-
-
Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac
shante > 28-05-2009, 15:32
aż z ciekawości zajrzałam na google grafika
rzeczywiście cudo!
a w której części dokładniej byłaś? -
Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac
Yoanna > 29-05-2009, 0:40
bylam w st ives, to tam prawie na samym koncu -
Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac
Kierlajn > 29-05-2009, 11:58
No to niedlugo koniec wolnosci, jutro rodzina przyjezdza. Wczoraj troche ogarnelam(m.in zwloki myszy, ktore kot przyniosl, a raczej pozostalosc zwlok- jej uklad pokarmowy - ale szczegoly pomine). A wieczorem zadzwonila Olga i pojechalysmy na dyskoteke miedzynarodowa do Cambridge...
Wrocilam przed 4ta. .
No to wrazenia. Podsumowuje, ze chyba to byl moj ostatni raz na dyskotece i bynajmniej nie ze wzgledu na to, ze sie zle bawilam(choc na poczatku fatalnie, myslalam ze sie zanudze - puszczali techno - ale jak tylko zmienili muzyke bylo ok), ale ze wzgledu na to, ze strasznie naprawde strasznie trudno lazic na takie dyskoteki i miec chlopaka gdzies tam w swiecie. Wiec nie chce narazac hmm moich wartosci, a zobaczylam, ze jednak nie ma ludzi twardych - bo myslalam, ze ja jestem, no ale chodzi mi o to,ze nie wiem jak sie zachowam jeszcze na kolejnech dyskotece i kolejnej. W zyciu nie przypuszczalam, ze to tak dziala.
Kiedy tak sobie siedzialam obserwowalam dziewczyne - bardzo ladna, ale ubrala sie jak dziwka, miala sukienke czerwona, ale taak krotka ze sie opisac nawet nie da. Tanczyc nie umiala, tylko wciaz tak samo ruszala tylkiem, jakby wspolzyc zaraz chciala;P -wiecie co to za ruch;>
No i tak sobie patrzylam na wszystko wokolo, do dziewczyny podchodzil caly czas ktos, smiesznie obserwowac takie 'podchody', sa zabawne jak sie stoi z boku. Podszedl najpierw jakis jeden i zaczal oczywiscie od gadki szmatki i objecia- imie itp, a potem cos uslyszalam ze ona mu odpowiedziala ze nie tak szybko i on sie kapnal ze a moze by zatanczyc najpierwAle sie nie zgodzila i przyszedl inny i potem z kazdym z ktorym sie zapoznawala sie calowala albo przytulala.Zaczepial ja tez taki facet - ktory mial obraczke. No i jak siedzialam i czekalam az sie dyskoteka skonczy(tylko takie mialam mysli)to obok stal ten facet z obraczka no i sie patrzyl i gdybym sie tylko usmiechnela za chwile by podszedl,czuje sie to, no ale staralam sie nie patrzec w jego strone i miec jak najgrozniejsza mine zeby nikt mnie nie zaczepial hehe
Olga mi proponowala, zebym szla tanczyc(bo mialysmy pilnowac naszych rzeczy na zmiane)ale mi naprawde nie przeszkadzalo to, ze siedze i czekam az sie skonczy.
Zmienili muzyke i podszedl jakis koles do mnie zeby tanczyc, na poczatku wydawal sie ok, nawet tancyzlismy 'bez recznie' ;phehe potem ehym... Tradycyjnie zapytal skad jestem - on ma na imie Fabian i jest z Meksyku, studiuje w UK astronomie.... Tancyzlismy i kiedy zaczal dotykac mnie hmm tak jak nie chce, to mu powiedzialam ze mam chlopaka i nie chce zeby mnie tak dotykal. Potem sie troche poprawil, ale potem znow zaczal i mu mowie:
Ja: Mam chlopaka
On: I co, jest dla ciebie wazny?
Ja; No tak
Potem tancyzlismy i znow zaczal:
On: Chcialbym Cie zaprosic do siebie
Ja; Ale mam chlopaka
On; I co z tego, tak, czy nie.
Ja; Nie, musisz sobie poszukac jakas inna
tanczylismy ale stwierdzilam, ze bedzie za chwile znow probowal(juz sie zanosil) wiec powiedzialam, ze musze isc i dziekuej za taniec i poszlam(ah jaka jestem kulturalna)
Potem sobie siedzialam i obserwowalam i byl taki przystojny ahale ciagle powtarzalam - Karola stop ;p No i tak siedzialam, on sie spojrzal i hehe mowa niewerbalna zapytal czy chce mi sie spac i sie usmiechnal(bez podtekstow) i kiwnelam glowa no i taka nic sie zawiazala, ale nic potem cale szczescie, gdyz looooj.
