-
-
Re: Plany a rzeczywistość
Vorissa > 09-05-2008, 19:34
Ja nie znam żadnego przypadku o rzucaniu jajkami w jakie? dachy. Może od razu nakre?lij cał? sytuację, to wtedy porozmawiamy, a nie najpierw pytasz o zdanie a potem wyjeżdżasz z jak?? sytuacj? o której nigdy nie słyszałam i sobie dodajesz w tym moje zdanie.
Mi nikt nic z ambony nie rzuca, nie sugeruje. Rozumiem, że Ty się spotkała? z takimi a nie innymi rzeczami (ale skoro nie chodzisz do ko?cioła, to nie wiem sk?d wiesz, bo nie była? tam i nie możesz tego obiektywnie ocenieć), ale to jest zwykłe uogólnianie.
Mam znajomego, który jest ateist?, ale bardziej niż katolików nienawidzi homoseksualnych, jego kolega również. Na podstawie ich dwóch mogłabym powiedzieć, że każdy kto nienawidzi katolików/innych wierz?cych, chce się pozybć jeszcze gejów i lesbijek.
Co do sprawy ko?cioła do homoseksualnych, już w Pi?mie ?więtym jest o tym mowa, i na tym KK się opiera.
Nie ludzie s? potępieni, ale to co robi?. A to zasadnicza różnica.
I tyle w tym temacie ode mnie. -
Re: Plany a rzeczywistość
idril > 09-05-2008, 21:04
dawalam przyklady nietolerancji katolikow poniewaz Ty pierwsza wyjechalas ze zdaniem ze od katolikow sie zawsze wymaga wiecej tolerancji [czy cos takiego nie chce mi sie szukac konkretnego zdania]
wcale nigdzie nie powiedziala ze to TYLKO katolicy sa nietolerancyjni w stosunku do gejow.
nie mniej niz Ty znam zycie.
i taka mala dygresja na koniec
wiesz czemu ludzie wyznajacy Islam [od razu zeby nie bylo ze moze uogolniam czy moze nie wiem co jeszcze robie mowie o niktorych a w zasadzie kazdy wie o ktorych] zachowuja sie tak agresywnie do innych. te bomby, samoloty trafiajace w wierze itp.?! nie dlatego ze tak im karze ich religia. tlyko dlatego ze zle interpretowany jest Koran.
wiec dla mnie to nie argument: "Co do sprawy ko?cioła do homoseksualnych, już w Pi?mie ?więtym jest o tym mowa, i na tym KK się opiera."
zreszta tak samo jak z tym in vitro. mowia ze to grzech. i mowia ze Jezus tego zakazywal. ze tak jest w Pismie.
a tak na prawde nigdzie nie ma czarno na bialym napisane : zakaz in vitro.
a wiesz czemu?!
poniewaz Jezus nie zyje w naszych czasach gdzie in vitro bylo mozliwa. i dlatego nie mogl sie nawet na ten temat wypowiadac. wec tak na prawde nie wiadomo czy ta metoda zaplodniania jest zla. to tylko domysly i spekulacje ludzki którzy sa u wladzy w kosciele.
kosciol bardzo mnie rozczarowuje pod tym wzgledem ze nie dziala w duzej ilosci przypadkow na rzecz dobra czlowieka. tak na prawde ma bardzo duzo uprzedzen i nie jest elastyczny.
nie uwazam tez ze powinnien sie slepo dostosowywac do wszyskiego co sobie wymysli czlowiek. bo to tez nie o to chodzi. ale powinien isc z pewnym naturalnym postepem.
bo ingerencja w cialo czlowieka jest tez ratowanie pacjeta po zawale. a to podobno tez grzech [slowa mojego katechety].
tylko jestem ciekawa czy taki jeden z drugim ksiadz podczas zawalu zabronilo by sobie pomocy lekarzy poniewaz to grzech....
