zabrala mnie do centrum miasto pokazac i pokazac jak metrem jezdzic. heh. nie to co w sheffield... wzieli sobie malolate i nic ;/ hostka nie wiedziala po ile bilety na busa do centrum, nie powiedziala, ze mam machac na busa, nie powiedziala ze mam znac nazwe naszego przystanku bo inaczej nie wroce heheh (bo jak sie kupuje bilet to sie podaje nazwe przystanku gdzie sie jedzie..glupie), ogolnie wyjasnila, ze centrum jest tam gdzie sklepy zobacze :lol: nie wspominajac o tym jaki mialam raz z nimi problem bo wyjezdzali na wakacje a wczesniej mi podali inna date, a ja kupilam bilety do londynu. no i wyszlo ze dzien wczesniej jada i mieli problem, przepraszam, JA mialam problem. chodzili i sie pytali co JA zamierzam robic, bo w domu u nich nie moge zostac. w koncu wpadli (ile czasu im to zajelo..) na to zeby hotel mi zabukowac. oczywiscie dostalam od nich jedynie adres hotelu i sama z bagazami tam jechalam :? ogolnie mili ludzie :lol:



    czy mi sie zdaje czy na forum pusto??
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    Yoanna > 16-05-2008, 9:33

    nigdy mi sie takie cos nie zdarzylo... zawsze o wszystko musialam zadbac sama, do wszystkiego sama dojsc.. host rodziny niepomocne jakies mi sie trafialy hehe wyjatek jedynie ta z hamburga ale tam krotko bylam.. no ale mili byli, hostka nawet zabrala mnie do centrum miasto pokazac i pokazac jak metrem jezdzic. heh. nie to co w sheffield... wzieli sobie malolate i nic ;/ hostka nie wiedziala po ile bilety na busa do centrum, nie powiedziala, ze mam machac na busa, nie powiedziala ze mam znac nazwe naszego przystanku bo inaczej nie wroce heheh (bo jak sie kupuje bilet to sie podaje nazwe przystanku gdzie sie jedzie..glupie), ogolnie wyjasnila, ze centrum jest tam gdzie sklepy zobacze :lol: nie wspominajac o tym jaki mialam raz z nimi problem bo wyjezdzali na wakacje a wczesniej mi podali inna date, a ja kupilam bilety do londynu. no i wyszlo ze dzien wczesniej jada i mieli problem, przepraszam, JA mialam problem. chodzili i sie pytali co JA zamierzam robic, bo w domu u nich nie moge zostac. w koncu wpadli (ile czasu im to zajelo..) na to zeby hotel mi zabukowac. oczywiscie dostalam od nich jedynie adres hotelu i sama z bagazami tam jechalam :? ogolnie mili ludzie :lol:



    czy mi sie zdaje czy na forum pusto??
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    asiafrugo > 16-05-2008, 11:39

    O jaaaa....podziwiam, że jak na tak? małolate dała? sobie ?wietnie radę
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    asiafrugo > 16-05-2008, 11:39

    O jaaaa....podziwiam, że jak na tak? małolate dała? sobie ?wietnie radę
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    idril > 16-05-2008, 15:22

    patrze ze jadnak kazda z nas przezyla [cudem ] jakies 'przygody'

    a w wiekszosci przez niepowazne zachowania hostow.

    no ale o tym bylo nie raz i nie dwa.

    niestety prawda jest ze wiekszosc [nie wszyscy] hostow patrzy tylko w okolice wlasnych czterach liter. to ze operka ma nascie lat i moze wszytkiego nie wie?!

    to co?! dowie sie na wlasnych bledach!



    pusto tu pusto. Niny nie ma i nie ma kto pisac



    ps. dont ask!
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    idril > 16-05-2008, 15:22

    patrze ze jadnak kazda z nas przezyla [cudem ] jakies 'przygody'

    a w wiekszosci przez niepowazne zachowania hostow.

    no ale o tym bylo nie raz i nie dwa.

    niestety prawda jest ze wiekszosc [nie wszyscy] hostow patrzy tylko w okolice wlasnych czterach liter. to ze operka ma nascie lat i moze wszytkiego nie wie?!

    to co?! dowie sie na wlasnych bledach!



    pusto tu pusto. Niny nie ma i nie ma kto pisac



    ps. dont ask!
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    Ninka Jones > 17-05-2008, 10:42

    [quote name="idril"]Niny nie ma i nie ma kto pisac [/quote]

    haha widze ze Ty niezle posty za mnie nadrabiasz 8)

    ale juz jestem i trzymam za Ciebie kciuki Jula! :*

    ahhh ale my juz duze, jak sobie Jo czytalam Twoja opowiastke to nieco mi sie Maidstone przypomnialo
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia