-
-
Re: Marlena-historia prawdziwa
karolinka > 11-08-2009, 17:09
hehe to widac, ze hosta postrach sieje, skoro one tak bardzo przepraszalyale dobrze, ze teraz bedziesz mogla wprowadzac swoej reguly -
Re: Marlena-historia prawdziwa
kamysia > 12-08-2009, 10:29
. -
Re: Marlena-historia prawdziwa
marlenao > 14-08-2009, 17:10
Moi hosci wyjechali dzis na dlugi wekend , na 3 dni i zostawili mnie sama w domu.Moge wychodzic , spotykac sie ze znajomymi, ale na noc musze wracac, bo mam pilnowac psa:/ tak fajnie juz mialam zaplanowany wekend w sensie chodzi mi tylko o jutrzejsza noc mialam jechac do nyc na impreze a tu noc musze spedzic z psem ;/ dzisiaj mi przyniesli kartke co moge czego nie i na noc moge zaprosic koelzanke z sob na niedziele a wlasnie chcialam na ta impreze jechac wrrr jak na zlosc. rozumiem ze to moj pierwszy raz jak zostane sama i na dodatek wszystko przez tego psa! normalnie zostawaiaja psa w hotelu ale w ten wekend jest zamkniety wrr!! ale jedno co dobrze to,ze mnie uprzedzili ze babcia wpadnie i ciocia zobaczyc jak sie mam, bo jakbym chciala uciec czy cos to masakra<lol2> no nic niedlugo clean service opusci dom, smigam na basenik tak do 16 a potem umowilam sie do kina ze znajomymi, a co jutro...zobaczy siepowiedzieli tez ze chca mi zaufac i takie tam srutututu wiec stwierdzilam, ze nie bede nic odwalac, jak nie pojde na impreze to mi sie nic nie stanie przeciez. zostane w domu sama z nawiedzonym psem hah i pewnie noc spedze przed tv a tak ogolnie, to chyba mam lepszy kontakt z dziecmi,z dnia na dzien sie poprawia, przynajmniej tak mi sie wydaje. w ogole od kiedy tu przyjechalam to codziennie zjadalam jedna czekoladke z takiego wielkiego pudla <lol2> byly na prawde dobre i dzisiaj hostka przyszla i mowi ze widzi ze ja lubie czekoladki, wiec kupia mi specjalnie wiecej bo tam gdzie jada jest hurtownia<lol2> a te co ja zjadlam byly na halloween buahaha niezle ale spalilam buraka, masakra ale przy ajmnniej czekoladki bede miala hahaha -
Re: Marlena-historia prawdziwa
justineee > 14-08-2009, 23:42
hehe fajnie trafilas, dodatkowo masz juz znajomych i " swoje zycie" mam nadzieje, ze tez mi sie ulozyPowodzenia i oby tak dalej -
Re: Marlena-historia prawdziwa
marlenao > 17-08-2009, 17:15
jestem tu juz miesiac i..moge stwierdzic ze zaczyna mi sie coraz bardziej podobac.zaraz po moim przjezdzie do franklin lakes poznalam chlopaka, jest amerykanienem pochodzena polskiego i jakos tak wyszlo ze...postanowilismy sporbowacdodatkowo jego siostra jest moja bardzo dobra kolezanka , nie wiem co bym bez nich zrobila. caly weekend spedzilam z nimi, bylo super! wczoraj trafilam na rodzinny obiad , byli jego rodzice , agnieszka z chlopakiem i wyszlo na to ze ja bylam z lukaszem haha. bylo na prawde fajnie, oni sa bardzo mili, nawet powiedzili, ze pasuje do ich rodziny ...bo jak wszyscy chodze na boso wekend byl dodatkowo nieco zakrecony, moi hosci wyjechali w ptk rano i wrocili dopiero w nedziele wieczorem, przywiezli mi kubek i pelno czekoladek ze swojej wycieczki hah ja zostalam sama w domu, odwiedzila mnie ich babcia i ciocia;d bardzo mili ludzie, o dziwo kazdy tu dla mnie jest mily hahah;d wczoraj pojechalam sama autostrada , bo musialam obczaic droge na horsecamp tam gdzie musze wozic dzieci przez nast 2 tyg.. masakra przegapilam exit i jechalam caly czas przed siebie ... zatrzymalam sie w jakims miasteczku... nie wiedzialam kompletnie gdzie jestem! bylo pusto, to byl niedzielny poranek,zatrzymalam sie na jakims parkingu i tylko sie modlilam zeby skoncu ktos mi pomogl, oczywiscie mialam mape, ale ja nie jestem najlepsza w korzystaniu z mapy...jakas babka stanela samochodem kolo mnie, zaraz pobieglam do niej zapytac co mam robic , jak sie dostac do Franklin Lakes a ona takie galy i do mnie co t za miasteczko<lol2> prawie ja blagalam na kolanach zeby mi pomogla, wiec ona zadzwonila do swojej mamy, zapytala i mi narysowala jak mam jechac :d wrocilam do domu cala i zdrowa [na szczescie] no i hostka musiala dzis pracowac w domu, bo rano musiala ze mna tam pojechac i za jakies 1,5h musze sama jechac po dzieci omg mam nadzieje ze trafie z dziecmi zalapalam juz chyba lepszy kontakt, tak mi sie przynajmniej wydaje, za jakis tydzien musze isc zalatwic sobie szkole, jestem pogryziona przez komary i nie moge zalozyc innych butow niz japonki bo mam cale piety obtarte od nowych butow ;( tyle u mnie -
Re: Marlena-historia prawdziwa
karolinka > 17-08-2009, 17:23
to super, ze udal Ci sie weekend i gratuluje blizszego kontaktu z kolegabaw sie i korzystaj z tego wyjazdu -
Re: Marlena-historia prawdziwa
kamildzianka > 17-08-2009, 17:26
Marlena, pamietaj o moim opisie seksualnym Amerykanow. :> Przezorny - podwojnie ubezpieczony. -
Re: Marlena-historia prawdziwa
marlenao > 17-08-2009, 17:41
hahah pamietam pamietam! Ja jestem ostroznaDzieki ! -
Re: Marlena-historia prawdziwa
monita > 17-08-2009, 20:37
[quote name="kamildzianka"] Przezorny - podwojnie ubezpieczony.[/quote] hahahahahaha jak czytam o ich życiu seksualnym to najlepiej jakbyśmy całe w lateksie były:lol: -
Re: Marlena-historia prawdziwa
monita > 17-08-2009, 20:39
Marlena tylko pozazdrościć widać, że wszystko się układa, powodzenia w operowaniu i z facetem oczywiście:]