-
-
Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac
Kierlajn > 15-06-2009, 14:47
obawam sie, ze duzo nie pomoge, gdyz spalysmy w domku rodziny jednej z au pair. Maja swoj wlasny w Brighton wlasnie niemalze w samym centrum - obliczylam ze 1-2km od plazy.
No a hmmm z tymi dziewczynami to ciezko bylo cos zobaczyc procz pubow i klubow hehe ale molo z atrakcjami widzialam... ;P -
Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac
shante > 15-06-2009, 15:00
Hmm no to trzeba będzie poszperać w necie -
Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac
Yoanna > 15-06-2009, 19:20
hehe karola ja jak bylam w tamtym roku w brajton z marzena to tez spalysmy w domku jej hostow, z tym ze ich dom byl w samiutkim centrum, tuz przy tym centrum handlowym a nad morze mialysmy z 3 minuty
ale jakies hostele tez na pewno sa w brajton a jak nie to b&b -
Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac
asiafrugo > 15-06-2009, 21:49
No i miałyście dzikiego lokatora tam(pamietam! ) -
Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac
Yoanna > 16-06-2009, 15:04
frugo a jest cos czego nie pamietasz? :lol:
skleroza mi nie straszna, mam frugo :wink: -
Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac
asiafrugo > 16-06-2009, 21:41
Czasami nie pamiętam co miałam dzień wcześniej na obiadale pozatym, sama wiesz -
Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac
Yoanna > 17-06-2009, 1:35
nie pamietasz co ty mialas ale co ja mialam to pewnie bezblednie :lol: :lol: -
Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac
Kierlajn > 17-06-2009, 13:37
Dzis hostka mnie bierze do Cambridge - jedziemy sobie na mala wycieczkemilo z jej strony, bedziemy plywac lodeczka - obiecala mi.
tak to nic wielkiego sie nie dzieje, szukam pracy od lipca w Warszawie ale jakos nic nie ma - znaczy jest o wiele wiecej ogloszen ludzi poszukujacych niz oferujacych. dolujace to.
eh -
Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac
shante > 17-06-2009, 13:42
Ojoooj, aż zaczęłam tęsknić za Cambridge :roll:
A co do pracy - znam ten ból. Ciężko cokolwiek znaleźć, zwłaszcza na wakacje... :? -
Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac
Kierlajn > 18-06-2009, 17:27
Mam jakiegos dola, jak ten Londyn nie wypali w ten weekend to chyba umre.
Au pair nie jest dla mnie, jak sobie pomysle, ze za chwile dzieciaki przyjda ze szkoly, no i dam im komputer, bede probowac jakos dojsc do nich zeby cos razem zrobic, ale watpie ze sie uda, bo one juz au pair nie potrzebuja, no to pojde do siebie na gore i bede lezec na lozku, moze sie przespie... i jak tam pomysle ze mam sufitowac do 20:40 a potem moge isc, bo hostka wraca ->tja, wyjde... gdzie, po co, dokad, z kim. Pojde pewnie spac. Jak mi ma tak wygladac tez jutrzejszy dzien i weekend jezeli nie wypali Londyn to sie zastrzele
ok nie marudze... juz.... ale naprawde mam ochote tylko plakac tak jakos mi smutno.