-
-
Re: Rzeczy, które zadziwiły was w USA
izzieem > 21-12-2012, 15:27
mnie zadziwiła głupota amerykanów i to jak nie dbają o swój wygląd -
Re: Rzeczy, które zadziwiły was w USA
mamecia > 21-12-2012, 16:04
[quote name="izzieem"]mnie zadziwiła głupota amerykanów i to jak nie dbają o swój wygląd[/quote]
Podpisuję się pod tym, widziałam ludzi którzy na winter concert w szkole dzieciaków przyszli chyba w ciuchach w których gotowali obiad, które były poplamione od góry do dołu. A to tylko jeden z przykładów.
Mnie zadziwiło to że tutaj, przynajmniej w Mass nie istnieje coś takiego jak wyprzedzanie. Wszędzie podwójna ciągła. -
Re: Rzeczy, które zadziwiły was w USA
Madlene > 24-12-2012, 7:00
Ludzie w piżamach i kapciach w sklepach, na ulicach czy w centrach handlowych to norma ;P
Nikogo tu nie dziwią osoby, które w grudniu chodzą w japonkach.
Co powiecie na kobietę odśnieżającą wjazd w szortach?
Tutaj każdy ubiera się w co mu się podoba i nie przejmuje się niczym.
Amerykanie są wiecznie zapracowani i na nic nie maja czasu.
Tutaj cały rok są jakieś wyprzedaże, zniżki, kupony, akcje.
Co mi się podoba biegają, ćwiczą niezależnie od pogody czy pory roku.
Tutaj powszechne są ubranka na psów, czasem wygląda to bardzo uroczo -
Re: Rzeczy, które zadziwiły was w USA
differentshades > 06-01-2013, 20:45
Mnie zadziwiło tysiąc rzeczy, sytuacji, ale to co zadziwia mnie tak na co dzień, i nie potrafię zrozumieć ,,why?'' ,,why they don't care?''. To..
Ubiór. To zadziwiło mnie niesamowicie, pomimo, iż wiedziałam o tym zanim tu przyjechałam, zadziwiło.
Idziesz do sklepu a tam widać, że zadbana i ładna kobieta koło trzydziestki stoi w kolejce w piżamie i kapciach.
Idziesz do dobrej restauracji a tam ludzie w dresie, jeansach i adidasach.
Zauważyłam jednak wielką różnice pomiędzy Kalifornią a Wschodnim Wybrzeżem, Kalifornijczycy ubierają się luźno, nie dbają kompletnie o to co mają na sobie, dres i torebka od old navy - 80% kobiet. Tak samo, nudno, bez wyobraźni, zero biżuterii, zero pomysłu na siebie, 70% tych kobiet wygląda tak samo, na serio, poza twarzą i włosami, te same ciuchy, z tych samych sklepów i ta torebka... aż wkleję link:
http://www.google.com/imgres?um=1&hl=pl&...,s:0,i:145
Tą torebkę od old navy nosi jakieś 80% kobiet w S.F jedyne co je różni to kolor. Why? Nie wiem, nie wiem, dlaczego. Nie potrafię zrozumieć, dlaczego z pośród tych wszystkich torebek jakie można kupić tutaj wszystkie one noszą tą. Nuda, nuda nuda.
Za to wieczorem? oooo... krótka czarna sukienka odsłaniająca wszystko co można odsłonić. Ale znowu czarna sukienka - 70% . Zero zero zero kreatywności, dodatków. Ale zauważalna jest różnica miedzy rasami wg. mnie. Azjatki są szczupłe, dbają o siebie, ładnie się ubierają, innaczej, mają swój styl. To samo hinduski, murzynki i oczywiście imigrantki. Jak my au pair. Potrafię rozpoznać imigrantkę w kilometra. Po ciuchach, butach, dodatkach. I z reguły mam rację. Amerykanki w Kalifornii ubierają się nudno jak flaki z olejem. Albo odsłaniają wszystko co się da i wyglądają jak .... albo zakładają dres i nawet nie rozczeszą włosów. Ze skrajności w skrajność. Takie moje zdanie. Mam prawo do niegoZa to New York - inna bajka, jest o wiele bardziej modny, Europejski. Na ulicy czuć tą modę, różnorodność, tą energię, to, że te kobiety rzeczywiście stanęły przed lustrem zanim wyszły z domu i zastanowiły się czy ten czerwony pasek pasuje do tej żółtej sukienki. Czuć, że bawią się moda, bo po to ją mamy, to to frajda się postarać, ładnie ubrać, zadbać o siebie, poeksperymentować. Każdy mi tu mówi, że mam niesamowity styl. Każdy także mówi o tym, wielu innym au pair jakie tu znam. To samo z dbaniem o siebie. Kiedy powiedziałam tu jednej amerykance, że sama sobie obcinam paznokcie, wycinam skórki i maluje to spojrzała na mnie z politowaniem w oczach i powiedziała ,,why?''. Amerykanki mają od tego ludzi w salonach piękności. Tam golą im nogi, malują im paznokcie i robią pilling ciała. One same nie wiedzą jak mam wrażenie. Bo nie muszą wiedzieć. Mają od tego ludzi. Jest popyt jest podaż. Salonów jest tu jak grzybów po deszczu na każdym rogu.
To takie moje małe wtrącenie, bo zadziwiło. -
Re: Rzeczy, które zadziwiły was w USA
viki2131 > 24-01-2013, 18:03
musisalam wyslac list do banku dleczego tu jestem i... niespodzianka, jak masz znaczek w domu to wystarczy włożyć list DO SWOJEJ skrzynki, podniesc mala czerwona flage i jak przyjedzie listonosz to ja zabierzecóż za ułatwienie, przydałoby się w Polsce
co jeszcze to nie włączają kierunkowskazów, ja myślalam ze w Polsce to problem ale tutaj to niektórzy chyba nawet nie wiedzą że coś takiego istenieje- mega wkurzające!