-
-
Re: ***Szwajcarska przygoda Klarasa podróżnika***
Klarasek > 26-01-2008, 14:51
Wczoraj mialam kryzys.
No wiec zaczynam doceniac moich niemcow...tak, tak...Ta kobieta ma swira. Pierwszy kontakt- a ona wstawiona...Pozatym jest straszna pedantka. I to naprawde! Wszystko ma wrocic na swoje miejsce od razu po uzyciu. Nawet zabawki. A przeciez przy dzieciach to praktycznie niemozliwe. Stoly, lacznie z blatem kuchennym ma szklane. I ma byc czysto! Ja tam sie boje zlewu zamoczyc...Wyjezdzajac powiedziala, ze chce zastac kuchnie w takim stanie jak teraz bo bedzie miala kryzys(grozba?)
Lazi nago po mieszkaniu!!! Czuje sie jak taka sluzka. Rano mam malej mleko i herbatke w butelce zrobic, a pani domu w termosie(termos moze rano stac u niej na szafce nocnej, wiec mam rano zapukac otworzyc drzwi, zabrac termos i wyjsc...)
I jest strasznie odtad dotad- 19.30 (pracuje do 20)a ona do mnie:to porasuj te pol godziny do 20. Nie wiem moze ja sie czepiam. W ogole to jak widzi cos co nalezaloby odniesc dajmy na to do lazienki kaze mi to zrobic. Mimo ze sama idzie w tym kierunku...
Ej dziewczyny szczerze- to ze mna jest cos nie tak czy z nia?
Ma jednak Catherina tez swoje dobre strony. Powiedziala ze jak zechce to moge kogos z Polski do siebie zaprosic(bedzie nocowac u mnie w pokoju). Wyjechala na weekend i zostawila mi kase na kino. No i pokoj mam w porzadku. Mam nadzieje ze sie jeszcze wszystko ulozy... -
Re: ***Szwajcarska przygoda Klarasa podróżnika***
Klarasek > 26-01-2008, 15:39
Wiecie co mi przed chwila powiedziala??!! Oczywiscie masz co drugi weekend wolny, ale tak ze 2 godzinki to popracujesz( w weekend). No chzyba ze bedzie straszny balagan... 8O HELLOOO!!! -
Re: ***Szwajcarska przygoda Klarasa podróżnika***
idril > 26-01-2008, 17:04
[quote name="Klarasek"] Rano mam malej mleko i herbatke w butelce zrobic, a pani domu w termosie(termos moze rano stac u niej na szafce nocnej, wiec mam rano zapukac otworzyc drzwi, zabrac termos i wyjsc...)[/quote]
co do tego to jak moja byla hostka ona sie zachowuje. z tym ze termos to nie ja mialam obslugiwac tylko host. i w zasadzie to nie byl termos tylko trzy duze dzbanki z:
1.kawa czarna (z kofeina)
2. ubite mleko do kawy
3. kawa czarna (bez kofeiny).
do tego w 3 talerzach jakies jedzenie i dwie miseczki jedna z platkami a druga z czyms tam jeszcze w zaleznosci od humorku...
a jesli chodzi o weekendy niby wolne. to powiedz jej ze sie inaczej umawialyscie. od razu. zreszta to w ogole jest nie fair ze tak mowi. ale wiadomo hostka ;/
a moge wiedziec ile godzin pracujesz?!
pamietaj trzeba walczyc o swoje bo inaczej na leb wlaza! -
Re: ***Szwajcarska przygoda Klarasa podróżnika***
Klarasek > 26-01-2008, 20:15
Kurcze wychodzi 9 godzin dziennie...To chyba troche duzo. Jesli jeszcze na dodatek mam co drugi weekend i to niepelny wolny. Sama nie wiem...
Gadalam z au pair z naprzeciwka. Ona u mojej byla w zastepstwie 2 tygodnie. Powiedziala mi ze strasznie sie cieszy ze juz u niej nie pracuje...Chyba zaczynam sie bac :? W co ja sie debil skonczony wpakowalam? -
Re: ***Szwajcarska przygoda Klarasa podróżnika***
asiafrugo > 26-01-2008, 20:48
No troche dużo, tym bardziej że na pocz?tku pisała?, że 30 h tygodniowo... -
Re: ***Szwajcarska przygoda Klarasa podróżnika***
Klarasek > 26-01-2008, 21:11
Otoz to. Chyba bede musiala z nia pogadac... Narazie nie dostalam pelnego rozkladu dnia. Mamy o tym porozmawiac dokladniej w poniedzialek. Ja rozumiem, ze mi wiecej placi, ale to jej wybor. Umowa byla nieco inna. Tylko jak to zrobic? Mialyscie moze taka sytuacje? Jak ona moze zareagowac? -
Re: ***Szwajcarska przygoda Klarasa podróżnika***
Vorissa > 26-01-2008, 21:49
Klara... a moze szukaj ewentualnie innej rodzinki ? skoro ta Ci nie bedzie pasowac, bo bedzie inaczej niz sie umawialyscie to chyba bez sensu sie jest meczyc ? tak mi sie wydaje... -
Re: ***Szwajcarska przygoda Klarasa podróżnika***
Yoanna > 26-01-2008, 22:07
no nie zaszkodziloby rozejrzec za czyms, tak zeby nie zostac na lodzie jakby co..
przesadza kobieta troche.. umawialyscie sie inaczej, zwroc jej na to uwage -
Re: ***Szwajcarska przygoda Klarasa podróżnika***
Klarasek > 27-01-2008, 1:12
Najpierw z nia pogadam. Nie chcialabym tak szybko rezygnowac. To bylaby kolejna moja porazka... -
Re: ***Szwajcarska przygoda Klarasa podróżnika***
Klarasek > 27-01-2008, 13:45
Dobra, teraz to mnie kobieta wkurzyla. Niby mam wolny weekend. A w sobote musialam rano wstac, maleje mleko przygotowac jej herbate. Potem wyslala mnie do sklepu po buleczki. Jak wrocilam musialam dzieci ubrac i sniadanie przygotowac. Zadzwonila dzis rano i powiedziala, ze moge oczywiscie gdzies wyjsc ale o 17 mam byc w domu :evil:
To przepraszam bardzo mam ten wolny weekend w koncu czy nie??!!