-
-
Re: Plany a rzeczywistość
edyta_s > 16-06-2007, 1:57
Jak dziecko wychowane, to w kazdym wieku moze byc ok.
dziekuje
wieczor tez byl bardzo milyide spac, bo padam -
Re: Plany a rzeczywistość
Gość > 16-06-2007, 12:54
Dla mnie to bariera jezykowa byla na poczatku paralizem normalnie... Bo jak mam dziecku wytlumaczyc, ze ma brata maluskiego nie bic, albo malemu, zeby siostry nie straszyl i dlaczego nie mozna puzzli niszczyc i w ten sposob przeszkadzac komus innemu w zabawie, jak sie nie zna jezyka? W takim wypadku dogadywanie sie z maluszkami (do roczku nawet) stoi na o wiele wyzszym poziomie, a te powyzej 7 lat rozumieja co to znaczy byc w obcym kraju (z reguly), wiec ida troche na reke czlowiekowi.
Ja w Finlandii czasami zaczynalam o 6.30 (45 min roboty), a jeszcze dodam, ze Finlandia jest w innej strefie czasowej i ich 6.30 to polska 5.30!
8) -
Re: Plany a rzeczywistość
edyta_s > 16-06-2007, 16:29
o takiej godzinie to bym przeciez umarla :lol: ja miewam problem ze zwleczeniem sie z lozka o 7.15 -
Re: Plany a rzeczywistość
faris > 16-06-2007, 17:41
Ja najchętniej w ogóle wstaję o 8-9Albo póxniej
Fakt, budzę się czasem nawet i o 4, ale to nie jest powód, żebym wstała xD -
Re: Plany a rzeczywistość
edyta_s > 17-06-2007, 1:00
Ja ostatnio preferuje ok 11.
Wpadlam na genialny pomysl, jako ze przez 2 tyg wydalam az 10 euro (przy czym mam troche drobnych z Polski), tak wiec narusze swoje gleboko schowane kieszonkowe (taa trzeba oszczedzac na pewne powakacyjne wydatki) i naucze sie jezdzic konno.Slyszalam wiele pozytywnych opinii na ten temat, nie mialam okazji sama sprobowac, wiec dlaczego nie?
Ale pracy dalej ani widu ani slychu... -
Re: Plany a rzeczywistość
Grizzly > 17-06-2007, 12:14
Uwielbiam konie! : )
Swego czassu nawet się troche uczyłam jeździć bo mamy znajoma ma stadnine, jednak nie za blisko no i nic konkretnego z tego nie wyszło, ale no.. jakby w mojej wsi jaka? stadnina była to moge nawet wolontariuszk? być ;D -
Re: Plany a rzeczywistość
Gość > 17-06-2007, 12:42
Znajoma finska au pair, z ktora chodzilam na kurs w ubieglym roku, cale kieszonkowe wydawala na konie - ale szczesliwa byla -
Re: Plany a rzeczywistość
faris > 17-06-2007, 13:22
Mi się konie podobaj?, i gdzie? w pobliskiej wsi jest stadnina, a nawet dwie - ale drogo i nie wydolę...
A trochę sie koni boję, bo po wsi sobie jeżdż? takie zaprzężone w wozy, brudne, zaniedbane, pokaleczone itd itp... i zawsze jak sie mijam to mnie chc? ugryźć
Na razie, nie, postoję z daleka, ale za to chętnie bym sobie zrobiła prawko na motorek ^.^
i jakie? lekcje gry na gitarze/flecie... To się wszystko okaże w przyszło?ci -
Re: Plany a rzeczywistość
WAMPIREK > 17-06-2007, 16:03
Ojj na gitarze to ja bym sie tez z checia nauczyla grac -
Re: Plany a rzeczywistość
Ninka Jones > 17-06-2007, 21:44
je?li chodzi o wstawanie to ja lubie sie podnie?ć tak między 12 a 13ale o 6.45 daje rade jak do szkoły trzeba i?ć
co do koni to ja nauczyłam się jeździć w tamtym roku jak byłam w Niemczech na wymianieale w tym roku okazuje się że mam na nie uczulenie więc wole się nie zbliżać
a nauka gry na instrumencie? ja umiem grać na klawiszach (pianino czy keyboard - jak dla mnie to bez różnicy) no i na gitarze. Z tym że gitary się sama w miesi?c nauczyłam