-
-
Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac
Kierlajn > 03-06-2009, 15:26
chcialam jeszcze dodac, takie rozne mile motywy, utkwil mi w pamieci jeden, kiedy to wrocilam w niedziele wieczorkiem i siadlam na komputer jeszcze i Annie przyszla zapytac czy jestem glodna no i powiedzialam ze troche, to powiedziala, czy chce costam no i mi zrobila powiedziala ze bedzie za 10min, po 10min przyszlam do kuchni i mowie,ze chyba juz , sprawdzila, okazalo sie, ze jeszcze no i wrocilam do pokoju z komputerem,a tu nagle wchodzi annie z moim jedzonkiem i mi dajewiecie jakie to mile... poczulam sie jak nie osoba do sprzatania i pilnowania dzieci, ale jak hmm osoba, dla ktorej oni chca jak najlepiej i zeby sie dobrze czula.
-
Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac
shante > 03-06-2009, 15:52
To rzeczywiście miłe
Z czasem pewnie będzie jeszcze lepiej i lepiej.
A co do Jakuba - to w sumie normalne, że w wieku 22lat zachowuje się jak chłopczyk, który się nie wybawił dostatecznie. Jakby nie patrzeć - u facetów to młody wiek, nawet bardzo, a już sam fakt, że to płeć męska nie powinien dziwić, że zachowują się dziecinnie i wiecznie brakuje im rozrywki i zabawyAle miło z jego strony, że potem się tak ładnie i odpowiednio zachowywał -
Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac
Agata89 > 03-06-2009, 15:53
Kierlajn, strasznie to miłe jak się tak tobą opiekują, aż masz większe chęci żeby sprzątać po nich i w ogóle, a przynajmniej nie wydaje się to takie frustrujące :wink: -
Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac
Kierlajn > 03-06-2009, 22:20
Znaczy co do Jakuba, to tak ja nie mowie, ze ma zakladac rodzine i miec zone i 3dzieci, ale jednak jego zachowanie odpowiadalo zachowaniu 14latka... tak na pierwsze wrazenie.
Bylam dzis z Annie i Frans na koniachAnnie mnie wziela, uwazam, ze sie poswiecila troche, zebym mogla jechac. Ona prowadzila konia, bo ja jezdzic nie umiem - uczylam sie. Niesamowite wrazenie, konie to moje marzenie, znaczy umiejetnosc jazdy.
No wiec, pojechalismy samochodem, najpierw rozebralismy konie(bo sa ubierane w takie koce, bo im zimno) no i na kucyka Smartie sie nazywa wsiadla Frances a ja na ich klacz. Annie opowiadala mi, ze jak byla dzieckiem marzyla o koniach i w wieku14lat zapisala sie do szkoly, ale jej mama mogla pozwolic sobie na 2razyw tyg by ja posylac i chodzila wiec 2 lata. Potem przerwala. No i jakies 7lat temu znow zapragnela jezdzic konno zapisala sie do szkoly no i wraz z kolezanka kupily konia na pol, a drugi jest ich wlasny) -> wiecie to dla mnie oznacza ze nigdy nie jest za pozno cokolwiek zaczac. To mi sie podoba jak podrozuje, ze ludzie nie umieraja po40stce,
ale zaczynaja zyc, spelniac wciaz swoje marzenia... Powtarzam to za kazdym razem, zarowno za 1wszym Niemieckim drugim Niemieckim i teraz...
no i potem ja wsiadalam na te klacz, nie lubie wsiadac, balam sie troche, ale bylo ok. Akurat obok stala instruktorka jazdy konnej, ktora tez jest wlascicielka tej ogromnej slicznej posesji i stadniny no i pare wskazowek mi przekazala i juz umiem siedziec
-zadziwiajace ze nawet siedziec, sie trzeba uczycwazny jest uklad ciala,postawy, nawet stop i piet. no i myslalam ze sie chwile przejdziemy po prostu po tych polach najblizszych na tym terenie, a tu poszlismy przez jakies chaszcze (haszcze? jak to to sie cholerstwo pisze)
Jeszcze dostalam kask taki konny i buty do jazdy, mam taki sam rozmiar jak Annie okazalo sie
poszlismy dalej gdzies i tak siedzialam na tym koniu i sie uczylam jak go zatrzymac i jak ruszyc jak skrecic, jak go powstrzymac by ciagkle nie jadl i sie nie schylal
swietne cwiczenia jazda konna mam wrazenie, na uda i brzuch tez i kregoslup i kolana i na miesnie odpowiadajace za lepszy seks
niesamowite siedzialam na koniu i patrzylam na sliczne widoki, pola laki i co jakis czas jakis domek taki w stylu brytyjskim, taka atmosfera..klimacik... i sie poplakalam, ale mowie eej stop - Karola nie mozesz ciagle plakac jak jestes szczesliwa ;P
jeszcze annie mowila ze jej dzieci chyba nie zdaja sobie z prawy z tego jakie maja szczescie ze maja konie
wiecie, tak sobie wyobrazilam galop, musi byc cudowny .... annie mowila ze sie ma wrazenie ze sie leci ... jakos sobie potrafie to wyobrazic...
ah jestem zakochana -
Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac
shante > 03-06-2009, 22:39
Wiesz Ty co, za każdym razem jak czytam Twoje relacje, to sobie wszystko tak świetnie wyobrażam i mnie taki błogi spokój ogarnia... Np teraz, jak czytałam o tych koniach. Po prostu cudnie! Raz miałam okazję na przejażdżkę konną (miałam jakieś 12 lat) i do dziś pamiętam to wspaniałe uczucie. Niestety nie miałam dotychczas możliwości tego powtórzyć. Ale może kiedyś...
Kiedy tak czytam to wszystko, to aż nie mogę się doczekać własnych przeżyć. Oczywiście wciąż mam w świadomości fakt, że może nie być tak pięknie, ale gdzieś wewnątrz siebie czuję, że jadę we właściwe miejsce, do właściwej rodziny
Nie żałujesz, że zostajesz tam tak krótko? -
Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac
Kierlajn > 03-06-2009, 23:27
Powiem tak, ze z jednej strony zal, ze jestem tak krotko ze wzgledu na to, ze gdybym byla dluzej, moglabym znalezc sobie dodatkowa prace i wcale by mi nie przeszkadzalo miec dwie, raczej nie przepracowywalabym sie mam wrazenie. No i latwiej by bylo byc dluzej, gdybym nie miala chlopaka. Po 1 dlatego, ze moglabym bez zadnych wyrzutow bawic sie z tymi moimi kolezankami, ktore znacznie roznia sie ode mnie, a po2 tesknie za nim, mimo ze dopiero ponad 2tyg tu jestem... ale jakos sie bardzo z nim zblizylam przez ten wyjazd.
A z drugiej strony nie chcialabym byc dluzej, z racji tego, ze nie potrafie byc dlugo w jednym miejscu(dlatego wybieram operkowanie short time), uwielbiam podrozowac, a to najlatwiejsza i najtansza forma poznania innej kultury, uwielbiam zdobywac nowe doswiadczenie, obserwowac i wnioskowac, a to au pair tez mi umozliwia. Nie chcialabym byc dluzej, bo mam wrazenie, ze mimo moich twardych zasad stalabym sie taka jak te dziewczyny, watpie, ze bedac tu rok, wciaz bylabym z moim chlopakiem, ktory jest bardzo wartosciowy i pewnie bym sie zmienila, a nie chce sie zmieniac, mimo tego ze jestem dziwna i odbiegam nieco od normy hehe ;P Nie chcialabym byc dluzej, bo UK mnie nie pociaga, no i tez brakuje mi wiezi z ta rodzina...
Jakbym trafila do rodziny, w ktorej rodzice sa jak moja druga z Niemiec, a dzieci hmmm takie, ze sa wciaz w szkole, to zostajehehe -
Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac
Agata89 > 03-06-2009, 23:41
Ehh konie to jedna z tych rzeczy, które kocham i o których marzę, ale na razie nie mogę swojej pasji spełniać. Zazdroszczę Ci, że miałaś okazję pojeździć w takiej pięknej scenerii :mrgreen: Ja pierwszy raz wsiadłam na konie mając chyba z 7 lat, potem raz na jakiś czas jeździłam, aż w końcu wyjechałam na obóz jeździecki gdzie nauczyłam się jeździć tak naprawdę. Zobaczysz, że jak nauczysz się jeździć sama, i będziesz galopować, to zakochasz się w tym na zabój. To jest jak narkotyk -
Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac
Agata89 > 04-06-2009, 0:15
Przeczytałam wątek od początku (bo wcześniej nie czytałam od początku, tylko kilka ostatnich) i czasami się tak uśmiałam :lol: Fajnie opisujesz te swoje perypetie. Aż chce się to czytać :wink:
Aha i jeszcze jedno, chyba mamy podobne charaktery, przynajmniej tak wywnioskowałam z twoich notek :wink: -
Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac
shante > 04-06-2009, 10:12
Hm, no to się nie dziwię Kierlajn, że nie chcesz zostaćNie wiem czemu jakoś fakt, że masz chłopaka mi umknął i dopiero jak mi o tym przypomniałaś, to mnie olśniło :lol: Rozumiem Twoją decyzję i jak najbardziej ją popieram. Dobrze jest mieć wrócić do kogoś ukochanego (pomijając rodzinę ofc). Mnie nic (a raczej nikt) tu w Polsce nie trzyma i łatwiej mi podjąć decyzję wyjazdu na rok. Choć myślę i mam nadzieję, że aż tak bardzo się tam nie zmienię, od narodzin byłam taka... dosyć twardo stąpająca po ziemi i świadoma granic właściwego zachowania etc... Czas pokaże. Z pewnością nigdy nie pozwolę sobie być taka, jaka nie chciałabym być. -
Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac
Summertime > 04-06-2009, 16:30
Twoje 'dzieci' to kurde pannice, mój prawie 8 letni bachorek je ze sliniakiem i ma butelkę z mlekiem na noc
Korzystaj z tego co masz, wychodx często-pozansz nowych ludzi, wiem ze fakt że masz chłopaka trochę Cię blokuje, ale nikt nie mówi, że wychodząc z kumpelami musisz się zachowywac tak jak one. Tez kiedyś tak niechętnie do tego podchodziłam bo nie pale i kiedyś nie piłam, ale naprawdę, ludzie to zrozumieli i jak kolezanki są ok to zrozumią, że nie chcesz wyrywac kazdego napotkanego gościa