• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

troche z zycia marty

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • troche z zycia marty
       
  • troche z zycia marty
  • Re: troche z zycia marty

    martamaua > 20-03-2006, 23:09

    .
  • Re: troche z zycia marty

    xMala__Mi > 21-03-2006, 0:50

    az milo sie czyta, ze ktos sie tymi dzieciakami martwi. ja nie wiem jak to jest, ale chyba na zachodzie jest troche inny model rodziny. to mi sie bardzo nie podoba i pod tym wzgledem nasz "wschod" jest naprawde super. wlasnie dzis jak mowilam mojej mamusce, jaki bede miala plan dnia, zadala mi pytanie, kiedy z dziecmi przebywa matka. no i zaczelysmy sie zastanawiac, jak to jest, przedszkole, potem nianka, a kiedy rodzice? przeciez z dziecmi powinno sie budowac wiezi, bo taka niania przyjedzie na rok i znika, wiadomo, ze matki nikt nie jest w stanie zastapic. poprostu nie jestem w stanie tego zrozumiec... oczywiscie nie generalizuje, bo i kazda rodzina jest inna, a jednak wydaje mi sie, ze kazdy powinien miec robiony jakis test psychologiczny, zanim pozwoli mu sie miec dziecko :roll: eh, ale nie filozofuje juz ;> dobrze, ze ci sie nastroj poprawil :]
  • Re: troche z zycia marty

    martamaua > 21-03-2006, 2:08

    .
  • Re: troche z zycia marty

    Edi > 21-03-2006, 15:51

    Matra,ja wiem cos o przywiazaniu do tych dzieciakow.Dzisiaj bylam z mala przez trzy godz w play group.No i bachory jak bachory,bija sie itd.jak jeden gowniarz Carrie zabral zabawke,a ta do mnie z zalem,to myslalam ,ze gnoja w beret trzasne.Troche jak taka mala siostra jest.No i jak patrze na nia a na inne srule,to mysle"matko,jakie wy wszystkioe oblesne jestescie,a Carrie taka ladniusia". Tak sie jakos porobilo przez te siedem miechow.
  • Re: troche z zycia marty

    monica07 > 21-03-2006, 19:23

    ja mam w ogole chore jedzeniowe akcje od jakiegos czasu w tych Stanach :/

    albo jestem wiecznie glodna, nic mi przewaznie nie smakuje, niczym sie nie moge najesc, wszystko wydaje mi sie jakies takie blaah...

    a jak znajde cos co mi smakuje, (chociaz przez kilka dni) to wpieprzam od rana do wieczora. ostatni week tak mialam z macaroni and cheese. o 11 wieczorem sobie gotowalam, sol, pieprz do smaku i dalej jedziesz.

    juz mi przeszlo i teraz znow poszukuje czegos smacznego.

    bezskutecznie. :\

    po prostu chore. na maxa sie czuje uposledzona na tym punkcie.
  • Re: troche z zycia marty

    martamaua > 21-03-2006, 21:25

    .
  • Re: troche z zycia marty

    xMala__Mi > 21-03-2006, 23:24

    w ogole wiekszosci obcokrajowcow strasznie smakuje polskie jedzenie

    mi dzis moja poprzedniczka powiedziala, a raczje mnie ostrzegla, ze bede duzo $ wydawac na jedzenie, bo hostka jest zwolenniczka "bio", poza tym w domu nie jedza za czesto, wiec jest tylko makaron i sos pomidorowy;P tylko, ze m ina szczescie cale to bio nawet odpowiada, wole to niz tuczenie sie tradycyjnym niemieckim jedzeniem;P
  • Re: troche z zycia marty

    monica07 > 22-03-2006, 17:22

    dokladnie! chce cos a nie wiem co.

    psychicznie mnie to wymecza po prostu.



    albo jem wszystkiego po trochu po kolei, albo na nic patrzec nie moge, albo probuje sie napchac.

    musze zaczac inwestowac w te poslkie jedzenie, tylko ze jak polece do pl sklepu to od razu pol tygodniowki wydam bo ceny duzo wyzsze. :/ ogolnie lipa.
  • Re: troche z zycia marty

    martamaua > 22-03-2006, 17:35

    .
  • Re: troche z zycia marty

    MONIKA > 22-03-2006, 21:00

    Monika mam tak samo z jedzeniem.

    Doklanie. Identycznie.

    Mozna sie pochlastac:/
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia