• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

nie znam języka, nie potrafię się dogadać

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • O wszystkim związanym z programem Au Pair
       
    • nie znam języka, nie potrafię się dogadać
       
  • nie znam języka, nie potrafię się dogadać
  • Re: nie znam języka, nie potrafię się dogadać

    kamila.k > 06-07-2009, 22:48

    mi bardziej odpowiada praca w hotelu od - do jak np praktyki.

    a au pair z tego co obserwuje to 24 h pod obstrzalem, to nie dla mnie
  • Re: nie znam języka, nie potrafię się dogadać

    kamila.k > 06-07-2009, 22:52

    sorry ale jestem strasznie zagubiona..
  • Re: nie znam języka, nie potrafię się dogadać

    89dzoana89 > 06-07-2009, 23:02

    Taaa a pojdziesz do hotelu i tez znajdziesz jakies ale!!

    Dziewczyno jak mozna pisac to wszystko po pierwszy dniu operowania??

    Poczatki sa trudne i trzeba zdawac sobie sprawe ze rodzina nie pokocha cie po 5minutach. Jest tesknoa za domem, blokada jezykowa itp.

    Chyba programy Ci sie pomylily bo au pair to nie wczasy!
  • Re: nie znam języka, nie potrafię się dogadać

    cailet > 06-07-2009, 23:06

    kamila.k ----> spokojnie. Każdy czasem jest zagubiony. Trzeba wszystko przemyśleć i tyle. Dasz radę. Tak czy inaczej.



    dzoana ----> my wiemy, bo siedzimy "od zawsze" na forum i wiemy mniej więcej jak program wygląda. Jak ktoś wie o nim tyle, co z broszur biur organizujących, to jest inaczej.
  • Re: nie znam języka, nie potrafię się dogadać

    dominikan@ > 06-07-2009, 23:22

    A ja tam po cześci traktuje operowanie jako wakacje.

    Dla mnie operowanie to nie tylko czyste obowiazki, nakazy, zakazy itp. Ja naprawdę lubie małe dzieci więc nie moge tego traktowac tak przedmiotowo jako tylko pracę bo tak nie jest. Kazdy ma do tego inne podejście i tak jak ktos wcześniej napisał każdy jedzie tam z nas z różnych powodów a ja jade min zeby pozwiedzać, podciągnąć angeielski i odpocząć naprawdę odpocząć od tego wszystkiego i wszystkich którzy mnie obecnie otaczają!
  • Re: nie znam języka, nie potrafię się dogadać

    kamildzianka > 06-07-2009, 23:29

    A mnie, im bardziej sie w to wczytuje, wierzyc sie nie chce w te historie. Smierdzi mi to podpucha.
  • Re: nie znam języka, nie potrafię się dogadać

    cailet > 06-07-2009, 23:32

    kamildzianka ----> a czemu tak myślisz?
  • Re: nie znam języka, nie potrafię się dogadać

    vegemilka > 06-07-2009, 23:58

    Hmm.. no wlasnie czemu?

    Hihihi.. dominikan@ a ja tak samo. A juz wogole jak moj normalny dzien "pracy" wyglada na wyborze czy zostac w domu i pluskac sie z mala w basenie, czy moze jechac na plaze i pluskac sie z mala w morzu o temp 25 stopni czy moze wziac mala na rower i zwiedzic kolejne prowensalskie miasteczko..

    No ok.. oczywiscie nie zawsze jest kolorowo.. to fakt. Ja caly czas uwazam, ze bardzo duzo zalezy od nastawienia sie, ze bedzie dobrze.. a jak cos nie wypali, trudno, idzie sie dalej, troche sie posmuci, a potem idzie sie i tak naprzod z wiara w marzenia i osiagniecie jakiegos celu..
  • Re: nie znam języka, nie potrafię się dogadać

    dominikan@ > 07-07-2009, 0:06

    Bo nie można jechać z takim nastawieniem że jedzie sie tam tylko do pracy!! Owszę czekają nas tam obowiazki które są priorytetem w czasie naszego pobytu ale czeka na nas tam równiez 1500 innych przyjemności!!
  • Re: nie znam języka, nie potrafię się dogadać

    cailet > 07-07-2009, 0:13

    Wiecie, ja nie chcę nikogo też bronić ani potępiać, ale trzeba przy tym pamiętać, że ludzie są różni. Ja, która kończę studia i mam już swoje w CV, nie tylko tym oficjalnym to coś innego niż dziewczyna lat 18, która nigdy jeszcze nie była na swoim i ten wyjazd to ma być przygoda, bo wreszcie wyrwie się spod opiekuńczych skrzydeł rodziców. Trzeba o tym pamiętać, że mimo wszystko czasem na taki wyjazd porywają się osoby zupełnie do tego nieprzygotowane psychicznie. I jeśli trafią na porządną rodzinę, to jest szansa, że przetrwają, a jeśli trafią na kogoś, kto tylko na takiego "nieboraka" czeka, to odpadają w przedbiegach. Założenia programu są, jakie są, a ich realizacja to sprawa zupełnie inna. I o tym też trzeba pamiętać. Niektórzy, którzy nie trafiają do skarbnicy wiedzy, jaką jest to forum (żeby nie było, mówię to bez cienia ironii), po prostu nie zdają sobie z tego sprawy.



    I co racja, to racja. To nie jest Tylko praca, ale też to nie są Tylko wakacje. Coś za coś.
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia