-
-
Re: Summer Adventure
Ninka Jones > 12-11-2007, 2:52
dla mnie anglistyka to już ostateczno?ć.
a chciałam to strasznie studiować dopóki nie zdałam FCE -
Re: Summer Adventure
idril > 12-11-2007, 2:54
fonetyka to te dziwne znaczki [ignorantka wiem], jesli tak to nie dziekuje!
ja sie strasznie po wyjezdzie aupair zmotywowalam na nauke jezyka
niby nic nie umiesz a bez wiekszych trudnosci sie dogadujesz z obcokrajowacami
to jest fajne! -
Re: Summer Adventure
idril > 12-11-2007, 2:58
nie no ja na ogole nie mam niestety zdolnosci do jezykow.
chociaz Susanne (poprzednia hostka) mowila ze po Szwedzku trudne no i proste slowka powtarzam bardzo dobrze i ze pewnie mam zdolnosc do jezykow.
niestety mam wrazenie ze to sztuka nabyta- w szkole na francuskim calymi godzinami powtarzamy slowka nie majac nawet pojecia co one znacza. -
Re: Summer Adventure
Ninka Jones > 12-11-2007, 3:43
dziewczyny, ale klimatzaczęłam tę historię od pocz?tku czytać
matko jaka ja głupia jestem :lol: -
Re: Summer Adventure
Gość > 12-11-2007, 11:29
studiom filologicznym mowimy: NIE
zreszta, dyskusje juz liczne na ten temat sie na forum pojawialy; oliwka rozumie mnie chyba najlepiej w tym temacie
FCE - tez uwazalam to za zbedny papier i jak sie okazalo po wyjezdzie z PL, mialam racje
W Szwecji ciagle liczy sie co umiesz, a nie jaki masz papier! I mam nadzieje, ze szybko sie to nie zmieni. Ale raczej na to nie wyglada. Wrecz przeciwnie, wydaje sie, ze teraz coraz bardziej bierze sie pod uwage tylko i wylacznie praktyki/prace, wyksztalcenie jest jak najmniej wazne w tym wszystkim.
Wiec uczyc sie tak, bede, ale raczej dla siebie. W dzisiejszym swiecie studia niewiele maja wspolnego z rzeczywistoscia.
W ogole to dzis wlasnie jest pierwszy raz, kiedy pojawilam sie w historii Ninki
Wracajac do filologii raz jeszcze: literatura staro- (tu wstawic dowolnie studiowany jezyk) to wlasnie najlepsze z tego wszystkiego. My sie uczylismy czytac gotykiem, bo stare niemieckie teksty wlasnie gotykiem pisanie. Bije wszystkie staroangielskie teksty na glowe
Co do fonetyki i gramatyki opisowej - zgadzam sie 100% i to wlasnie to spowodowalo, ze swoje studia filologiczne rzucilam! -
Re: Summer Adventure
Ninka Jones > 12-11-2007, 12:47
Emi poważnie?
pierwszy raz? -
Re: Summer Adventure
Gość > 12-11-2007, 13:39
pierwszy i jak na razie malo czytalam
i moge sie ladnie wytlumaczyc, dlaczego: przed tegorocznymi "wakacjami" zrobil sie wysyp nowicjuszek i jakos nie pociagaly mnie ochy i achy jak to cudnie, ze jade, bo wiem sama, jaka jest rzeczywistosc. Wiec nie zagladalam do zadnych historii, z wyjatkiem tych, ktorych akcje dzialy sie gdzies indziej niz w USA i UK (bo ja za tymi krajami nie przepadam i wydaja mi sie takie... operkowo nudne, bo wiekszosc tam jedzie, poza tym forum w wiekszosci sklada sie z tych co do UK albo USA chca/chcialy, sa/byly; tak troche na jedno kopyto).
No bo taki problem tu zwykle jest, ze zaczynaja sie historie, a potem kontynuacji jakos brak, wiec i czasu nie ma co marnowac na takoweDopiero jak sie zobaczy, ze jakas historia dosc obszernie opisana, to spokojnie mozna zajrzec i ladnie wszystko przeczytac (przyklad: Brauni, tylko troche za duzo pisze i sie za szybko mecze jak czytam )
No wiec i na Ninke predzej czy pozniej czas musial nadejsc -
Re: Summer Adventure
Yoanna > 12-11-2007, 14:19
ninka ty losiu! bierz rozszerzony! ja zdawalam podstawe a np moj kolega (co z polaka dobry nie byl ani nic) wzial rozszerzony (moj rocznik zdawal dwa poziomy) i powiedzial, ze rozszerzony byl prostszy. zreszta duzo osob tak mowilo. to samo z historia sztuki. co ja sie nameczylam na podstawie, ledwo zdalam, a z rozszerzenia mialam 76 procent czy jeszcze wiecej hehehe a teraz ludzie maja tak fajnie, moga wziac tylko rozszerzenie, ktore jest banalne ;P i gdzie tu sprawiedliwosc ;D -
Re: Summer Adventure
Yoanna > 12-11-2007, 14:28
[quote name="Emi"]
Co do fonetyki i gramatyki opisowej - zgadzam sie 100% i to wlasnie to spowodowalo, ze swoje studia filologiczne rzucilam![/quote]
ja tez hahah przedmioty na anglistyce w ogole mi sie nie podobaly!
tutaj niby studiuje spanish and tourism management ale z filologia jak sie okazalo nie ma to nic wspolnego.. hiszpanskiego mam 2 godz w tyg (plus godz konwersacji jak chce ale to nieobowiazkowe), na zajecia chodza ludzie z roznych kierunkow, ktorze se wzieli spanish jako opcje i tyle. uczymy sie normalnych rzeczy, jednym slowem mamy podrecznik i sie uczymy ;P i good, bo jakbym miala wnikac w fonetyki i inne takie to bym znienawidzila od razu -
Re: Summer Adventure
Ninka Jones > 12-11-2007, 15:15
ku.rwa no zgłupiałam
nie wiem co z tym polskim
serio boję się że nie zdam, bo nie mam tego gwarantu
a 60% to jest dużo.
a jak się spytam sorki, który mam zdawać to ona powie:
"Ty Ninka najpierw zacznij na lekcje chodzić"
już to widzę
haaaa! ide się zaraz rozbijać na placu manewrowym
luz blues tak sobie na 2 lekcje do szkoły chodzić
a na olimpiadzie w końcu nie byłam, zaspałam!