-
-
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Yoanna > 13-03-2008, 23:50
host sie mnie pyta: znasz gosie?
nie.
to czekaj cos ci pokaze.
(przynosi wizytowke jakiejs gosi co pracuje w firmie budowlanej, ktora zatrudnia polakow i host chce z ich uslug skorzystac chyba..tu tez nastepuje proba przeczytania jej nazwiska..)
nie znasz jej?
nie
byla u mnie operka jakos 2,5 roku temu
heh to skad ja mam znac? mam znac wszystkie moje poprzedniczki? a moze wszystkie polki w londynie :lol:
jak dobrze sie zyje z mysla, ze nie musze zadnych esejow pisac. naprawde, studia to nic fajnego ;P
ale i tak prawdziwa nauka zacznie sie na drugim roku, tak wszyscy mowia.. pierwszy to takie oswajanie sie ;P nawet do koncowej oceny sie nie wlicza.. -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Gość > 14-03-2008, 14:49
Powodzenia Yo ze wszystkim :-) Mnie tam moje studia sie podobaja, nawet jak mnie pierwszy "sesyjny" egzamin czeka za niecale juz 2 tygodnie...
Siadlam dzisiaj z ksiazkami, zrobilam jeden ze starych egz do ktorych mamy dostep, jakos poszlo nawet, usmiechnelam sie, siadlam do kompa i tak znowu nie moge sie do niczego ponownie zabrac.
I wymyslilam sobie, na co bede dalej papiery skladacNa szczescie okazalo sie, ze to nie 4.5 roku jak myslalam na poczatku, ale 3.5 i potem koniec koniec koniec Tzn znajac mnie to zaden tam koniec, ja bede sobie rozne kursy na uni robic chyba do konca zycia, az mi sie drugi dyplom kiedys z tego zrobi No ale przynajmniej zeby miec jakis jeden zawod, jeden "tytul" i zeby moc sie juz do pracy zabrac to bym sie nie musiala stresowac, ze jak w ciaze zajde to nie bede miala skad kasy wziac -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Gość > 14-03-2008, 14:51
A jeszcze cos mi sie przypomnialo: w Szwecji plagiatowanie tak jak sciaganie na egzaminie jest przestepstwem (normalnie tak w prawie napisane), wiec przy odkryciu groziloby Ci wylaczenie ze studiow (jakichkolwiek na wszystkich uczelniach w kraju) od 3 tygodni do bodajze 2 semestrow (jak nie dluzej).
To tak na pocieszenie -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
asiafrugo > 14-03-2008, 15:21
Mojej koleżanki z grupy, chłopak studiuje w Woolverhampton(UK) chyba stosunki międzynarodowe i pisał własnie taka prace zaliczeniow? z kolegami i napisali dosłownie jedno zdanie z ksi?żki (ale nie napisali ze stamtad wzieli) i im obniżył wykladowca do najniższej oceny (ale zdali) i byli bardzo rozczarowani, ze dostali tylko tyle, bo dużo nad tym siedzieli, poszli zapytać o co chodzi, dlaczego tak nisko ich ocenił, a kole? im pokazał jedno zdanie z calej pracy i powiedział, że to z ksi?żki jest, oni oczy 8O i poszliu mnie na uczelni to chyba nikt nie napisał własnoręcznej pracy -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Ninka Jones > 14-03-2008, 15:31
Wolverhampton!
Civic Hall maja fajny :lol: :lol: :lol: -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Yoanna > 14-03-2008, 16:36
asia jedno zdanie??????????????
u mnie cala praca ;/
to w sierpniu pisze ponownie jaki shit ;/ -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Vorissa > 14-03-2008, 17:07
asiafrugo - a co to dokładnie za uczelnia ?jak maj? tam stosunki międzynarodowe to co? dla mnie -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Yoanna > 14-03-2008, 17:19
to ja jeszcze tylko opowiem jak wczoraj do szkoly jechalam. normalnie moja trasa wyglada tak: woodford-stratford-west india quay-cutty sark. no i tak wczoraj jade metrem.. jade, jade.. zamyslilam sie.. zamykaja sie drzwi - patrze, a to bylo stratford ;/ no to pojechalam az na mile end. stamtad wrocilam na stratford. wzielam dlr na canary wharf. wysiadlam na west india quay. patrze a tam prezentacja nowego pociagu :lol: telewizja byla i burmistrz londynu. bylam na jednym peronie z kenem livingstone :lol: hehehhe
a poza tym.. zaczynam lapac dola.. bo jak mi te eseje odrzuca to nie wiem co ;/
w polsce to zawsze sie prace w taki sposob pisalo, tutaj niestety chyba to nie przejdzie :?
powinnam zaczac sie juz psychicznie nastawiac na poprawke esejow w sierpniu.. plus pewnie poprawka egzaminow bo nic nie umiem ;/ shit... a nie pasuje mi bo sierpien to wakacje i moze mnie akurat nie byc ;/ -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
asiafrugo > 14-03-2008, 17:51
To jest uczelnia : University of Wolverhampton, ale kierunku nie jestem pewna ale co? własnie a'la stosunki międzynarodowe b?dź biznes międzynarodowy co? takiego....
I ta sytuacja była napewno, bo słyszałam jak Arek to opowiadał. Chłopacy sa bardzo ambitni i byli pewni, że dostan? dobra ocenę a później patrz?, że dostali 3- (przeliczaj?c na polsk? skale) i oni w szoku, ale my?leli, że może kole? się pomylił a tu chodziło o jakie? głupie zdanie....dokładnie Aska tak jak mówisz, ja jak robie referaty to bez neta ani rusz... -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Yoanna > 14-03-2008, 18:25
bo jak samemu mozna napisac prace na 3000 slow? jeden moj esej byl np o tym jak polska wchodzila do unii europejskiej. no i chyba kurde z glowy tego nie wezme! wiem tylko ze lipa bo duzo bralam z wikipedii i jej nie wpisalam w bibliografii ;/ ;/ ;/
jedyna wczesniejsza praca pisemna byla pod koniec pierwszego semestru.. ale wtedy faktycznie sama pisalam (o stanie turystyki w bialymstoku, o tym to nawet nie ma zadnych ksiazek czy stron ;P) i jedynie pierwsza strone wzielam z neta bo to byly takie ogolne informacje o miescie. hmm wtedy nic nie bylo ze plagiat.. a cala strona z jednej strony interneowej byla.. no ale to tez co innego...
mam nadzieje ze jednak bedzie ok i zycie potoczy sie w mysl zasady 'glupi ma szczescie'... no nie moja wina ze nie bylam w stanie psychicznym na pisanie tych glupich prac... czasami sa takie sytuacje w zyciu ze nie idzie sie na niczym skupic wiec sie robi cos po najmniejszej linii oporu.. no ale niewesolo teraz :?