Potem ania pilnowala rzeczy a ja z Olga poszlam tanczyc no i ja zlapal jakis jej kolega z Brazylii a mnie chlopak z Libii(murzyn ale taaak czarny ze looj hehe)
No i tanczylismy, ale z nim sie fajnie tanczylo, nie dobieral sie, tylko po prostu tanczylismy, wiec sie moglam bawic, duzo tanczylismy 'bez rak'i po prostu tak jak przy reggae hehe
No i potem juz wrocilam na moje miejsce i obok siedziala Ania ze swoim murzynem(tym z poniedzialku)a obok mnie jakis dwoch chlopakow. Jeden sobie poszedl i zostal Matthias - zaczelismy rozmawiac, no i jak Ania zobaczyla to od razu jakies kciuki pokazuje ze super i w ogole(wiecie takie znaczace) no i powiedzialam ze mam chlopaka i my tylko rozmawiamy. I jak tak z nim gadalam, to powiedzial ze uwaza ze jestem bardzo wporzadku i bardzo mu sie to podoba i ze jestem inna niz wszystkie i w ogole.(jejku jak teraz to opisuje, to mam wrazenie,ze to wszystko mi sie snilo)
Kurcze wiecie co... zauwazylam, ze rozmowa to moj czuly punkt, w sensie- gadalo sie fajnie(a to dla mnie najwazniejsze), widzialam, ze nie jest napalony, byl fajny ehym przystojny ;D i loooj jak slicznie pachnialNo i zlapal mnie tez za reke, ale no more.Choc widzialam, ze chce i kurcze, no nic zreszta. Trudno jest lazic na dyskoteki tutaj(nie wiem jak w PL bo nie chodze) i miec chlopaka, ktory z toba nie chodzi. Matt mi powiedzial, ze podziwia to jaka jestem i powinnam byc z siebie dumna i moj chlopak tez, bo on mial dziewczyne, ktora na dyskotece calowala sie z innym. No i powiedzial tez, ze jak spotyka dziewczyny na takich imprezach i kiedy mowia ze maja chlopakow on mysli ok, a one nagle zaczynaja go calowac i on uwaza, ze to nie jest fair.
hmmm wiecie co, straszne to, ze czasem pociagaja nas tacy hmm 'dranie' -
Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac
shante > 29-05-2009, 13:20
Ja chyba tylko raz byłam związana z porządnym chłopakiem. Reszta to typowo niegrzeczni, łobuzerscy i najczęściej w szerokich spodniach kolesie :roll: Chociaż największy wpływ na mnie miała znajomość z pewnym pół-Włochem pół-Hiszpanem. Starszy ode mnie o 10 lat i wiem jak to brzmi, ale on wywołał w moim życiu taki przełom, że gdyby nie spotkanie z nim, to nie wiem czy byłabym taka jak dziś. A jestem taka, jak zawsze chciałam (czyt. wcześniej byłam szarą myszką, kujonem z bardzo ograniczoną liczbą znajomych, a przede wszystkim: zakompleksiona; teraz jestem przekonaną o swojej wartości kobietą, która wie, na co zasługuje i czego pragnie i nie wstydzi się swojej inteligencji. no ale mam słabość do drani).
Z Twoich opisów jestem coraz bardziej przekonana, że zrezygnuję z dyskotek. W PL od dwóch lat nie chodzę, a w UK chyba pójdę tylko raz, żeby sprawdzić ogólnie jak to jest. Ale już wiem, że mi się nie spodobaChociaż i tak jestem w lepszej sytuacji, bo nie mam chłopaka i większa swoboda etc ale wolę poznać kogoś w pubie czy galerii, czy muzeum, gdziekolwiek indziej. ale nie na dyskotece
PS. a perfumy męskie (oczywiście w moim guście) straaaaasznie pobudzająco na mnie działają :roll: :lol: -
Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac
Yoanna > 29-05-2009, 15:13
a ja nie lubie dyskotek w pl. ostatnio bylam na boze narodzenie i jedna wielka porazka. ludzie zamiast stanac w kolejce przed wejsciem to sie pchaja jak bydlo, ochrona chamska, menedzerka chamska, w srodku tak smierdzialo papierosami ze nie moglam wytrzymac (nie pale, w uk w klubach i pubach nie mozna palic). a faceci tacy sami wszedzie.. tez z kol musialysmy non stop uciekac przed kims :lol:
ogolnie w klubach w centrum londynu jest kulturalnie, prawda ze czasami ktos sie przyczepi ale trzeba sie nauczyc jak splawiac takich kolesi i wtedy raz dwa i problemu nie ma. ja mieszkam w woodford, to juz pod essex podchodzi i raz pojechalam z kol do romford (takie miasto pod londynem, w essex wlasnie) do klubu. i to byl mega szok, bo nikt, podkreslam nikt mnie nie zaczepil jak tanczylam. jeden koles przy barze tylko cos troche zagadal ale to tyle. tak ze nie nastawiajcie sie zle do imprez, bo co jak co ale clubbing w uk jest fajny (przynajmniej w londynie :wink: ) -
Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac
Kierlajn > 30-05-2009, 22:21
Bylam dzis w LondynieAle nawet Big Bena nie widzialam <hahaha> -> to niemalze tak jakby byc w Warszawie i nie widziec Palacu Kultury...
Pojechalysmy w 5 - 3dziewczyny z Niemiec, 1 Holandii i ja, samochodem bo taniej wynosi zlozenie sie na paliwo(wynioslo mnie 2funty, kiedy podroz pociagiem wynosi20)
dojechalysmy do ostatniej stacji metra, zostawilysmy samochod zakupilysmy bilet calodniowy(7,50funtow) i pojechalysmy na jakis apple market czyt. shopping., potem poszlysmy do tesco, bo zglodnialysmy, kupilysmy zarelko, siadlysmy w takim parku(jakis tam skwer), dziewczyny sie opalaly ja z sonja poszlam do sklepu z plytami, bo zapytala mnie czy pojde, a mi sie nie usmiechalo siedziec na trawie pol dnia hehe. Zakupilam Janis Joplin za 6funtow i jakis blues za 3...naprawde tanio u nas plyty sa taakie drogie.
Potem wrocilysmy i dziewczyny sie zastanawialy, co mamy robic - zostalo nam 2godziny, bo Anna musiala wrocic bo ma wieczorem babisitting. Ja chcialam Big Ben, Maya chciala jakis tani sklep z ciuchami przy Oxford Street, pojechalysmy tam autobusem tym ich, no i ciuchy rzeczywiscie bardzo tanie 3-4funty, 20 chyba bylo najwiecej, a i naprawde fajne, ale ludzi bylo tak duzo, ze sie ruszyc nie dalo, wiec jak nie znalazlam dlugiej sukienki, jaka chcialam sobie kupic wyszlam ze sklepu i siedzialam czekajac przed. Potem poszlysmy do metra wrocilysmy na parking no i jestemLondyn zwiedzony hahahaha ;p
mam nadzieje, ze bede miec jeszcze szanse....
P.S ludu mnostwo, Polakow jeszcze wiecej i co jakis czas dalo sie slyszec znajome: kurwa. -
Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac
shante > 30-05-2009, 23:51
No wiesz Ty co, pojechać do Londka i Big Bena nie zobaczyć?! xD
Mam nadzieję, że zdążysz! Gdybyś tam została do września, to bym Cię sama zaciągnęła i pokazała najważniejsze miejsca -
Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac
jadlasiebie > 31-05-2009, 10:40
Shante- ja mam nadzieje ,że tego ochoczego zapału nie minie Ci do momentu ,jak ja do Londynu zajade) I wtedy sciągnie się Kierlajn i ... czas słodkiego spedzia dnia rozpoczety -
Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac
shante > 31-05-2009, 12:07
Ja do zwiedzania Londynu jestem zawsze chętna, więc zapraszamAle to dopiero po 2 września, bo wtedy przylatuję I cały rok możemy zwiedzać :lol: Już mam kilka miast na liście :lol: -
Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac
Kierlajn > 31-05-2009, 14:02
Szkoda, ze was nie ma teraz tuBo ja naprawde jestem tego typu osoba, ktora woli pozwiedzac, zobaczyc nowe rzeczy - wydac kase na podrozowanie, a nie na dicha... Na dicho moge isc w Polsce rowniez - chociaz mnie nie ciagnie, ze wzgledu na inny gust muzyczny. Wole naprzyklad jakby te dziewczyny chcialy sie umowic na wycieczke rowerowa, albo spacer jakis piknik w parku itp... rozumiecie... Mozna by wziac jakas pilke i pograc. A nie tak siedziec na d. w pubie pic piwo i podrywac chlopakow. To nie dla mnie. Nie mowie, ze czasem do pubu sie nie wybiore, ale kurcze nie ciagle
Dzis mialam jechac z dziewczynami gdzies na wybrzeze, ale plany sie zmienily, bo jakas tam nie moze. Naszczescie zadzwonila Olga i zaproponowala mi wyjazd do Bishops Storford cokolwiek to jest i na kawe i do kina. Czyli znajac zycie, bedziemy siedziec znow w jakims pubie/kawiarni ewentualnie pol dnia heheNie no, ale sie ciesze, ze gdziekolwiek pojde,cos zobacze, kogos poznam, nawet jezeli bede milczec i nie wypowiem ani slowa, procz Karolina jak zapytaja o imie hehe
Bylam wlasnie w kosciele tu w Saffronie i bardzo mi sie podoba... Ksiadz przed Msza sobie stoi normalnie rozmawia kazdego wita, jest mnostwo rodzicow z malymi dziecmi, ktore co prawda sie dra i sa glosne, ale przynajmniej ma sie wrazenie, ze ten kosciol zyje. Sa specjalne ksiazeczki dla dzieci, biora sobie i czytaja na mszy. Bardzo mi sie podoba. Dzis doszlam tam wczesniej no i ksiadz podchodzil do ludzi i normalnie rozmawial. Niesamowite. No i sie ma wrazenie, ze sie jest wielka rodzina, a nie jak u nas - kazdy patrzy na siebie spod byka... Ja chodze do kosciola nie z tradycji, ale z potrzeby i szkoda, ze kosciol w PL nie wyglada tak jak tu, czy w Niemczech