• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

MONIKA. MOJA HISTORIA.

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • MONIKA. MOJA HISTORIA.
       
  • Wątek zamknięty
  • MONIKA. MOJA HISTORIA.
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    Emm > 12-07-2005, 20:46

    ty masz depreche , a ja mam syndrom wiecznego wkurwienia ostatnio.

    Az nie poznaje samej siebie.

    A rozterki rozumiem, sama bym miala takie, jakbym byla na Twoim miejscu.

    Ktory kurs na Harvardzie w koncu z anglika bierzesz?
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    MONIKA > 12-07-2005, 23:37

    Nie, nie mam deprechy. Z moim pieknym sie po plazach wloczymy, rolkujemy i w ogole super jest. Z Sue tez fajowo, bo dogadujemy sie lepiej niz kiedykolwiek, dlatego, ze Mloda sie zakochala i rozumie mnie, a ja ja. Ale te rozterki przyszlosciowe mnie do szalu doprowadzaja.

    Rozdarta jestem wewnetrznie, jak bohater romantyczny.

    Szajse i pomyslec, ze rok temu latalam ze szczescia, ze sesje skonczylam. :roll:
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    monica07 > 13-07-2005, 2:06

    jak bohater romantyczny...

    eh te rozterki przyszlosciowe... Jak spiewa w radiu eska pewnein pan z Idola - 'Tyle jeszcze drogi jest przed nami, z tym ze trase wyznaczymy sami..' Monka ty swoja wlasnie wyznaczasz. 'Kto to wie co jeszcze czas pokaze' Obys wybrala the best solution in your case.
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    MONIKA > 13-07-2005, 20:03

    Nio i poszlo. Papiery na drugi rok przefaksowane, wszystko zalatwione.

    Ogolem nadal nie wiem, co z rozszerzonym ubezpieczeniem. Wczoraj Ann ogladala te ksiazeczke i stwierdzila, ze mam naprawde duze profity z podstawowego, ale mnie to jakos nie przekonuje. Druga sprawa jest taka, ze jakos nie mam zamiaru wydawac 425$ na ubezpieczenie, z ktorego jakby nie bylo za wiele nie skorzystam, bo przypadlosci (pomjajac moje gowniane oko) nie mam zadnych szczegolnych.



    Zalatwiam tez SSN, po 10 miesiacach pobytu tutaj. I konto otwieram. A w nastepnej kolejnosci prawko. I szkola.
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    MONIKA > 13-07-2005, 21:03

    Ja pierdole, wlasnie z Mloda gadalysmy. Bo Ann poprosila nas, zebysmy sie z domu z mlodymi wieczorem wyniesli (pracujemy do 8pm), poniewaz ktos przychodzi do domu. Ja jakims cudem wydedukowalam, ze przyjdzie koles kamery zakladac w chacie. I zaczelysmy czegos szukac i chyba mini kamere znalazlysmy.

    Ja PIERDOLE!!! 8O
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    Gość > 13-07-2005, 21:06

    no to kurcze niezle... Monika bedziesz teraz gwiazda TV ale tak powaznie mowiac to kurde... mnie sie ten pomysl nie podoba...
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    monica07 > 13-07-2005, 23:32

    Monka jestes pewna? 8O

    .. kamery....

    Ogl?dałam gdzie? program o amerykanskich rodzicach i podobo często takie co? się zdarza. :?
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    Gość > 13-07-2005, 23:46

    my tu kiedys caly topic mialysmy o kamerkach na ogolnym...
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    MONIKA > 14-07-2005, 1:56

    Bylysmy z mlada w parku i z mlodymi do teraz. Przedyskutowalysmy, co robimy, choc nadal nic nie wiem.

    Poki co jadziemy na zakupy, odreagowac, poza tym czeka mnie kupno kiecki na wesele. I butow i torebki. I fryzjer.

    Jutro sprawdzimy, co zostalo dokonane. :roll:
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    cioska > 14-07-2005, 3:31

    MATKO BOSKA!!!! widze ze po moim tlefonie zaczelas szukac czegos ,,kamero-podobnego'' i znalazlas.....bojku!!! ja bym w takim domu w zyciu nie wytrzymala!! z kamerami...?? a swoja droga jak to wyczailas?
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia