-
-
Re: Plany a rzeczywistość
idril > 14-05-2008, 15:38
[quote name="edyta_s"] Ko?ciół jest ograniczony i nie potrafi się dostosować do współczesnych problemów.[/quote]
wlasnie to ja chcialam ciagle powiedziec tylko nie umialam ubrac tego w slowa! -
Re: Plany a rzeczywistość
Grizzly > 16-05-2008, 17:07
Ot co.
Zasady KK s? całkowicie niedopasowane do XXI wieku, s? ograniczone i za?ciankowe, i w sumie same sobie często przecz?. Na ten temat rozmawiali?my z księdzem na lekcji, oczywi?cie wszystkie nasze pytania zbywał i ucinał rozmowe, bo takich rzeczy se nie kwestionuje, ?lepo sie w nie wierzy i akceptuje.
Je?li kto? kogo? zabije, ale pójdzie do spowiedzi i powie że żałuje i obiecuje poprawe- dostaje rozgrzeszenie, już jest OK.
Je?li chłopak z dziewczyn? współżyj? przed ?lubem s? praktycznie wykluczeni z Ko?cioła, nie mog? pó?ć do spowiedzi i powiedzieć że żałuj? i to sie nie powtórzy- bo wiadome że sie powtórzy. Je?li nawet pójd?, nie dostan? rozgrzeszenia.
Nawet nie wiem jak to podsumować, jedyne co mi przychodzi na my?l to " :| " Paranoja .....
Osoby takie często chodz? do spowiedzi i ukrywaj? ten grzech, obłudnie dostaj? rozgrzeszenie, które sie tak na prawde z celem mija. Bo jest fałszywe a "Bóg i tak wszystko widzi". A je?li mówimy o pój?ciu do nieba, i obiecanym życiu wiecznym to takie kłamstwa s? jeszcze większym grzechem i raczej kandytada dyskredytuj?.
Jakby wszystkie takie pary uczciwie sie spowiadały, chyba niewielu Katolików zostałoby na ?wiecie.
Żeby nie było- nie potępiam tych osób. Potępiam te zasady które nijak się maj? do rzeczywisto?ci.
Co do księży którzy sami chodz? na dziwki, a z ambony maj? czelno?ć prawić ludziom kazania i mówić jak maj? żyć, a później im rozdawać komunie już nie wspomne.
Dlatego nie chodze do ko?cioła, (jak dla mnie) to jest wszystko jaki? jeden wielki paradoks. -
Re: Plany a rzeczywistość
Grizzly > 16-05-2008, 17:07
Ot co.
Zasady KK s? całkowicie niedopasowane do XXI wieku, s? ograniczone i za?ciankowe, i w sumie same sobie często przecz?. Na ten temat rozmawiali?my z księdzem na lekcji, oczywi?cie wszystkie nasze pytania zbywał i ucinał rozmowe, bo takich rzeczy se nie kwestionuje, ?lepo sie w nie wierzy i akceptuje.
Je?li kto? kogo? zabije, ale pójdzie do spowiedzi i powie że żałuje i obiecuje poprawe- dostaje rozgrzeszenie, już jest OK.
Je?li chłopak z dziewczyn? współżyj? przed ?lubem s? praktycznie wykluczeni z Ko?cioła, nie mog? pó?ć do spowiedzi i powiedzieć że żałuj? i to sie nie powtórzy- bo wiadome że sie powtórzy. Je?li nawet pójd?, nie dostan? rozgrzeszenia.
Nawet nie wiem jak to podsumować, jedyne co mi przychodzi na my?l to " :| " Paranoja .....
Osoby takie często chodz? do spowiedzi i ukrywaj? ten grzech, obłudnie dostaj? rozgrzeszenie, które sie tak na prawde z celem mija. Bo jest fałszywe a "Bóg i tak wszystko widzi". A je?li mówimy o pój?ciu do nieba, i obiecanym życiu wiecznym to takie kłamstwa s? jeszcze większym grzechem i raczej kandytada dyskredytuj?.
Jakby wszystkie takie pary uczciwie sie spowiadały, chyba niewielu Katolików zostałoby na ?wiecie.
Żeby nie było- nie potępiam tych osób. Potępiam te zasady które nijak się maj? do rzeczywisto?ci.
Co do księży którzy sami chodz? na dziwki, a z ambony maj? czelno?ć prawić ludziom kazania i mówić jak maj? żyć, a później im rozdawać komunie już nie wspomne.
Dlatego nie chodze do ko?cioła, (jak dla mnie) to jest wszystko jaki? jeden wielki paradoks. -
Re: Plany a rzeczywistość
edyta_s > 16-05-2008, 19:10
Do?ć dosadnie, ale niestety bardzo prawdziwie... -
Re: Plany a rzeczywistość
edyta_s > 16-05-2008, 19:10
Do?ć dosadnie, ale niestety bardzo prawdziwie... -
Re: Plany a rzeczywistość
Ninka Jones > 17-05-2008, 11:00
Agata pieknie to ujelas.
ja dlatego nie chodze ani do kosciola ani do spowiedzi.
wlasnie przez "instytucje". w Boga wierze, czasem nawet sie do niego modle. -
Re: Plany a rzeczywistość
Ninka Jones > 17-05-2008, 11:00
Agata pieknie to ujelas.
ja dlatego nie chodze ani do kosciola ani do spowiedzi.
wlasnie przez "instytucje". w Boga wierze, czasem nawet sie do niego modle. -
Re: Plany a rzeczywistość
idril > 17-05-2008, 15:36
no i wlasnie dlatego uwazam ze wiara w Boga jest wazna i potrzebna ale odbebnianie co tygodniowej godziny w kosciele juz nie. -
Re: Plany a rzeczywistość
idril > 17-05-2008, 15:36
no i wlasnie dlatego uwazam ze wiara w Boga jest wazna i potrzebna ale odbebnianie co tygodniowej godziny w kosciele juz nie. -
Re: Plany a rzeczywistość
Kierlajn > 22-05-2008, 18:18
Nie wł?czam się w tę dyskusję, tylko chciałam powrócić do tematu forum ,a więc:
Jak tam Edytko w ogole zyjesz? Nic nie wiem, jak po maturach? Jedziesz gdzies? PISZ
Jak do Niemiec to styknijmy się