• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

marzenia - aupair rowniez moze spelniac

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • marzenia - aupair rowniez moze spelniac
       
  • marzenia - aupair rowniez moze spelniac
  • Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac

    Kierlajn > 31-05-2009, 14:04

    A tak w ogole kuurcze... Steve ubral sie na sportowo i mowi, ze idzie biegac... jak mi sie takie cos podoba naprawde, chcialabym miec taka rodzine w przyszlosci. Widze, jak bardzo sie roznimy mentalnie... I nie krytykuje tego, tylko zastanawiam sie, czemu w zyciu jest tak niesprawiedliwie
  • Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac

    shante > 31-05-2009, 14:40

    Szkoda, że wracasz tak szybko do Polski... mam nadzieję, że będzie tam choć jedna osoba, która tak jak my uwielbia zwiedzać. Może skusisz się na rok w UK, co?

    A co do Kościołów w Polsce - wolę się nie wypowiadać. Jestem z tych wierzących, ale nie praktykujących (w sensie - nie chodzę do Kościoła, wolę modlić się w domu, w ciszy i spokoju). Jak byłam młodsza to się wybierałam z koleżankami, ale teraz... jakoś nie wychodzi. :roll:

    A tak z innej beczki - zazdroszczę osobom, które mają na tyle samozaparcia i biegają. Ja sama po cichu mam nadzieję, że jak będę w Edgware (i będę miała park zaraz obok domu), to będę wskakiwać w dres i biegać :lol:
  • Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac

    jadlasiebie > 31-05-2009, 18:56

    Shante, Kierlajn- ziwedzać to ja mogę godzinami...tak samo,jak chodzic po oxford street robiac sobie miłe "niespodzianki"(co by nie było nie robie tego non stop) i siedząc w parku z kawą w ręku na slicznym kocyku, zajadając się owocami i gadajac o bóg wie czym) uwielbiam tak sobie leniuchować. a co do biegania. ja biegam- co prawda zimą nie bardzo mi to wychodzi ,ale latem,jak najbardziej, wiec jak cos to was na bieganie po parkach i jazde na rowerze wyciagnę

    aha i ja bede w terminie( tzn termin który mam w aplikacji ) od 15 czerwca do końca wrzesnia jak dobrze pojdzie( ale same dobrze wiecie ,ze to od rodziny zalezy,kiedy mnie bedzie chciała) a jeszcze zadna sie do mnie nie zgłosiła
  • Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac

    shante > 31-05-2009, 19:12

    Mam tak jak Ty - uwielbiam zwiedzać, ale chętnie sobie poleniuchuję w parku, byle bez przesady

    Mam nadzieję, że zostaniesz przynajmniej do końca września Bądźmy wszystkie dobrej myśli!
  • Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac

    jadlasiebie > 31-05-2009, 19:19

    Aby zostać do konca września-musze mieć wszystko zaliczone na uczelnii i mam taka nadzieję,że obejdzie się bez zadnych poprawek ( no własnie chyba powinnam sie teraz uczyć prawa międzynarodowego )
  • Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac

    Summertime > 01-06-2009, 13:31

    Kierlajn, my miałyśmy się razem wybrać do tego UK a nie, w dwa różne miejsca ;]
  • Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac

    Yoanna > 02-06-2009, 19:32

    shante ty sie nic nie boj, ja i grizzly uwielbiamy zwiedzac i nie zamierzamy w najblizszym czasie sie stac ulatniac wiec luz :lol:
  • Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac

    shante > 02-06-2009, 19:41

    Nie macie pojęcia, jak mnie takie wiadomości radują
  • Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac

    jadlasiebie > 02-06-2009, 19:48

    ja chce już tam być z wami wszystkimi!!!
  • Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac

    Kierlajn > 03-06-2009, 15:16

    Tak jakos nie pisalam chwile, bo wlasciwie nic sie nie dzialo. W poniedzialek dzien dluzyl mi sie niesamowicie, sprzatalam, mylam podlogi, odkurzalam, mylam kibelki i takie tam sprawy, najgorsza byla swiadomosc ze nie wiem tak naprawde kiedy moge gdziekolwiek wyjsc. Do poludnia czy powinnam sprzatac, a po poludniu siedziec z dziecmi - wyszloby ze caly czas cos robie. Zreszta i tak dzieci mozna mowic tylko jak sie widzi wiek10, 12, ale jakbyscie zobaczyli jak wygladaja, to byscie powiedzieli, ze to juz nie dzieci, a dziewczyny. Sophie ta 12latka ma wiecej kosmetykow niz ja i codziennie rano prostuje wlosy. Wczoraj dzien rowniez zapowiadal sie tak samo, w koncu jak nadazyla sie okazja postanowilam zapytac Annie, kiedy tak w ogole moge gdzies wyjsc. To powiedziala do mnie: Honey, mozesz wychodzic kiedy tylko chcesz. Wczesniejsza au pair do poludnia pracowala w kawiarni. Jezeli chodzi o czas, kiedy dziewczyny sa po szkole, to moge gdzies wyjsc ale nie na dlugo - w sensie chyba nie cale po poludnie, ale na godzine naprzyklad.

