-
-
Re: Maturalne au-pair - 2011
tosia_ > 17-11-2010, 17:35
Matura jest naprawdę prosta, tylko stres powoduje, że wydaje nam się ona kosmicznie trudna oraz że nasza wiedza nagle wyparowała.
Wiem, co mówię. Sama w maju robiłam w gacie stojąc przed salami i czekając na rozpoczęcie egzaminów (szczególnie z matematyki).
@ szuszuvp
Dokładnie tak, jak powiedziałaś. Co przeżyjemy to nasze, a maturę można zawsze poprawić. -
Re: Maturalne au-pair - 2011
bleed_well > 17-11-2010, 20:37
Cześć dziewczyny, dołączam się do dyskusji( i proszę o wyrozumiałość, jestem nowa na forum :oops: )
Chyba rzeczywiście jest tak, jak mówi Tosia, maturę da się zdać bez zbytniego przejmowania się nią. Większość zadań wymaga tylko logicznego myślenia, co w stresie jest niestety niemożliwe.
Nasza babka od biologii narzeka na to, że się nie uczymy, a ostatnio jej ulubionym powiedzonkiem jest " koniec szaleńczych imprez!!" Łatwo powiedzieć :mrgreen: -
Re: Maturalne au-pair - 2011
martak > 18-11-2010, 0:18
Hehe, w tym momencie chce mi się nucić "mam tak samo jak ty..."
Ja też nie mogę usiedzieć w domu, wciąż mam chęć iść gdzieś ze znajomymi, pójść na rower, na spacer czy na basen, ale nie uczyć się! A ile potem wspomnień, uśmiechu, radości... Aż mi się łezka w oku zakręciła
Insula, moje gratulacje co do prawka! -
Re: Maturalne au-pair - 2011
zlosnica > 18-11-2010, 0:38
dziewczyny, uczcie sie teraz chociaz troche, pozniej czekaja was najdluzsze wakacje w zyciu i uwierzcie- jeszcze wam nuda bokiem wyjdzie -
Re: Maturalne au-pair - 2011
martak > 18-11-2010, 13:57
Problem w tym, że przedmiotów które zdaję na rozszerzeniu uczę się z przyjemnością
Mogę siedzieć godzinami nad biologią, chemią czy angielskim...
Ale kiedy muszę usiąść i się uczyć historii, francuskiego czy podstaw przedsiębiorczośći, to mi sie odechciewa... :?
A, i nawiasem mówiąc, ZDAŁAM dziś egzamin na prawko!!! Jupi, kolejny krok naprzód
Idę teraz się pouczyć angielskiego i chemii z radości -
Re: Maturalne au-pair - 2011
tosia_ > 18-11-2010, 14:02
Gratulacje!
Ja przez całe LO uczyłam się z przyjemnością tylko na angielski.Reszta przychodziła mi z trudem, tzn. pewnie byłoby inaczej, ale jeśli chodzi o naukę to ja byłam straaaaaaaasznie leniwa, a raczej zmęczona wiecznym imprezowanie, pożegnalnymi spotkaniami, odliczaniem itp. Zresztą wiecie jak to jest, zawsze znajdzie się jakaś okazja do świętowania. -
Re: Maturalne au-pair - 2011
bleed_well > 18-11-2010, 20:09
Mi nie chce się uczyć, bo wiem, że ta wiedza nie przyda się w życiu. Dlatego jak już się uczę to tylko angielskiego i rosyjskiego. Nigdy nie wiadomo, gdzie wylądujesz. -
Re: Maturalne au-pair - 2011
Nathalie > 18-11-2010, 21:03
Ja ucze sie tylko tego co mi sprawia przyjemność- WOS, Historia Sztuki i Angielski. Nie wiem po co mi te przedmioty, bo nie chce już isc na ASP albo na Historię Sztuki. Znając życie wyląduje jako nauczycielka^^ Albo wyjade jako au pair i będę tak pracowała przez najbliższe 10 lat :mrgreen: -
Re: Maturalne au-pair - 2011
bleed_well > 18-11-2010, 21:27
Też kiedyś chciałam iść na ASP, kręciła mnie renowacja zabytków i grafika komputerowa. Później stwierdziłam, że z moimi "zdolnościami" nie mam szans
A au pair to ja mogę zostać do końca życia -
Re: Maturalne au-pair - 2011
Nathalie > 18-11-2010, 21:31
Ja chciałam iść na terapie sztuką albo na rzeźbę...
A jak mi się au pairowanie spodoba, to założe agencje ale potencjalnych au pair ^^