• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

absolwentki rocznik 2005 ;)

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • absolwentki rocznik 2005 ;)
       
  • absolwentki rocznik 2005 ;)
  • Re: absolwentki rocznik 2005 ;)

    monica07 > 13-09-2005, 5:08

    [quote name="kasik"] wszystkie operki z usa to giganciary :wink: [/quote]



    heheh a jak 8)
  • Re: absolwentki rocznik 2005 ;)

    leneczka > 13-09-2005, 5:36

    proste!
  • Re: absolwentki rocznik 2005 ;)

    leneczka > 13-09-2005, 5:39

    a wlasnie moj host- henryczek na czworaczkach przede mna czysci dywan bo max pomalowal wszytko markerem..

    bosh.. co za widok
  • Re: absolwentki rocznik 2005 ;)

    Emm > 13-09-2005, 5:51

    Czesc stare rury!!!!!!!!!!!!!

    Dolecialam i zyje.Na lotnisku oczywiscie mialam sie trzymac, ale w ostatniej chwili moja kumpela sie poryczala i sila wyzsza-poryczeli sie wszyscy i w tym ja. Ale otarlam lzy i powiedzialam, ze wracam na swieta.tata mi kazal na murzynow uwazac, hmmm...Mialam dwie kumpele, z ktorymi lecialam, ktore zadzwonily do mnie dzien wczesniej i sie umowilysmy. Lot caly przekimalam prawie, ale takiego lotu to nigdy nie mialam. najpierw podczas lotu do monachium przy ladowaniu cos trzasnelo na maxa w samolocie i zrobilam sie najpierw blada jak sciana a potem zielona na gebie-dziewczyny (lecace pierwszy raz) patrzyly na mnie co i rusz z nadzieja w oczach, zebym powiedziala, ze to norma, a ja nadal tak trwalam zielona na gebie. Serce mi stanelo i krew mi odplynela z mozgu na minute. No ale wyladowalismy. A podczas lotu do NYC niemiecka zaloga Lufthansy co i rusz pytala mnie przy kazdej okazji"are you Italian?", no kurwa-czy ja wygladam jak wloszka?????Mowilam za kazdym razem , ze Polka, zreszta, narabalysmy sie zaraz z beata browcami i campari z sokiem pomaranczowym i nawet nie czulymsy, ze zajebiscie pizdzi z klimatyzacji, tak nam sie goraco zrobilo.Ale mi sie w glowie wlasnie kreci. No ale nic. No i w samolocie kimam sobie spokojnie, az tu nagle czuje ze ktos mnie traca. Mysle sobie-pewnie ladujemy, ale patrze, stewardessa sie mnie pyta-nie, juz sie mnie nie pyta czy jestem Italian, haha, pyta sie czy jestem Polish, to mowie ze tak, a ona czy umiem mowic po polsku(???!!!!!!) i po angielsku, to ja ze tak. i wytlumaczyla, ze maja dziada polaka na pokladzie i czy moge mu cos przetlumaczyc. No i lazlam przez caly samolot, a ludzie sie gapili. Odprawa byla lightowa, nic sie mnie nie pytali, zero stresu. Zato ta szkola, boze, co tu sie dzieje, juz oczywiscie Polki robia przekrety, bo dorwalysmy sie wszystkie do komputerow i nikogo nie puszczamy, a niech spieprzaja, won!

    Co tam jeszcze?pelno Niemek, od chuja. Kazda z nas ma w pokoju Niemke. Mnie oczywiscie lasencje z pokoju w chuja zrobily, bo wpadam, a tam oba lozka zajete, jedno przez Niemke, a jakze by inaczej, drugie przez szwedke, ktora duka po angielsku, a ja galy robie no bo w szwecji powinni umiec mowic po ang. I zostalo mi lozko pietrowe.Pietrowe!!!!bez drabiny!I jak ja tam wejde?Wole o tym nie myslec!szwedka o 9 wieczorem juz w lozku lezala, matko swieta, co za swiat, wesolo tu bedzie.

    I pajaki mam w pokoju, wstretne latajace po scianach. Brzydactwo!!!!!

    Acha, wyladowalam o 18.40, bo mielismy jakies male opoznienie juz po wyladowaniu, wszyscy siedzieli w samolocie i czekali jak te cwoki, az laskawie pozwola wstac.

