• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Yoanna - dogonić marzenia...

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • Yoanna - dogonić marzenia...
       
  • Yoanna - dogonić marzenia...
  • Re: Yoanna - dogonić marzenia...

    Asienka > 04-06-2006, 19:14

    heheh Yoanna ja robie takie same sniadanie jak ty

    i moi tez mieli wolny tydzien, mowili mi czemu, ale nie zrozumialam. ja anglikow czasem nie rozumiem a co dopiero niemcow bym miala... respekt hehe
  • Re: Yoanna - dogonić marzenia...

    Yoanna > 09-06-2006, 13:06

    jestem again

    3 dni temu hostka wyjechala na dominikane na tydzien, wiec teraz sie dzieje heheh o 6 budze chlopakow, jejku jak wczesnie, nie lubie tego a potem normalnie, z tym ze musze sama gotowac ehhhhhhh

    pare dni juz tylko mi zostalo, smutno... bo fajnie tu dzis otwarcie mistrzostw duzo ludzi sie zjechalo.

    z mi sie widzialam pare razy, milo poznac

    a ja jak zwykle tutaj w biegu teraz ayyyyy

    w srode wracam, dzwonilam do domu to mi mama powiedziala ze mnie nie odbiora z lotniska, phi co to ma byc_ rodzina? powiedziala zebym se sama wrocila busem albo pociagiem. no jakos tam bedzie ale w zyciu na okeciu nie bylam, nic tam nie wiem, no ale damy rade. mowie do niej, mamo, mam tylko 30 zl. - wystarczy heheh. normalnie kocham ich :wink:

    lece papap
  • Re: Yoanna - dogonić marzenia...

    Pigwa > 09-06-2006, 13:38

    hehe no niezle to rodzice tak sie martwili ze wyjezdzasz ze nawet sami cie odwozili a teraz nawet na lotnisko nie chca przyjechac :roll:

    a to ze cie rok nie bedzie to juz wiedza czy dalej nie :wink:
  • Re: Yoanna - dogonić marzenia...

    Asienka > 11-06-2006, 11:00

    hehe Yoanna Okecie wielkie, ale jak bylam na dworcu Waterloo w Londynie to wielkosci Okecia prawie ze jest

    Nic sie nie boj i wracaj do Polski, bo im szybciej wrocisz do Polski, tym szybciej znajdziesz sie tu
  • Re: Yoanna - dogonić marzenia...

    Yoanna > 15-06-2006, 0:37

    no wrocilam juz, wrocilam...

    oczywiscie z przygodami :wink: niby samolotem to szybko, a ja 12 h wracalam :/

    z domu wyjechalismy o 9, samolot mialam o 11.30, ale wiadomo, odprawa i hostka potem miala gdzies jechac to wczesniej wyjechalysmy. lecialam godzinke, to byl moj pierwszy lot w zyciu. wrazenia super! bardzo mi sie spodobalo. zwlaszcza jak leci sie przez te chmury, ktore wygladaja jak gigantyczna wata cukrowa hihi i mielismy bardzo przystojnego stewarda heheh :lol: jak wyladowalismy to odebralam bagaz i poszlam szukac przystanku. bylam tam o 13. patrze - bus do bialego o 14, taki ze dowiezie mnie na aleje jana pawla II i potem przesiadka na maly busik. czekam wiec, czekam, oczywiscie opozniony 20 min jeszcze byl, kierowca mi powiedzial, ze nie moze zagwarantowac ze mnie zdazy tam dowiezc :/ ale zadzwonil do kogos, jedziemy, jestesmy na miejscu, ja do tego busa i sie okazuje ze nie ma juz miejsc! mieli komplet! szajse. no to kolejna godzine czekalam na kolejny autobus, tym razem juz normalny, nie zaden maly co 8 osob wejdzie hehe. i wiecie ile czasu jechalam z wawy do bialego? 4,5 h! toz to skandal! samochodem sie jedzie 2,5. ale jeszcze takie szczescie mielismy, ze w srodku lasu korek byl :? no ale 20.30 bylam juz w domku.

    jakos sie za bardzo nie ciesze...

    w hamburgu bylo fajnie, jejku jak ja sie ciesze, ze moglam tam byc, przezyc cos nowego! rodzinka mi sie sympatyczna trafila, dzieci anioly, takie posluszne, ze ja nieraz w szoku bylam. co nie powiesz to zrobia. niemieckie wychowanie hihi ordnung muss sein :wink:

    hostka byla tydzien na dominikanie, wczoraj wieczorem wrocila, przywiozla mi nawet prezenty hehe milo z jej strony

    a z mi sie pozegnac nie moglysmy, w poniedzialek sie umowilysmy na wieczor ale musialam odwolac, bo babysitting nieoczekiwany. to sie umowilysmy na wtorek. i co? mi esa przysyla, ze hostka jej wsadzila b-sitting ehhhhh kochamy nieoczekiwane bejbisittingi, prawda? no wiec trudno. mi, milo bylo cie poznac

    jejku ja dzis na necie siedze, zaleglosci nadrabiam, nie wiem czy zdaze hehe a w niedziele kolejny wyjazd, rodzice jeszcze nic nie wiedza, lol, oni to ze mna maja emocje heheh narazie niech ochlona, ze wrocilam
  • Re: Yoanna - dogonić marzenia...

    Yoanna > 15-06-2006, 0:40

    a jeszcze co do okecia, to sory, to chyba jakas komedia jest, jak wyszlam z przylotow i szlam na przystanek, co jest caly czas na terenie okecia, a kawalek ten no dosc spory, to myslalam, ze nie wiem! walizka wielka, ciezka, ale na kolkach to ok. ok ale nie w polsce! chodnik krzywy, kazda plytka sterczy w inna strone, ej no, to ma byc lotnisko? brak slow...
  • Re: Yoanna - dogonić marzenia...

    MONIKA > 15-06-2006, 1:41

    Ska Ty ale rozwalona jetes, oni jeszcze nie wiedza ze wyjezdzasz? matko kochana!
  • Re: Yoanna - dogonić marzenia...

    jojo2525 > 15-06-2006, 9:11

    TY jestes szalona dziewczyno, wiec na jak dlugo rodzice nie maja pojecia, ze wybywasz ponownie z domu?
  • Re: Yoanna - dogonić marzenia...

    Pigwa > 15-06-2006, 9:36

    Yoanna tak myslalam ze jeszcze nic nie powiedzialas :twisted:

    a powiesz ze na ile jedziesz?? :wink:
  • Re: Yoanna - dogonić marzenia...

    (-:MARZENA:-) > 15-06-2006, 10:46

    e no po co mam mowic na ile...hihi co to za roznica czy teraz czy we wrzesniu powie ;P ciesze sie ze wrocilas Yoanna...hihi musze od Ciebie jakies numery kontaktowe wziac i w nastepna sobote sie widzimy kochana
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia