-
-
Re: Koniec mojej operskiej kariery....
Gość > 31-08-2006, 12:29
oj, Sol Sol, to nie zaden koniec, bo ty jako au pair nadal bedziesz pracowac, a zadna z dziewczyn tu sie wpisujacych juz nie -
Re: Koniec mojej operskiej kariery....
Olga Anna > 31-08-2006, 13:00
No wlasnie... Ja zakonczylam kariere au pair dokladnie 1 czerwca, bo wtedy zaczelam "normalna" prace....
chociaz... nadal zdarza mi sie opiekowac "moim" dzieckiem, np teraz w soboteale to juz nie to samo....
pozdrawiam! -
Re: Koniec mojej operskiej kariery....
Yoanna > 31-08-2006, 15:36
ja 3 razy bylam operka i dosyc! odchodze na emeryture hehehe niech mlodsi sie w to bawia ;D ciesze sie hihihi -
Re: Koniec mojej operskiej kariery....
oliwka911gt > 31-08-2006, 18:46
yoanna, zabrzmialo to jakbys miala conajmniej z 40 lat :lol: -
Re: Koniec mojej operskiej kariery....
Yoanna > 31-08-2006, 19:44
19 w pazdzierniku bedzie hehehe 8) -
Re: Koniec mojej operskiej kariery....
oliwka911gt > 31-08-2006, 19:48
podzielic na dwa -
Re: Koniec mojej operskiej kariery....
Czarna_ski > 01-09-2006, 12:19
ja koncze operowanie... DZIS !!!
po roczych wojazach wroce do domciu, wloze kapcie i odetchne z ulga
operowanie jest fajne; ale nie na dlugo. Tez mam dosc zycia czyims zyciem i wiecznego spelnania czyis oczekiwan..
najgorsze jest mieszkanie LIVE_IN............
Ciesze sie ale nie zaluje. Przezylam i jestem z siebie dumna
HEH -
Re: Koniec mojej operskiej kariery....
maya > 01-09-2006, 12:51
W takim razie należ? Ci się tylko gratulacje,że przetrwała? ten czas i nie żałujesz -
Re: Koniec mojej operskiej kariery....
Yoanna > 05-09-2006, 15:16
dokladnie, live in dobijajace.
lepsze mieszkanko ciasne ale wlasne -
Re: Koniec mojej operskiej kariery....
Karrrola > 10-09-2006, 23:59
moze jako doswiadczone powiedzielibyscie mi kilka słow .. znaim ja zaczne