-
-
Re: troche z zycia marty
Lieveke > 07-05-2006, 23:23
Boze jakie to straszne stracic swoje dziecko...
A na krzyk "pali sie" nikt nie ragowal :!: W Polsce na nic sie nie reaguje :evil: Strasznie mnie to denerwuje!!! Pierdolona znieczulica. Jakby ktos wczesniej zareagowal to dzieciak by zyl -
Re: troche z zycia marty
martamaua > 08-05-2006, 0:45
. -
Re: troche z zycia marty
(-:MARZENA:-) > 08-05-2006, 10:24
['] brak slow... -
Re: troche z zycia marty
maya > 08-05-2006, 11:42
Przykro mi ...Do tego zdarzenie nie powinno było wogóle doj?ć-a jednak doszło... -
Re: troche z zycia marty
martamaua > 11-05-2006, 0:26
. -
Re: troche z zycia marty
Gość > 11-05-2006, 4:57
Dopiero przeczytalam o tym co sie stalo ...strasznie mi przykro ,nie ma wiekszej tragedi jak stracic wlasne dziecko ,ja bym po czyms takim chyba nie potrafilabym zyc .
[*] -
Re: troche z zycia marty
martamaua > 14-05-2006, 14:41
. -
Re: troche z zycia marty
Lieveke > 14-05-2006, 15:19
A co bedziesz teraz robic? Zawsze lubie czytac ze operkom udalo sie ulozyc zycie w krajach w ktorych operowaly.
Pozdro -
Re: troche z zycia marty
martamaua > 14-05-2006, 15:49
. -
Re: troche z zycia marty
Lieveke > 14-05-2006, 20:17
Oh, okFaktycznie lepiej trzymac buzie na klodke aby nie zapeszyc. Tak czy inaczej mam nadzieje ze Ci sie uda i zycze powodzenia. Fingers crossed