-
-
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
kasik > 12-09-2005, 18:39
No Monka, nie moze byc, powinna byc kolo 5 - 6 pm. Policz z wawy lot 8.45 am do Monachium tam 4h czekaniai dopiero 8 czy 9 h do NY. Wiem bo tez tak lecialm :wink: -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
MONIKA > 12-09-2005, 18:53
Ja wylecialam o 9.40 z Wawy i tez czekalam i bylam o 4pm. -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
kasik > 12-09-2005, 19:10
Monka odrzutowcem lecialas :lol:
A tak powaznie to ciekawe jaki lot dokladnie ma Emm, czy identyczny jak ja czy jakis inny? Bo ja to w ogole ciekawa jestem jak oni zamawiaja te bilety? Na pewno zeby bylo najtaniej bo inaczej dlaczego musialysmy czekac w Monachium ponad 4 h? I ciekawa jestem ile rodziny za to placa? Teraz jedna Niemka wracala do domu i placili za jej bilet 1000$ 8O 8O 8O i to byl tylko w jedna strone !!!!!!!!! 8O Wiec ja juz nie wiem jak to jest... :? -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
Gość > 13-09-2005, 0:13
Emm mi mowila ze 2 godz do Monachium, pozniej 4 czekania, pozniej 9 do NY. wg moich obliczen wlasnie teraz juz powinna byc w NY , gdzie apropo jest 6pm(bo u nas 00.00), anyway..trzymam za nia kciuki aby zadnych turbulencji nie bylo przy ladowaniu 8O niech spada juz na amerykanska ziemie i zaczyna pisac nam tu swoja zyciowa historie :lol: -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
kasik > 13-09-2005, 0:24
To by sie zgadzalo, ma pewnie taki sam lot jak ja.
I ciekawe jak bedzie miala na lotnisku? U mnie przedstawiciel sie spoznil jakas godzinke (drobiazg, wcale sie nie denerwowalysmy) a potem czekalam 1.5 na swojego busa, w ogole bylo niezle zamieszanie, ale to juz inna historia. Wlasnie zdalam sobie sprawe jak daleko jestem od domu a jak szybko moge sie tam dostac. Teoretycznie oczywiscie, bo praktycznie mnie na to nie stac :lol: -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
Gość > 13-09-2005, 0:35
Kasik, czy to troche jest takie uczucie jakbys byla na bezludnej odleglej wyspie i tylko co rok przyplywa wielki statek (ktorym przyplynelas) ktorym mozesz sie zabrac z powrotem do domu? praktycznie innej mozliwosci nie ma...to niesamowite uczucie musi byc..... tak daleko...praktycznie drugi koniec swiata..czasami jestem pod wrazeniem siebie samej ze sie na to decyduje -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
kasik > 13-09-2005, 0:52
India wszystkie operki z usa to giganciary :wink:
To jest na prawde dziwne uczucie - jak sie decydujesz to juz nie ma odwrotu. I trzeba to jakos wytrzymac. Tym bardziej, ze ja nie planuje leciec do domu w czasie urlopu. Wiec rok bedzie jak nic. Czasem jak sobie pomysle jak daleko jestem od wszystkich bliskich to az nie moge uwierzyc, ze tak bedzie przez rok. Wiec jak mowilam jestesmy giganciary -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
Gość > 13-09-2005, 1:06
to takie uczucie ze az ciary przechodza, ale chce tego. czuje ze chce przezyc taka adrenaline. :lol: i wlasnie dlatego zapisuje sie wlasnie teraz na taka pewna tajemnicza stronke gdzie sama zadzialam bo juz nie moge sie doczekac az cos sie ruszy w mojej sprawie w double c :evil: -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
kasik > 13-09-2005, 1:29
Masz racje India, warto. Bierz sprawy w swoje rece bo sie nie doczekasz...
Zycze owocnych poszukiwan na zakazanych stronkach -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
Gość > 13-09-2005, 1:44
ale sie wciagnelam!! :lol: u mnie ciemna noc i ziewa mi sie troszke ale nie moge sie oderwac. :oops: czuje ze teraz bede jeszcze wiecej czasu przy kompie spedzac 8O