-
-
Re: Ile pieniędzy wydajecie miesięcznie?
Gość > 12-09-2005, 10:07
a ja tylko Gabriele Sabatini
ale wiecie co, tak odnosnie perfum, te ktore Britney Spears sygnowala swoim nazwiskiem - wcale nie sa takie zle :roll: -
Re: Ile pieniędzy wydajecie miesięcznie?
martamaua > 12-09-2005, 11:56
Ciekawe jak te Christiny Aguiliery,bo nie widzialam nigdzie.Paris Hilton tez nie sa takie zle. -
Re: Ile pieniędzy wydajecie miesięcznie?
wredna_femina > 12-09-2005, 17:25
... -
Re: Ile pieniędzy wydajecie miesięcznie?
MONIKA > 12-09-2005, 18:12
Ten od Brit nie jest zly, ale jak dla mnie to podroba jakis innych drogich perfum, bo wiem, ze moja mama podobne miala, tylko nie moge wyczaic jakie to byly.
Ja wydaje na fajne zarcie.
:lol: -
Re: Ile pieniędzy wydajecie miesięcznie?
monica07 > 29-09-2005, 19:48
o gosh wydalam 40$ na bluze,nic specjalnego, ale taki material i tak lezala ze nie moglam sobie odmowic. Veryyy comfyy -
Re: Ile pieniędzy wydajecie miesięcznie?
agulka > 30-09-2005, 2:29
ja wydalam 74 $ na perfum DKNY ( duza butelka, balsam i mala butelka) sliczniutkie, polecam
poza tym wpadlam w manie robienia zakupow online. kupilam kolejna torbke..ale tym razem online :lol: jesli chodzi o zabawki dla dzieci to polecam www.etoys.com ( ja wlasnie jestem na etapie kupowania prezentu urodzinowego dla kristiny)
tyle kasy przepuszczam, ze az w szoku jestem..jestem zakupomaniaczka bez dwoch zdan -
Re: Ile pieniędzy wydajecie miesięcznie?
Gość > 30-09-2005, 10:50
to ja na poczatku jak jeszcze mialam co rozpuszczac to kupilam sobie moje pierwsze w zyciu oryginalne buty adidasa, byly w promocji, wydalam na nie 59€ (z mojej 100-podatek tygodniowki) -
Re: Ile pieniędzy wydajecie miesięcznie?
leneczka > 30-09-2005, 19:11
a ja wszytko wydaje w takim tepie ze znowu mam 20$ i to caly moj hajs -
Re: Ile pieniędzy wydajecie miesięcznie?
monica07 > 30-09-2005, 19:24
a u mnie koniec tygodnia i dwa dolary w portfelu :roll:
kiedy ja sie naucze oszczedzac... -
Re: Ile pieniędzy wydajecie miesięcznie?
MONIKA > 11-10-2005, 18:04
Zakladajac konto, zalozylam sobie, ze tygodniowo oszczedzam 100$. Nie byl to wielki problem, bo pol kieszonkowego wygawalam, pol zostawalo, ostatnio nawet 300 dostalam, takze zaden bol, ale, ale... po pewnym czasie na koncie uroslo wiec uznalam, ze teraz jestem dziana, to ide na zakupy. Kilka swetrow, kilka koszulek i sie nie moglam nadziwic, ze na konto kasa nie wplynela, az wreszcie sprawdzialm online i co sie okazalo, kasa wplynela i wyplynela. SZajse!
Rozpierniczylam w dwa dni 300$. :mad:
Trudno, teraz probuje sie opanowac.
Bo jak kesz mialam to latwo obliczyc, ze 100 zostaje w domu, reszte zabieram, ale na karcie mam wszystko, wiec... :roll: