-
-
Re: Czekam i czekam i... nic :(
martamaua > 30-06-2005, 20:10
W glowie mi sie nie miesci dziecko 12 lat pomoz mu przy sniadaniu... -
Re: Czekam i czekam i... nic :(
MONIKA > 30-06-2005, 20:55
Kinga, powiem Ci BAJKA, tylko ta okolica.
Ale rodzinka wysmienita, ja bralabym bez wahania.
Tylko VT, chociaz, to zalezy gdzie chcesz byc. -
Re: Czekam i czekam i... nic :(
AGNIK > 30-06-2005, 22:39
No własnie Monia BAJKA....ale ja sama nie wiem...ale nie bedę za mocno przeżywać. Porozmawiam z nim przez tel i jak powie że musze gotować dla dzieci to zrezygnuje..ale je?li nie ..to pomy?le. No i pytanie co z wekendami?? -
Re: Czekam i czekam i... nic :(
MONIKA > 01-07-2005, 18:00
-
Re: Czekam i czekam i... nic :(
agulka > 01-07-2005, 19:16
oferta dobrazastanow sie nad lokalizacja..bo jesli marzyl Ci sie Boston...to jest roznica ale wiesz..z opisu to rodzinka wdaje sie byc fajna..wiec poczekaj na telefon i wtedy sie zastanow i daj znac jak juz zadzwonia -
Re: Czekam i czekam i... nic :(
AGNIK > 01-07-2005, 19:20
Janse, ze dam znać! No ale jak na razie czeakam..miał dzownić popołudniu lub wczesnym wieczorem.... -
Re: Czekam i czekam i... nic :(
AGNIK > 01-07-2005, 21:44
No i dzownił!!!!
Głos bardzo spokojny, pozytywnie nastawiony, czasem ?miej?cy się...deneralnie bardzo przyjazny i miły dla ucha.
Tak jak jest napisane w liscie praca od poniedziałku do pi?tku!Wekendy wolne!
Płaci za benzyne i komórke ...i to nie ma zadnego problemu. Moim obowiazkiem jest tylko przypilnować dzieci (aby nie rozniosły domu ) to znaczy sprawdzic czy zrobiły zadania i zawieźć....ma pani? sprzataj?c?...i chyba sam przygotowuje posiłki...samochód moge używac w wolnym czasie, koleżanki mog? nocować...i nie mam godziny powrotu do domu w free time.
Wszystko tak jak jest napisane w li?cie.
Generalnie jestem na tak!
Będzie dzownił w wekend aby jeszcze pogadać ale jest zainteresowany!
A....i ma do mnie dzownić Polak, który z nim pracuje aby mi opowiedzieć o okolicy
I co teraz my?licie...powiem wam szczerze, ze okolic? sie nie przejmuje bo tylko godzina drogi do Montrealu!
Monika a jak wyglada przekraczanie granicy USA - KANADA?
Wymy?lcie jakie? pytania, które powinnam jemu zadać....
Aha a wylot w sieprniu ale on jest elastyczny ....wiec moze uda mi sie namówić na 25 lipiec a jak nie to 1 sierpien...w kazdym razie zobaczymy co powie w wekend..bo jeszcze moze sie okazać ze znajdzie kogo? innego...a tak swoja droga nie spytałam czy ma jeszcze kogo? na oku.
PEACE -
Re: Czekam i czekam i... nic :(
monica07 > 02-07-2005, 2:46
no jesli bedzie tak jak on obiecuje to to sie nazywa PRAWDZIWA HOST FAMILKAnie to co moja pierwsza oferta,,, niedojeb... jedne. :evil:
I host tatus ma pania do sprzatania- moim zdaniem bardzo wazny punkt na plus. -
Re: Czekam i czekam i... nic :(
AGNIK > 02-07-2005, 11:08
Wczoraj gadałam jeszcze z tym Polakiem ..spoko go?ciu powiedział że Burlington to małe miasto około 100 tys ludzi ale w Vermotn jest co robić..wieczoram wysłałam do Tima maila że dzięki za rozmowe a on odesłał ze je?li ja już jestem pewna to on wy?le maila i zrobi match...ale je?łi na jego maila nie odpisze to zadzowni i pogadamy jutro ( tzn dzi? ) około 22. I ja juz chyba na 100% jestem nasawiona na tak..los nam płata różne figle...boje sie tylko bo każdy przestrzega aby nie brać pierwszej rodzinki...a co je?li mi ona odpowiada?? -
Re: Czekam i czekam i... nic :(
MONIKA > 03-07-2005, 2:44
Kinga, ciesze sie strasznie!