-
-
Re: MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.
WAMPIREK > 23-08-2007, 22:11
Popieprzone to wszystko :? -
Re: MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.
Ninka Jones > 23-08-2007, 22:14
nie wszystko, tylko ja. -
Re: MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.
WAMPIREK > 23-08-2007, 22:29
Nieprawda...Ty jestes kochana... -
Re: MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.
Ninka Jones > 23-08-2007, 22:34
te dwie opcje sie na wzajem nie wykluczaja. -
Re: MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.
idril > 23-08-2007, 22:49
a mi sie ostatnio wyostrzl wech
na prawde przeszla obok mnie rodzina cala tak po kolei w odstapach od siebie (rodzina mi nie znana) i czulam od kazdego porszek do prania.
a statnio myslalm ze orgazmu dostane jak chlopak (w autobusie to bylo) usiadl obok mnie i tak ladnie pachnial.
pomimo ze przeprosil za swoj zapach bo byl po treningu (wcielo mnie norlamnie jego bezposrednosc).
ale za to slepne coraz bardziej.
podobno jedno sie wyostrza jak drugie idzie w tango.
a co do pierogow ruskich to nawet nie wspominajcie...
mniam! -
Re: MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.
WAMPIREK > 24-08-2007, 11:35
W takim razie obstawiam,ze pierogi ruskie to najbardziej pozadana potrawa au-pair
Wlasnie mija mi 9 dzien na wyspie ... czas szybko leci !
Postanowilam napisac cos wiecej na temat mojej Host rodzinki ...juz mam jako takie odczucia i widze wiecej niz na poczatku....
HOSCI : Malzenstwo z 4letnim stazem, z pochodzenia Wlosi.Ona urodzona na wyspie, on na Sycylii.
Hostka jest prawnikiem,pracuje w jakims biurze.Ogolnie babka jest mila, sympatyczna...i lubie ja.Ale poza praktycznie rozmowami formalnymi nic nas nie laczyJakos nie umiem z nia dluzej rozmawiac ...
Host...jest informatykiem.I z nim to jest niezle. Mamy super kontakt, rozmawiamy duzo, zartuje, smiejemy sie i w ogole.
Ostatnio rozmawialismy o zyciu, o planach, o oczekiwaniach...
Np. jak przyjechal do mnie kiedys K. to przez 2 dni musialam sie spowiadac co i jak ,i kto to itd
Wydaje mi sie,ze hostki jakas nie interesuje co ja czuje i jak sie mam.Odkad jestem na wyspie nie zapytala sie ANI RAZU jak sie u nich czuje itd.
A host co innego...
Ale z tego co zauwazylam...to u wiekszosci au-pairek lepszy kontakt ma sie z hostem niz z hostka
Ale wydaje mi sie,ze moj dobry kontakt z hostem zawdzieczam tez naszemu europejskiemu pochodzeniu...Mamy inna mentalnosc...
On mnie doskonale rozumie ,co to znaczy czegos nie rozumiem,bo jeszcze kilka lat temu w ogole nie mowil po ang, i rozumiem co to znaczy jezdzic po prawej stronie ulicy
ICH JEDZENIE...
Juz wiele pisalam o tym...jakie tu jest niedobre i niezdrowe jedzenie i jakie mam z nim problemy.
Otoz wcinaja mnostwo niezdrowej zywnosci...A u nich w kuchni znajdzie sie (w 90%) czekolade, cole !! To jest to czego w tym domu nigdy nie zabraknie...a gdyby zabraklo to chyba ogloszonoby kleske zywiolowa
Host,jak przyjezdza w poludnie do domu na lunch to przewaznie wcina pol sloika nutelli i wypila pol butelki coli...I oni tak jedza...
Zreszta wiadomo,ze oni maja inny "system" jedzenia...rano niemalze nic,w poludnie jakis lunch...a ok 19-20 zaczynaja uczty....Wczoraj gdy wieczorem szlam do pokoju (ok 23) to czulam jak w kuchni cos smaza ...
A ja nienawidze jesc tak pozno,wiec zazwyczaj nie jem z nimi dinneru.
ICH ROZRYWKA : TV, TV, TV .... rozumiem,ze jak przychodza z pracy to sa zmeczeni.Ale jeszcze sie nie zdazylo zeby gdzies wyszli,cos zrobili...
no chyba,ze maja wolny dzien to wtedy gdzies jada itd.Ale jak cos to TV tutaj caly dzien jest wlaczony... -
Re: MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.
Gość > 24-08-2007, 13:28
Z moja kochana host rodzina z Finlandii kontakty mielismy udane ze wszystkimi. Hosta i tak nie bylo prawie wcale w domu, bo pracowal wtedy wlasnie na kontrakcie w Bostonie, a hosta byla zaj.bista.
W drugiej juz mojej rodzinie (tzn drugiej u ktorej zostalam sporo czasu) to hostka byla formalna i dziwna i pedantyczna i w ogole, nie trawie jej, a host byl b.fajny. No ale niestety fajny host nie wystarczy, zeby au pair dobrze sie czula ogolnie w rodzinie...
Ruskie pierogi to chyba potrawa, ktorej chce sie au pair w GB, bo my mamy w sklepach normalnie, a w Finlandii to one sie nie nazywaja ruskie tylko karelskie, a Karelia mimo ze obecnie nalezy do Rosji, byla kiedys Finlandia, wiec je traktuja jak swoje. -
Re: MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.
WAMPIREK > 24-08-2007, 14:55
To w takim razie Emi, na co masz ochote do zjedzenia ?
Bylam z malym na spcerku .Ladna pogode mamy ,wiec niech sie przejdzie (czyt.pojezdzi w wozku).Mielismy kupic papersy ,ale takich jakie chcielismy nie bylo wiec poszlismy na plaze...Bylismy tak moze z 2 min.
Pytam sie przed tym malego czy chce isc na plaze....A on sie drze...TAAAK !
No to dawaj...idziemy.I gdy schodzilismy ...on nagle,ze nie na plaze i ze wracamy itd :?
No to wrocilismy do domu....pobawil sie troche i padl...poszedl spac
Przed chwila zadzwonila Agnieszka (polska au-pair ktora wczoraj na Jersey przyleciala),mamy sie dzisiaj spotkac wieczoremZycie towarzyskie sie rozkreca -
Re: MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.
Gość > 24-08-2007, 16:25
Na nic szczegolnego, bo wszystko co chce to moge sobie kupic. Kiedys marudzilam za polska kielbasa, ale to tez mozna w polskim sklepie. -
Re: MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.
WAMPIREK > 24-08-2007, 16:37
Chyba dzisiaj bedzie ten WIELKI dzien...kiedy powiem,ze odchodze...boje sie niemilosiernie ... ale chce im dac czas na znalezienie nowej au-pair itd.
Zostane z nimi tyle ile bedzie to potrzebne.Chce wracac pod koniec wrzesnia,a jak nie to jakos w pazdzierniku...