-
-
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
idril > 12-03-2008, 18:19
no tak tez slyszalam 'ile to samolotek fruu i juz'
tylko ze pozniej jeszcze pociagiem okolo godzin..
ehhh
nie lubie takich interesow!
niech buduja gdziesz w naszeej okoloicy lotnisko nie Yo?
zawsze to blizesz Bialystok niz Wawa.... -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Yoanna > 12-03-2008, 18:29
no ja bede 4 czy tam 4,5h busem z okecia jechac ;/
w bialym powinni zrobic lotnisko, ale takie wladze mielismy ze nic nie bylo, teraz troche sie zmienia, przynajmniej przestali blokowac naplywajace inwestycje.. a nie wczesniej jeden hipermarket i prezydent sie cieszyl ;/
jestem zmeczona. na slowo 'turystyka' robi mi sie juz niedobrze. esej napisalam beznadziejny. okropny. zalosny jest naprawde. i co sie oczywiscie okazalo? ze warty jest 40procent koncowej oceny ;/ shit.. tca z turystyki 20%, esej na international studies 25.. a tu az 40 ;/ ale aby zaliczyc. bo jak nie to w sierpniu poprawka.. a tego nie chce
z hiszp jakies glupoty musze jeszcze popisac a za bardzo nie potrafie..
ogolnie potrzebuje odpoczynku od prac szkolnych. i od prac operskich. i od wszystkich innych tez.
wieczorem w ramach relaksu ide do pubu. na karaoke jednak tym razem nie dam sie namowic bo nie jestem w nastroju na spiewanie... -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Asienka > 12-03-2008, 21:44
Asik nie boj zaby, ja w zeszlym tygodniu napisalam taki slaby esej, tak "na odwal sie" a dzis dostalam wyniki i moj tutor mi napisal ze to moj najlepszy esej dotychczas, takze moze nie bedzie tak zle
:** -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Vorissa > 12-03-2008, 22:31
zdacie kobitki, a jak nie, no to powtórka - trudno się mówi, ale oby nie! -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Yoanna > 12-03-2008, 23:15
hmm ja sie boje ze pierwszy esej mi posadza o plagiat bo wszystko z netu jest, a drugi to troche nie na temat ;P i tez wszystko z ksiazki i netu..
chociaz nie - i w jednym i w drugim sama z 5 zdan napisalam.
mialam robic cwiczenia na hiszp ale bylam taka padnieta ze sie polozylam... teraz wstalam i ide do pubu. nie mam sily na zadne myslenie. tak wiec jutro niestety nie pojde na hiszpanski. za to z rana bede siedziec i myslec nad gramatyka, bo to ze opuszcze zajecia wcale nie oznacza ze nie pojde na uni. bo tak czy inaczej musze to oddac w terminie :?
lece pic, bo ninka mi kazala -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Ninka Jones > 13-03-2008, 0:53
cheers Jo :lol: -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Asienka > 13-03-2008, 12:26
ale asik zmienialas jakos zdania czy tak zywcem sciagniete?
bedzie dobrze:* -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Yoanna > 13-03-2008, 18:13
nic nie zmienialam wlasnie.. czasu nie mialam.
zobaczymy jak bedzie... postawilam wszystko na jedna karte ;P no ale co mialam zrobic no co..
koniec semestru!!!!!! w koncu.
a moj host chyba ma za duzo kasy (ale oczywiscie na jedzenie juz nie starcza!)
kwiecien - rzym, teraz widzialam ze w maju cos planuje na prawie tydzien, w czerwcu islandia.. ale dobrze, niech se jedzie ;P i do pracy moglby juz pojsc od poniedzialku.. -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
asiafrugo > 13-03-2008, 18:55
Ciekawe czemu on na jedzeniu tak oszczędzadziwny on -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Yoanna > 13-03-2008, 19:39
bo by mu nie starczylo na wycieczki i kolacyjki z dziewczyna...
teraz np w lodowce nic nie ma, normalnie powinnam o tej porze obiad robic, ale nie mam z czego. cale szczescie ze pojechal po zakupy. i pewnie jak zwykle wroci, pokaze zeby, powie ile to on nie kupil, a ja spojrze i policze ze to nie na tydzien a na 4 dni starczy ;/