-
-
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
idril > 20-04-2008, 21:00
wczoraj uslyszalam od mojeje przyjaciolki [?] po pijaku ze wyjazd za granice na studia i w ogole na zycie/ prace czy co tam 'to pojscie na latwizne'
to bylo apropos mnie i naszego kolegi ktory juz trzeci rok pracuje w Norwegii [wczorajsze spotkanie ludzi z gim]
poznije juz po calym zajsciu powidzialam jej co o tym mysle i otworzylam jej oczy ze to nie zawsze az tak rozowiutko wyglada. otorzylam oczy, a juz na pewno staralam sie
nie bawi mnie pozytywistyczna mysl przewodnia polskich absolwentow-magistrow 'praca u podstaw'
konczac studia chce byc kims wiecej niz dzisiejsza dziewczyna z 'szansy na sukces' ktora po turystyce sprzedaje zlom. -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
Ninka Jones > 20-04-2008, 21:33
i wcale Ci sie nie dziwie ze sie zbulwersowalas...
bo inaczej wyglada start za granica kiedy jedziesz tam praktycznie rzecz biorac w ciemno, pracowac i mieszkac u obcych za nie tak wielkie pieniadze, niz jakbys miala jechac do rodzenstwa/znajomych ktorzy juz sie tam usadowili na najblizszych kilka lat.
a studia sa duzo trudniejsza kwestia niz w Polsce, zwazywszy na koszty... :?
ehhh ja bym takiej chyba leb o sciane walnela
(sorry, ale az mi sie agresja wlacza na takie cos) -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
Ninka Jones > 20-04-2008, 21:33
i wcale Ci sie nie dziwie ze sie zbulwersowalas...
bo inaczej wyglada start za granica kiedy jedziesz tam praktycznie rzecz biorac w ciemno, pracowac i mieszkac u obcych za nie tak wielkie pieniadze, niz jakbys miala jechac do rodzenstwa/znajomych ktorzy juz sie tam usadowili na najblizszych kilka lat.
a studia sa duzo trudniejsza kwestia niz w Polsce, zwazywszy na koszty... :?
ehhh ja bym takiej chyba leb o sciane walnela
(sorry, ale az mi sie agresja wlacza na takie cos) -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
idril > 21-04-2008, 11:41
no wlasnie!
tutaj mi nie chodzi o jakies udowadnianie ze jak to ja bede miec trudno czy cos.
bo wiec ze tak starsznie nie jest
ale chociazby taka rozł?ka z rodzina. jesli nawet bym studiowala w Wawie to zatesknie i na dluzszy weekend przyjade. bedac w UK az tak latwo nie bedzie.
zreszta w ogole sama na siebie jestem skazana. nikt za mnie nic nie zrobi.
nie znosze gadania stereotypami. bo za granica kasy jak lodu no i rozdaja go ulicach!
tez trzeba zakasac rekawy i robic, a to ze ja sie pracy nie boje to juz inna sprawa. -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
idril > 21-04-2008, 11:41
no wlasnie!
tutaj mi nie chodzi o jakies udowadnianie ze jak to ja bede miec trudno czy cos.
bo wiec ze tak starsznie nie jest
ale chociazby taka rozł?ka z rodzina. jesli nawet bym studiowala w Wawie to zatesknie i na dluzszy weekend przyjade. bedac w UK az tak latwo nie bedzie.
zreszta w ogole sama na siebie jestem skazana. nikt za mnie nic nie zrobi.
nie znosze gadania stereotypami. bo za granica kasy jak lodu no i rozdaja go ulicach!
tez trzeba zakasac rekawy i robic, a to ze ja sie pracy nie boje to juz inna sprawa. -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
Vorissa > 21-04-2008, 17:14
Bo wielu ludzi nie rozumie takich rzeczy...
Kiedy? gadałam z koleżankami, no które s? bogate i ich rodziców naprawdę stać na opłacenie im studiów np. w UK. Ja w porównaniu do nich jestem biedna mysz ko?cielna, język znaj? o wiele lepiej ode mnie (jednej mama wykłada ang. na uczelniach wyższych itd) a druga uczy się od maleńko?ci u prywatnych nauczycieli, bla bla bla, ale one na studia by nie poszły za granic?, bo w takim UK studia s? beznadziejne, masakryczne koszty i kto to niby opłaci (no a w PL też będ? dostawać od rodziców na studia, mniej bo mniej, ale nawet ten 1000zł miesięcznie to mało nie jest na życie )
A potem jeszcze mi zaczęły tłumaczyć że studia w Anglii to wcale taka prosta sprawa nie jest, szczególnie dostać się, bo trzeba egzaminy i że nie ma żadnych warunków (bo z tego co zrozumiałam tutaj ktos sie może dostać pod jakim? warunkiem, zdaniem tego certyfikatu z języka na ile? tam pkt, prawda? ) no i nieważne że ja sie tym więcej od nich intersuje itd, ważne to co one se umy?l? :? szlag trafia w takich momentach. -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
Vorissa > 21-04-2008, 17:14
Bo wielu ludzi nie rozumie takich rzeczy...
Kiedy? gadałam z koleżankami, no które s? bogate i ich rodziców naprawdę stać na opłacenie im studiów np. w UK. Ja w porównaniu do nich jestem biedna mysz ko?cielna, język znaj? o wiele lepiej ode mnie (jednej mama wykłada ang. na uczelniach wyższych itd) a druga uczy się od maleńko?ci u prywatnych nauczycieli, bla bla bla, ale one na studia by nie poszły za granic?, bo w takim UK studia s? beznadziejne, masakryczne koszty i kto to niby opłaci (no a w PL też będ? dostawać od rodziców na studia, mniej bo mniej, ale nawet ten 1000zł miesięcznie to mało nie jest na życie )
A potem jeszcze mi zaczęły tłumaczyć że studia w Anglii to wcale taka prosta sprawa nie jest, szczególnie dostać się, bo trzeba egzaminy i że nie ma żadnych warunków (bo z tego co zrozumiałam tutaj ktos sie może dostać pod jakim? warunkiem, zdaniem tego certyfikatu z języka na ile? tam pkt, prawda? ) no i nieważne że ja sie tym więcej od nich intersuje itd, ważne to co one se umy?l? :? szlag trafia w takich momentach. -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
Yoanna > 21-04-2008, 18:42
no jak nie ma warunkow?
jak sie dostaje odpowiedz z uczelni to masz
unconditional
conditional
unsuccessful
ja mialam wszystkie z powyzszych ;P tutaj sklada sie duzo wczesniej na studia wiec jezeli ktos nie ma roku przerwy w nauce to jako warunek zazwyczaj dostaje zdanie matury na tyle i tyle plus ielts. albo roehampton uni zapraszalo mnie na test z matmy za 100f :lol: wiec jak widac warunki sa.
a to ze mama wyklada ang to co z tego? to swiadczy o tym, ze mama zna jezyk, nie corka. denerwuje mnie jak ktos mysli ze jak matka nauczycielka to i od razu dziecko w tym kierunku uzdolnione -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
Yoanna > 21-04-2008, 18:42
no jak nie ma warunkow?
jak sie dostaje odpowiedz z uczelni to masz
unconditional
conditional
unsuccessful
ja mialam wszystkie z powyzszych ;P tutaj sklada sie duzo wczesniej na studia wiec jezeli ktos nie ma roku przerwy w nauce to jako warunek zazwyczaj dostaje zdanie matury na tyle i tyle plus ielts. albo roehampton uni zapraszalo mnie na test z matmy za 100f :lol: wiec jak widac warunki sa.
a to ze mama wyklada ang to co z tego? to swiadczy o tym, ze mama zna jezyk, nie corka. denerwuje mnie jak ktos mysli ze jak matka nauczycielka to i od razu dziecko w tym kierunku uzdolnione -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
idril > 21-04-2008, 19:54
[quote name="Yoanna"]
a to ze mama wyklada ang to co z tego? to swiadczy o tym, ze mama zna jezyk, nie corka. denerwuje mnie jak ktos mysli ze jak matka nauczycielka to i od razu dziecko w tym kierunku uzdolnione[/quote]
tez wlansie o tym pomyslama... :roll: