-
-
Re: Obowiązki
scarlett25 > 06-09-2012, 16:20
A zapomnialam dodac ze za to wszystko dostaje 70 funtow na tydzien i jeszcze musze wypelniac tabelke co daje im jesc , w co sie z nimi bawie :!: -
Re: Obowiązki
scarlett25 > 06-09-2012, 16:27
Co do tych obowiazkow to mycie podlog , scieranie kurzy oraz mycie lazienek dwa razy w tygodniu, a kuchnia codziennie bo wszystko jest na tzw. wysoki polysk i trzeba codziennie to robic, pranie i prasowanie co drugi dzien , lacznie z meskimi koszulami , nawet rzeczy hostow musze chowac do szafek, codziennie sprzatanie po dziewczynkach,hostka nawet nie laduje zmywarki , tylko wrzuca wszystko do zlewu a ja robie reszte. Sorry ze tak sie rozpisalam ale sama nie wiem co oty m myslec. -
Re: Obowiązki
Saiisuke > 06-09-2012, 18:00
Dajesz się wykorzystywać i to strasznie! Za 70Ł tygodniowo to powinnaś pracować ze 30 h tygodniowo i to głównie z dziećmi, a nie jakieś tyranie w domu. Twoi hości zdecydowanie przesadzają, zrobili sobie z Ciebie służącą, dobrze, że nie chcą byś matce i tatuśkowi tyłki podcierała. Wynoś się od tej rodziny jak najszybciej! Zaharujesz się na śmierć i nic nie skorzystasz ze swojego czasu w Londynie, nawet nie uda Ci się nic zobaczyć. -
Re: Obowiązki
kajtuś > 06-09-2012, 18:45
[quote name="scarlett25"]A zapomnialam dodac ze za to wszystko dostaje 70 funtow na tydzien i jeszcze musze wypelniac tabelke co daje im jesc , w co sie z nimi bawie :!:[/quote]
Wow 70 Ł za dzieci, porzadne sprzatanie i to na dodatek w Londynie? Łał, niezly wyzysk... : ( Zrezygnuj z nich, poszukaj lepszych hostow, bo po co masz byc mila i dobra dla kogos, kto tak Cie traktuje? -
Re: Obowiązki
scarlett25 > 08-09-2012, 9:51
hej dzieki za odpowiedzi, mam jeszcze jedno pytanie.Chcialabym od nich zwiac tylko nie wiem czy moge tak z dnia na dzien gdyby udalo mi sie znalezc jaks prace w Londynie niekoniecznie jako au pair .Znalazlam ich przez internet na stronie au pair world i nie podpisalam z nimi zadnej umowy , wydaje mi sie ze nie moga za bardzo nic mi zrobic, nawet ubezpiecenie zdrowotne mam we wlasnym zakresie. -
Re: Obowiązki
Agata3443 > 08-09-2012, 11:49
To widzę, że ja mam baaardzo mało obowiązków ;P
Mam 3 chłopców w wieku 3,6,9, ale głównie zajmuję się 3-latkiem.
Każdego ranka godzinka pracy - pomóc z dzieciakami przed szkołą. Oni je odwożą. Później mam czas wolny - chodzę do szkoły.
Pracę zaczynam od 15 i kończę ok. 19.
- Odebrać dzieci ze szkoły i 15.15 (najmłodszy) i 15.45 (starsi) - zależnie od zajęć pozaszkolnych.
- tea time
- pomóc chłopcom dostać się na zajęcia pozaszkolne - czyli być ich kierowcą (e.g. football, cubs, martial arts)
- obowiązki w domu to wyciągnięcie naczyń ze zmywarki, trzymać w czystości kafelki i blaty w kuchni, ścielenie łóżek chłopców, wyciągnąć i powiesić pranie - czyli normalnie jak w domu.
Za to mam 80 funtów tygodniowo + samochód z paliwem, gdziekolwiek chcę jechać -
Re: Obowiązki
Saiisuke > 08-09-2012, 12:12
scarlet25 nic się nie bój! Znajdź inną pracę albo inną rodzinę i uciekaj od nich. Nic Ci nie mogą zrobić. Nie masz z nimi żadnej umowy, więc oficjalnie to Cię tam nawet nigdy nie było. Możesz spakować walizkę i wynieść się kiedy chcesz, a oni mogą Cię pocałować w .. wiadomo co. Tylko nie mów im, że chcesz uciekać, bo wtedy Cię wyrzucą zanim znajdziesz coś innego i zwyczajnie trafisz na ulicę.
agata3443 zazdroszczę rodzinki! Też bym na taką chciała trafić. -
Re: Obowiązki
pannaadamska > 08-09-2012, 12:37
w moim przypadku hostka lub host robi obiady bo jadamy wspólniepóźniej oni sprzątają , ja jedynie sprzątam raz w tygodniu cały dom czyli living room, play room, 3 x bathroom i kitchen
więc myślę, że Ciebie jasno wykorzystują !
Skąd się takie rodziny biorą ? -
Re: Obowiązki
ewela522 > 08-09-2012, 13:27
scarlett25
Na Twoim miejscu też bym wiała stamtąd, tacy ludzie to obłęd, nie da się wytrzymać. Z dziećmi czasem miałam to samo, że chciały, żebym im coś podawała, albo żebym coś za nie zrobiła, ale ja się nie dawałam i pomimo tego, że zaczynały czasem się drzeć albo płakać to mówiłam, że ja im tego nie zrobię, że to jest ich zadanie i stawiałam na swoim, trzeba tylko dzieciom powiedzieć, że maja same to zrobić, a jak zaczynają ryczeć itp to je olać, bo będą widzieć, że im ulegasz. Ja tak robiłam czasem były ryki itp, ale jakos dałam radę, chociaż już sprzątałam często po nich, bo wiedziałam, że nigdy się nie doproszę ich o toMatka była cały czas w domu i dawała mi wolną rękę, mówiła, że mam być twarda, ale i miła, jak coś bylo nie tak to mówiła mi co mam poprawić. A z dziećmi pomimo czasem trudów z nimi to i tak były słodkie i często do mnie same przychodziły przytulić, buzi dać albo się pobawić.
Znajdź sobie coś i wiej, gdzie pieprz rośnie, bo będą Cię nadal wykorzystywać... -
Re: Obowiązki
scarlett25 > 08-09-2012, 13:47
No i tak zamierzam zrobic rozgladam sie za jakas praca i wieje od nich.Z tymi dziecmi to tez staram sie i nie ulegac, ale one potem wszystko skarza rodzicom , takze potem sie pytaja dlaczego plakaly z reguly to placza bez powodu np. ostsnio jak nie chcialam straszej podniesc bo nabilam sobie siniakow jak mylam ich okna ktorych hostka wczesniej ngdy nie myla i w cholere mnie bolaly to sie rozplakala ze nie chce sie z nia bawic ,a mowilam do niej grzecznie bo nigdy nie wrzesze na dzieci choc czasem mam ochote.Jak z nimi gadalam na skype to wszystko bylo super , cud miod napisala mi ze dziwczynki sa full of character jak dla mnie sa po prostu rozpuszczone.Cos wykombinuje bo do Polski nie chce jechac , nie mam zamiaru sie poddawac tak latwo , miasto mi sie bardzo podoba.