-
-
Re: troche z zycia marty
martamaua > 17-03-2006, 19:43
. -
Re: troche z zycia marty
Gość > 17-03-2006, 20:11
oj Marta, ze Marzena narzekala, ja tez narzekalam, ale nie znaczy to, ze bylo mi tak az strasznie jak wy tu opisujecie - w KAZDEJ pracy sa plusy i minusy i rzeczy ktore nam sie podobaja i te, ktore zmienic chcielibysmy ale nie mozemy. Niewiele jest miejsc, gdzie szef jest przyjacielem - po prostu TAKIE zycie i wlasciwie operkowanie po prostu nie jest wyjatkiem. Wiec nie wiem o co w ogole ta dyskusja.
Klocic sie z nikim nie chce, po prostu wiem, ze popychadlem w Finlandii nie bylam na pewno! -
Re: troche z zycia marty
martamaua > 17-03-2006, 20:24
. -
Re: troche z zycia marty
(-:MARZENA:-) > 17-03-2006, 21:09
oj Marta oczywiscie ze narzekalam...i pewnie jakbym wiekszy dostep do neta miala narzekalabym jeszcze wiecej
ale ktora au pair nie narzeka? (nawet Iza)
w moim domu tez narzekam do kolezanek na rodzicow, tez sie czasem wzburzam ze cos sobie zaplanuje a mama mi kaze zostac z siostra, tez czasem mnie porzadki przytlaczaja...mozna tak wymieniac w nieskonczonosc
chodzi o to ze mialam dobry kontakt z hostami, przez cale 2 miesiace nigdy nie mieli do mnie o nic wyrzutow...ogolnie bylo milo...jak w domu...
zreszta nawet teraz z nimi kontakt mam...dostaje cieple maile raz na jakis czas...milo jest slyszec ze zawsze i na jak dlugo chce moge do nich przyjechac bo ich dom stoi dla mnie otworem, ze jesli bede potrzebowac pomocy to moge na nich liczyc..przeslali mi paczke na swieta, dali mi swietne referencje dzieki ktorym moge teraz do Hiszpanii leciec - a przeciez robic tego wszystkiego nie musieli/nie musza...mogli sie ze mna rozstac z usmiechem na ustach i potem urwac kontakt..wkoncu nie maja w tym zadnego interesu zeby do mnie pisac/dzwonic
naprawde czulam sie z nimi jak w domu, bylo mi ciezko ich opuscic, nie byli idealni- moze to ja mam taki charakter, moze inna au pair czula by sie tam jak pracownik..no ale ja nie
i swojego zdania nie zmienie! -
Re: troche z zycia marty
Edi > 17-03-2006, 21:12
Dwa miesiace to nie rok,albo dluzej,o czym mowa!A mi sie z Marta fajnie gada. -
Re: troche z zycia marty
martamaua > 18-03-2006, 3:29
. -
Re: troche z zycia marty
martamaua > 19-03-2006, 0:47
. -
Re: troche z zycia marty
martamaua > 20-03-2006, 0:58
. -
Re: troche z zycia marty
(-:MARZENA:-) > 20-03-2006, 9:57
nie przezywajcie tak tego...naprawde nie ma potrzeby! -
Re: troche z zycia marty
xMala__Mi > 20-03-2006, 22:41
tez mi sie zdaje, ze najlepiej to olac, kto jest normalny, to i sie nie przejmie, bo zyc netem nie warto, jak to robi osobnik ukrywajacy sie pod nickiem prawda.
a co do kopenhagi, to juz teraz mam w planach, ze jak sie troszke obede z hamburgiem, to tam sobie poplyne w ktorys z wolnych weekendow :> w koncu z hh. to nie tka daleko :>