-
-
Re: Ludzka zazdrosc..PRZYJACIOLEK
pisii35 > 11-02-2012, 16:52
niestety - we wszystkie relacje międzyludzkie trzeba wkładać trochę energii... A i zazdrość jest cechą typowo ludzką..... -
Re: Ludzka zazdrosc..PRZYJACIOLEK
marvellous > 16-02-2012, 0:29
[quote name="pisii35"]niestety - we wszystkie relacje międzyludzkie trzeba wkładać trochę energii... A i zazdrość jest cechą typowo ludzką.....[/quote]
ale jesli najbardziej bliscy ludzie Twemu sercu sa przeciwni spelniani twoich marzen, podcinaja skrzydla, z zazdrosci odradzaja pewne rzeczy to to jest typowo ludzkie moze ale niektory ludzie powinni sie tego wyzbyc w bliskich relacjach typu przyjazn, milosc, rodzina -
Re: Ludzka zazdrosc..PRZYJACIOLEK
Delilah > 19-02-2012, 5:14
zgadzam się z marvellous
zazdrość może występować w takich relacjach, pod warunkiem, że jest to zdrowa zazdrość, która nas samych popycha do działania na własną rękę i kiedy myślimy "W sumie jej się udało, to dlaczego nie mnie, muszę też spróbować swoich sił" a przy tym życzymy np. przyjaciółce wszystkiego dobrego w tym, co robi. Ja np. mam przyjaciółkę, która pracuje przy produkcji filmów, czy jej zazdroszczę? Jak diabli!Ale nigdy nie życzyłam jej aby powinęła jej się noga itp. wręcz przeciwnie, pisze do niej i pytam jakich aktorów poznała, co teraz robi, nad czym pracuje, jak się układa i cieszę się jej szczęściem -
Re: Ludzka zazdrosc..PRZYJACIOLEK
Katasza > 20-02-2012, 21:46
[quote name="Adderall"] Ale oczywiście, jeśli nie idziesz na studia zaraz po szkole, to na pewno też oblałaś maturę.[/quote]
Tak,dokładnie tak ! Ja musiałam matematykę zdawać na poprawkowym i we wrześniu zdałam będąc w szkole 2letniej. Co z tego,że tutaj mi się podoba,że mi dobrze i czuję,że robię cos fajnego jak ludzie do mnie,że powinnam iść na studia. Czasami mam wrażenie,że panuje przekonanie 'idź na byle jaki kierunek,ważne żeby być studentem'...
Straszne jest to co piszecie,ludzka zazdrość i zawiść nie zna granic : )
Na razie o mojej misji au pair wie tylko przyjaciółka [która zresztą sama wpadła na ten pomysł] i siostra. Aż strach pomyśleć co ja mogę usłyszeć ! -
Re: Ludzka zazdrosc..PRZYJACIOLEK
Delilah > 22-02-2012, 17:54
Dobrze zrobiłaś, że tylko nielicznym o tym powiedziałaś. Mniej zazdrośników się wokół Ciebie zakręci -
Re: Ludzka zazdrosc..PRZYJACIOLEK
marvellous > 23-02-2012, 1:25
mysle ze najlepiejzrobic tak ze powiedziec najblizszym a dla wsyztskich zakominukowac kiedy juz sie bedzie mialo zarezerwowany lot i wszytsko zalatwione i mowic "JADE do .. , wiesz?" , " jaaa nie wierze, sciemniasz", " nie wierzysz? tu masz bilet" ;p -
Re: Ludzka zazdrosc..PRZYJACIOLEK
słownik > 28-02-2012, 13:18
no to słabe jest jak wsparcia nie ma...ja wyjechałm do Niemiec wprawdzie nie jako Au Pair ale po prostu przeprowadziłam się do Berlina z mężem, w Polsce nie mogłam znaleść pracy, tu po paru miesiącach dostałam się na staż, który mi przedłuzyli, mam nadzieje że dostanę też pracę. Moi rodzice z zadowoleniem tą decyzje przyjeli wiedzą że w Polsce nie ma szans...nie chcę tam zresztą wracać dobrze mi tu. Przyjaciółki??? W zasadzie tylko jedna mi wypadła jak przestałam być jej w Szczecinie potrzebna...A co do Rzymu, to wybieram się tam z przyjaciółką w maju na 4 dni, może znacie jakiś godny polecenia hostel?? -
Re: Ludzka zazdrosc..PRZYJACIOLEK
Katasza > 28-02-2012, 21:00
Zwiększyłam ze strachem grono wiedzących do trzech osób: mamy,dobrej koleżanki i koleżanki ze szkoły.
Naprawdę bałam się,stresowałam i co ? Każda jedna poparła w pełni ten pomysł,życząc wsparcia i powodzeniaChociaż czasami chciałabym podzielić się moimi planami z ludźmi to włacza się wtedy czerwona lampka z napisem 'czy warto?' - i to chyba dobrze. -
Re: Ludzka zazdrosc..PRZYJACIOLEK
marvellous > 28-02-2012, 22:02
[quote name="Katasza"]Chociaż czasami chciałabym podzielić się moimi planami z ludźmi to włacza się wtedy czerwona lampka z napisem 'czy warto?' - i to chyba dobrze.[/quote]
bardzo dobrze! mi sie tez zacznie zapalac nastepnym razem juz ja sie o to postaram! ;p -
Re: Ludzka zazdrosc..PRZYJACIOLEK
Delilah > 03-03-2012, 2:06
Wiecie co jest najzabawniejsze? Że Ci "przyjaciele", którzy hamowali nas i mówili, że nam nie wyjdzie, teraz, kiedy jednak okaże się, że wszystko nam wyszło i że dostaliśmy pracę, możemy kupić dom, samochód i pieskanagle się wynurzają i pytają "A załatwisz mi tam pracę też?" ...
Tylko co to znaczy załatwiać pracę? Ja mam iść na rozmowę kwalifikacyjną za niego/nią?
Jak ktoś np. przyjechałby do mnie i chciał się osiedlić i potrzebowałby tłumacza na interview to oczywiście mogę pomóc, ale na pewno nic bym za kogoś nie załatwiała.