    Wiec po tym poprawil mi sie humor, ktory zaczynal byc taki wiecie 'okresowy'. No i myslalam,ze sie nic nie zmieni, az tu nagle Olga do mnie zadzwonila, czy jade z nia i Danielle(au pair ze slowacji) do Cambridge moze do kina, albo do jakiegos pubu. Wiec sie ucieszylam i sie z nimi zabralam. Mialysmy isc na epoke lodowcowa 3, ale okazalo sie, ze jest dopiero od lipca w kinach ;P Dziewczyny posluchaly sie takiego Jakuba z Czech, ktory twierdzil ze juz jest, no wiec poszlysmy do pubu, ktory byl obok. Jacie dziewczyny znaja tu wszystkich, zapoznalam sie z wlascicielem i barmanem no i kupilysmy sobie koktajle. Potem przyszedl Jakub - ma 22 lata a czulam sie jakbym byla jego starsza siostra, byl ubrany w gacie typu - mam 4kg w spodniach, znaczy styl taki hip hopowy bym nazwala i zachowywal sie jak niewyszalony chlopczyk. Potem jeszcze przyszlo dwoch chlopakow z Iraku(koledzy Olgi, ale nie pamietam imion) no i siedzielismy. Jakub potem siadl przy mnie i gadalismy i o dziwo nawet mi sie dobrze z nim gadalo... hmm Zaczal nieco powazniej sie zachowywac. Danielle powiedziala ze idzie kupic cos do picia no i czy cos mi kupic(znaczy jak dam kase) wiec powiedzialam ze musze oszczedzac, no i Jakub spytal sie mnie co chce(rozmawialismy ja po polsku on po czesku troche, smieszny jezyk, fajny taki ) no i powtorzyl pytanie po angielsku i kolejny raz po angielsku bardzo powoli, bo ja jestem taka, ze nie lubie zeby mi ktos cos fundowal, no ale skoro 3razy zapytal... Wiec sam odpowiedzial: ok kupie Ci ten sam koktajl i poszedl i mi kupil Milo.

    wrocilam o 00:30...

    Myslalam ze musze dzis wstac 'wyszykowac' dziewczyny do szkoly, ale slyszalam Annie z rana. Wstalam wykapalam sie i poszlam cos jesc, oczywiscie syf w kuchni zostawiony. A myslalam, ze do poludnia gdzies wyjde, jakbym sama byla...a tak to po wczesniejszych doswiadczeniach - bycia poraz1 au pair, pamietalam, ze jak hostka byla w domu to patrzyla mi na rece. No wiec stwierdzilam ze dzien zapowiada sie do d. Potem jeszcze Annie zapytala czy moge dzis miec babisitting i czy nigdzie nie wychodze. No a ze dziewczyny nic nie pisaly, ze sie dzis spotykaja, wiec powiedzialam, ze ok. A w duchu pomyslalam sobie...kuuurde super. Sprzatnelam kuchnie, zmywarke no i wzielam sie za prasowanie, ktorego jest mnostwo. Jakos zle sie czuje, kiedy nie rozmawiam w ogole z ta rodzina, czuje sie jak taka hmmm posprzatac i wyjsc wiecie o co chodzi.

    No i Annie przechodzila do kuchni, bo miala isc do ogrodu zeby trawe skosic i ja zagadalam powiedzialam ze kiedy bylam 1wszy raz au pair, to pamietam ze musialam prasowac 5h bez przerwy i byl okropny upal i potem jeszcze musialam pracowac, bo piatek chcialam miec wolny, wiec pracowalam 10h. Annie sie zdziwila i zaczelysmy rozmawiac... O ich au pair, o moich rodzinach no i od razu poczulam sie lepiej... naprawde. Annie powiedziala ze mi sie angielski poprawil i jest duzo lepszy. (ehym a ja mam wrazenie, ze taki sam jak byl, tylko, ze nie mialam z nimi kontaktu i oni ze mna, wiec nie rozmawialismy ;P) no ale nic. Jedyne co, to mam wrazenie, ze wiecej rozumiem. Moge ogladac filmy. O wlasnie tak a propo w niedziele bylam z Olga Danielle i Adella(z Czech) w kinie w Bishops Stratford na filme Drag me to Hell - niby horror ale caly film sie smialam, a one sie baly ;P No ale chodzi mi o to,ze rozumialam film bez napisow ciesze sie.

    No i w sumie jednak sporo sie dzieje, nawet jak sie nic teoretycznie nie dzieje
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia