-
-
Re: Jedzenie
agulka > 17-04-2009, 21:32
matura to jak sprawdzian..tylko troche wiekszy. zdawalam stara, bo moje czasu liceum to normalnie epoka kamienia lupanegozaczelam sobie powtarzac 2 tygodnie przed. wyszlam z zalozenia, ze skoro sie uczylam 4 lata, to powinnam cos tam umiec... a Ci ktorzy nie uczyli sie przez 4 lata to i tak nie nadrobia w 2 tygodnie...
stres to zly doradca.. -
Re: Jedzenie
cailet > 17-04-2009, 23:07
Właśnie. O maturze wiecie wszystko, tylko jakoś przed nią zapominają wam powiedzieć, że ona TEŻ JEST DLA LUDZI
Ja miałam kredki, bo matura we wtorek pierwsza, a ja w niedzielę dostałam jakiegoś uczulenia, byłam CAŁA czerwona, spuchnięta i gorąca i swędząca. Pojechałam na pogotowie w niedzielę wieczorem, a lekarka mi, że ona mnie nie wypuści, tylko przyjmuje mnie na oddział, bo to coś równie dobrze może sprawić, że opuchnie mi cała krtań, że nie będę mogła oddychać. I tak, dzień przed maturą wyszłam ze szpitala na własne życzenie nie wiedząc, czy matury dożyję
Jeszcze w dzień matur było jakieś 37 stopni w cieniu, a ja musiałam pomykać w długich spodniach i długim rękawie, bo byłam cała czerwona i wysmarowana jakimś mazidłem, żebym się cały czas nie drapała.
I tak, siedząc przed egzamem, byłam już na tyle wykończona tym wszystkim, że niemal zupełnie się zrelaksowałam egzamem. Wszyscy wokół mnie panikowali, a ja nic
MATURA JEST DLA LUDZI - powtarzam. -
Re: Jedzenie
Kachaaa > 18-04-2009, 12:09
ale ja zawsze sie tak stresuje, kazdy mi to mowi ze nia ma sie czego stresowac, ale jak zdam tez tak powiem ze to pestka bylo a teraz nie umiem sie nie stresowac, mam taka nature:? -
Re: Jedzenie
bunia_90210 > 18-04-2009, 13:23
[quote name="agulka"]matura to jak sprawdzian..tylko troche wiekszy. zdawalam stara, bo moje czasu liceum to normalnie epoka kamienia lupanegozaczelam sobie powtarzac 2 tygodnie przed. wyszlam z zalozenia, ze skoro sie uczylam 4 lata, to powinnam cos tam umiec... a Ci ktorzy nie uczyli sie przez 4 lata to i tak nie nadrobia w 2 tygodnie...
stres to zly doradca..[/quote]
Ja zdaję z biolii a wogóle się nie uczyłam bo miałam takiego nauczyciela...no może troszkę...ale teraz nadrabiam. Ja lubie biologię i szybko mi wchodzi...zostalo mi już niewiele materiału. Zaczęłam się uczyć tydz temu albo 1.5 tygodnia i większość materiału już opanowana. Za to w gimnazjum miałam straszną kosę z biologii...tyle nieprzespanych nocy a w głowie coś tam zostaje. -
Re: Jedzenie
bunia_90210 > 18-04-2009, 13:25
Powiedzmy sobie szczerze- Matura jest pestką dla tych,którzy juz ją przeszli. Dla tych na których ona czeka to jest ogromny stres. Wiem na podstawie prawka. teraz mówię wszystkim zdasz...to łatwe a wsześniej wcale tak nie myślałam -
Re: Jedzenie
agulka > 18-04-2009, 14:10
nie wiem, ja podchodzilam do matury na spokojnie i na luzie. chodzilam do renomowanego liceum, gdzie wazne bylo zeby utrzymac statystki , ze nasza szkola zawsze zdaje itd. ludzie nie jedli , nie spali stres... a ja luz... moze to moja osobowosc, nie wiem...
z 2 strony spedzilam 2 lata w liceum u siostr niepokalanek... wiec szkole zycia przeszlam
i przed jak i po maturze uwazam, ze jest to przereklamowane i tyle. -
Re: Jedzenie
Summertime > 18-04-2009, 17:06
U mnie problem jest taki, że chyba za wysoko postawiłam sobie poprzeczkęA chciałabym się dostać na konkretne studia w konkretnym mieście, gdzie bez wyników w granicach 85-95% nie mam nawet co startować. -
Re: Jedzenie
Johnson > 18-04-2009, 17:32
Ja też jakoś bardzo sie nie przejmuje matura
w sumie mam plan startowac w UK na studia a tam matura na poziomie 60% wystarczy
a jak w polsce to tylko zaocznie -
Re: Jedzenie
kamysia > 19-04-2009, 11:40
. -
Re: Jedzenie
Kachaaa > 19-04-2009, 12:34
Johnson a na co i gdzie dokladnie chcesz startowac?
podaj linki moze sie bym skusila tezhihih