ogolnie jest zabronione to co nie dotyczy ludzi duchownych. ja to tak widze. i jestem tym bardzo rozczarowna. -
Re: Plany a rzeczywistość
idril > 09-05-2008, 21:04
dawalam przyklady nietolerancji katolikow poniewaz Ty pierwsza wyjechalas ze zdaniem ze od katolikow sie zawsze wymaga wiecej tolerancji [czy cos takiego nie chce mi sie szukac konkretnego zdania]
wcale nigdzie nie powiedziala ze to TYLKO katolicy sa nietolerancyjni w stosunku do gejow.
nie mniej niz Ty znam zycie.
i taka mala dygresja na koniec
wiesz czemu ludzie wyznajacy Islam [od razu zeby nie bylo ze moze uogolniam czy moze nie wiem co jeszcze robie mowie o niktorych a w zasadzie kazdy wie o ktorych] zachowuja sie tak agresywnie do innych. te bomby, samoloty trafiajace w wierze itp.?! nie dlatego ze tak im karze ich religia. tlyko dlatego ze zle interpretowany jest Koran.
wiec dla mnie to nie argument: "Co do sprawy ko?cioła do homoseksualnych, już w Pi?mie ?więtym jest o tym mowa, i na tym KK się opiera."
zreszta tak samo jak z tym in vitro. mowia ze to grzech. i mowia ze Jezus tego zakazywal. ze tak jest w Pismie.
a tak na prawde nigdzie nie ma czarno na bialym napisane : zakaz in vitro.
a wiesz czemu?!
poniewaz Jezus nie zyje w naszych czasach gdzie in vitro bylo mozliwa. i dlatego nie mogl sie nawet na ten temat wypowiadac. wec tak na prawde nie wiadomo czy ta metoda zaplodniania jest zla. to tylko domysly i spekulacje ludzki którzy sa u wladzy w kosciele.
kosciol bardzo mnie rozczarowuje pod tym wzgledem ze nie dziala w duzej ilosci przypadkow na rzecz dobra czlowieka. tak na prawde ma bardzo duzo uprzedzen i nie jest elastyczny.
nie uwazam tez ze powinnien sie slepo dostosowywac do wszyskiego co sobie wymysli czlowiek. bo to tez nie o to chodzi. ale powinien isc z pewnym naturalnym postepem.
bo ingerencja w cialo czlowieka jest tez ratowanie pacjeta po zawale. a to podobno tez grzech [slowa mojego katechety].
tylko jestem ciekawa czy taki jeden z drugim ksiadz podczas zawalu zabronilo by sobie pomocy lekarzy poniewaz to grzech....
ogolnie jest zabronione to co nie dotyczy ludzi duchownych. ja to tak widze. i jestem tym bardzo rozczarowna. -
Re: Plany a rzeczywistość
idril > 09-05-2008, 21:07
[quote name="Yoanna"]ooo a panienka juz za 10 dni zawita na zadupie zwane NE london :lol: jak ten czas leci...[/quote]
Yo starsznie szybko! jeszcze niedawno na tym liczniku byla liczba 54!
jacie! jak ten czas leci.
czuje sie staro! -
Re: Plany a rzeczywistość
idril > 09-05-2008, 21:07
[quote name="Yoanna"]ooo a panienka juz za 10 dni zawita na zadupie zwane NE london :lol: jak ten czas leci...[/quote]
Yo starsznie szybko! jeszcze niedawno na tym liczniku byla liczba 54!
jacie! jak ten czas leci.
czuje sie staro! -
Re: Plany a rzeczywistość
Gość > 14-05-2008, 4:48
Wow... to ja cos teraz powiem
Przylecialam do USA i poznalam siostre zakonna (byla) ktora rowniez przyleciala do USA jako au pair. Zeby bylo smieszniej tez polka i z tego samego stanu. Ja jestem niewierzaca z gory podkresle... i to jak ona jest ograniczona prawami kosciola.. to jeszcze w zyciu.. nie widzialam..