    Lot mialam z wawy do monachium o 8.45, z monachium do NYC o 15.30. pewnie ten sam, co ty kasik. ja swoj bilet sprawdzalam w necie i kosztowal 3000 PLN.

    nelti!!!Moglabym przysiac, ze wyslalam zdjecia, moze to wlasnie do Ciebie nie doszly a kate-nasti myslala, ze to do niej?Ale to nic, przysle na bank jak juz bede w Bostonie, bo mam ze soba plyte. mam tez zdjecia z Hiszpanii ze soba, wiec tez wysle.

    A co tam jeszcze?Zaraz ide spac, bo jutro pobudka o 7 rano ( suuuuper!!!!), a potem wspaniale, na pewno mega ciekawe zajecia, achaaaaa.

    Nic mi sie robic nie chce.

    Dobra, spadam juz, bo ide sie klasc, bo dostane zjebke od szwedki i niemki, ze sie szlajam i im spac nie daje, hahahah.

    Buziaczki przesylam!!!

    India,buziaczki dla Ciebie!!!!

    Aaaaa,Monika!!!Nie wychodz po mnie, pierwszy weekend chce spedzic z rodzina, przywitac tez chce sie z nimi sama, jakos tak czuje, ze tak bedzie lepiej. nastepny weekend bede juz do pelnej dyspozycji.

    dwie Polki , ktore sa na szkoleniu ze mna jade pod Boston Ale jedna Needham a druga 35 minut od Bostonu, cos na M.

    Koncze, buziaczki!!!!!
  • Re: absolwentki rocznik 2005 ;)

    monica07 > 13-09-2005, 5:58



    Ja tez spalam na lozku pietrowym, tez bez drabiny, tez z Niemka co o 21 juz w lozku i bron Boze swiatel nie zapalac. Fajnie sie wdrapywac po ciemku na te wyrko bez drabki :?
  • Re: absolwentki rocznik 2005 ;)

    leneczka > 13-09-2005, 6:38

    o panie.. laski .. ja tez na gorze spalam!

    a jak mi sie raz siku w nocy chcialo to pomodilam sie i skoczylam w dol z lozka

    ale przezylam to!

    a potem po cimku sie wdrapywalam.



    ja wczesnie pierwsza noc poszlam spac.. chyab nawet przed niemka ;p

    ale nastepnego dnia popilismy sobie takze bylo git :]
  • Re: absolwentki rocznik 2005 ;)

    kasik > 13-09-2005, 6:52

    Emm cholero ja do Ciebie z sercem na dloni a Ty wyskakujesz, ze sie narabalam :lol: Niestety nic z tych rzeczy, na narabanie sie poczekam pewnie do spotkania z Leneczka (ale na razie Lenka nikomu nie mowie coby nie zapeszyc :wink: ). Emm sytuacja pokojowa identiko byla u mnie. Niemka + dukajaca po ang. szwedka, chodzace spac o 9, ja mialam oczywiscie miejscowe na gorze bez drabinki a jakze :lol: Z kompami to samo - Polki oblegaly do oporu a laski sie wkurzaly Ale szkola byla zajebista, wiec enjoy Emm!
  • Re: absolwentki rocznik 2005 ;)

    kate-nasti > 13-09-2005, 11:19

    Emm heheh a na pewno nie dostalam tej drugiej partii fotek Pozniej chyba doslalas, bo doszly ;p

    Czekam na foteczki z Hiszpanii hehehe



    Boshhh i nie opowiadaj takich rzeczy strasznych o samolotach, bo mi sie slabo robi juz przy czytaniu!!! Przeciez ja mam takiego pecha, ze pewnie moj samolot spadnie..trach pach...i sie rozije! heh



    Uwazaj tam na siebie!...hmmm...a moze raczej niech reszta uwaza na Ciebie! haha ;D



    KISS ;*********************************
  • Re: absolwentki rocznik 2005 ;)

    Gość > 13-09-2005, 17:38

    Emm to niesamowite ze juz jestes na miejscu! jeszcze pare dni na walizach ale juz pod koniec tygodnia rozpakujesz sie na dobre!! jestes kochana ze znalazlas sile zeby pchac sie wczoraj do kompa i nam tu napisac co i jak! czekamy na dalsze wiesci. buziaki!!

    p.s. ja tez chce zdjecia z Hiszpanii :lol:
  • Re: absolwentki rocznik 2005 ;)

    MONIKA > 13-09-2005, 18:10

    India, zaczelas na nasyzm forumowym podworku bywac na dobre.
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia