-
-
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Vorissa > 10-03-2008, 17:21
zapytaj się go jak długo będzie w domu bo nie wiesz czy jemu też obiad gotować czy tylko dzieciakom :lol: :lol: albo co? równie 'm?drego' żeby dowiedzieć się o co kaman -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Yoanna > 10-03-2008, 19:10
pracy nie stracil bo moja travelka dalej dziala
obiadow mu nigdy nie musze robic.. wiec sie pytac nie bede bo jeszcze powie, ze z mila checia sie do nas dolaczy ehhehe
mysle ze bedzie w domu przynajmniej do konca tyg bo znowu zrobil liste co w domu naprawic, gdzie pojsc itd.. -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Yoanna > 11-03-2008, 11:09
yoannie gratulujemy... dobrego zorganizowania i w ogole robienia wszystkiego we wlasciwycm czasie...
jest 8. musze odkurzyc i umyc podloge, umyc glowe i o 13 powinnam wyjsc z domu na metro zeby na 14 dojechac na uni. o 15 mam zaliczenie. i wlasnie - powinnam sie nauczyc 2,5 strony tekstu na pamiec a jeszcze sie nie nauczylam ;/ jak obleje ten semestr to pretensje bede mogla miec tylko do siebie... ah i jeszcze deadline eseju jest jutro.. na 6 punktow napisalam na dwa.. ale to juz cos. dzis skoncze. i cwiczenia na hiszpanski! najgorsze mi zostaly...
host dalej w domu siedzi.. ehhh.. a dzis operka wroci o 5 do domu albo i pozniej shit :lol: zrobie obiadek i wybywam na miasto... namowilam byla operke mojej rodziny zeby zastapila mnie w pracy w klubie jak pojade, wiec musze jej pokazac co i jak i w ogole gdzie to jest.. czasu na nude nie mam, oj nie mam... -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Ninka Jones > 11-03-2008, 14:10
busy lifeodbijesz sobie na emeryturze :lol: -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Yoanna > 11-03-2008, 14:33
hahah no nie wiem ;D znajac mnie to na emeryturze pojade w podroz dookola swiata :lol: fotelik i druty nie dla mnie :lol: -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
idril > 11-03-2008, 16:01
no Yo ja nie wiem nie moge sie z nikim skontaktowac z mojej komorki. [kasa leci ale do nikogo zadne smsy nie przychodza!]
napisze do Ciebie dzisiaj od hostow.
nie wiem jak w sumie mi wyjdzie ten nasz wspolny wypad bo dopadlo nas zatrucie pokarmowe [ja to sie mam!] ale sie postaram!
odezwe sie na pewno!
moja hostka ciagle mnie zagaduje o Ciebie!
ciekawska -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Yoanna > 11-03-2008, 20:23
hehe to bierz hostke ze soba, napije sie, pospiewa ;D
jejku, wrocilam do domu o 17.. a mlodej nie ma ;/ mam nadzieje ze ma jakies zajecia pozalekcyjne.. inna wersja to ze byla o 16.30 i nie miala klucza.. a to by dla mnie nic dobrego nie znaczylo shiiit ;/ -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Yoanna > 11-03-2008, 20:57
zrobilam obiad.. i dalej sama bylam. wiec tak sama siedze i jem... host wchodzimloda do niego dzwonila ze zapomniala kluczy i nie moze wejsc.. i co host na to? nie martw sie asia, to jej wina, powinna pamietac o kluczach heheh.
w piatek po raz ostatni mleczarz przyniesie nam mleko. zawsze mielismy mleko w pon, sr i pt. i chleb w sr. ale ostatnio chleba nie bylo. host zwrocil uwage (na kopercie z czekiem) a jaka odpowiedz? zostawilem chleb tak jak zawsze. no to steve sie wkurzyl i powiedzial ze sam bedzie kupowac hehehe. w sumie to dobrze. bo jak jest jakis half term czy wakacje to nie ebde musiala sie zrywac zeby mleko przyniesc ;P
a poza tym.. host sie pytal z jakiego lotniska lece i o ktorej. luton z samego rana. i jak ty zamierzasz sie tam dostac???? bo ja lece w kwietniu do rzymu tez z luton i tez o 7 i pojecia nie mam jak. hahahha :lol: to mu wyjasnilam :lol: swoja droga... na jedzenie nie ma, a ciagle gdzies lata.. i nie pracuje tylko mi na glowie siedzi ;P omg.. anglia to dziwny kraj.. -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Ninka Jones > 11-03-2008, 22:27
zaliczylas? -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
idril > 11-03-2008, 22:40
no moj host bierze specjalnie dzien wolny zeby mnie na Luton odwiesc. mowil ze mozna najpierw autobusem a pozniej w metro czy tam pociag wsiasc ale hostka powiedziala ze on chyba oszalal i ona nie bedzie mogla usiedziec w spokoju i bez stresu.
ja im mowie ze ja wracalam podobnie sama ze Szwecji to hostka mowi ze podzwia odwage Susanne.
odwage?! :lol:
jej to kolo dupy latalo skoro ja skonczylam u nie juz prace