Dlatego niestety jesli ktos jest wierzacy.. to ja przewaznie nie biore takiej osoby zdania pod uwage.. bo jest ono wyznaczone ramami religi w jaka wierzy, np na temat homoseksualistow, aborcji, in vitro.. chodzenia na imprezy w piatek, zero seksu przed slubem i wiele innych rzeczy. Jesli komus jest tak dobrze, to jego sprawa.. ale nie mowicie mi prosze.. ze katolicyzm jest tolerancyjny.... Ludzi ktorzy do kosciola nie chodza a twierdza ze sa np katolikami, nie sa dla mnie wierzacymi, lub mowi sie ze wierze ale nie praktykuje, nie istnieje cos takiego. Interpretacja pisma swietego jest dla mnie po prostu niesamowita, odnosze bardzo czesto wrazenie ze... jest przetlumaczona pod pewne potrzeby.. ksiezy, arcybiskupow..
Dlaczego ludzie wierza w to co powiedzial Jezus, a nie maja wlasnego zdania? Umie mi to ktos wyjasnic? BO prawa kosciola sa z gory narzucone.. -
Re: Plany a rzeczywistość
Gość > 14-05-2008, 4:48
Wow... to ja cos teraz powiem
Przylecialam do USA i poznalam siostre zakonna (byla) ktora rowniez przyleciala do USA jako au pair. Zeby bylo smieszniej tez polka i z tego samego stanu. Ja jestem niewierzaca z gory podkresle... i to jak ona jest ograniczona prawami kosciola.. to jeszcze w zyciu.. nie widzialam..
Dlatego niestety jesli ktos jest wierzacy.. to ja przewaznie nie biore takiej osoby zdania pod uwage.. bo jest ono wyznaczone ramami religi w jaka wierzy, np na temat homoseksualistow, aborcji, in vitro.. chodzenia na imprezy w piatek, zero seksu przed slubem i wiele innych rzeczy. Jesli komus jest tak dobrze, to jego sprawa.. ale nie mowicie mi prosze.. ze katolicyzm jest tolerancyjny.... Ludzi ktorzy do kosciola nie chodza a twierdza ze sa np katolikami, nie sa dla mnie wierzacymi, lub mowi sie ze wierze ale nie praktykuje, nie istnieje cos takiego. Interpretacja pisma swietego jest dla mnie po prostu niesamowita, odnosze bardzo czesto wrazenie ze... jest przetlumaczona pod pewne potrzeby.. ksiezy, arcybiskupow..
Dlaczego ludzie wierza w to co powiedzial Jezus, a nie maja wlasnego zdania? Umie mi to ktos wyjasnic? BO prawa kosciola sa z gory narzucone.. -
Re: Plany a rzeczywistość
edyta_s > 14-05-2008, 11:33
Niestety masz dużo racji... Jestem osob? wierz?c?, ale nie jestem w stanie zgodzić się ze zdaniem Ko?cioła na pewne tematy. Coraz czę?ciej spotykam się z opini?, że kto? wierzy w Boga, ale nie toleruje instytucji Ko?cioła. I wcale się nie dziwię. Ko?ciół jest ograniczony i nie potrafi się dostosować do współczesnych problemów. -
Re: Plany a rzeczywistość
edyta_s > 14-05-2008, 11:33
Niestety masz dużo racji... Jestem osob? wierz?c?, ale nie jestem w stanie zgodzić się ze zdaniem Ko?cioła na pewne tematy. Coraz czę?ciej spotykam się z opini?, że kto? wierzy w Boga, ale nie toleruje instytucji Ko?cioła. I wcale się nie dziwię. Ko?ciół jest ograniczony i nie potrafi się dostosować do współczesnych problemów. -
Re: Plany a rzeczywistość
idril > 14-05-2008, 15:38
[quote name="edyta_s"] Ko?ciół jest ograniczony i nie potrafi się dostosować do współczesnych problemów.[/quote]
wlasnie to ja chcialam ciagle powiedziec tylko nie umialam ubrac tego w slowa!