• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Spełnione marzenie Tosi.

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • Spełnione marzenie Tosi.
       
  • Spełnione marzenie Tosi.
  • Re: Spełnione marzenie Tosi.

    tosia_ > 28-09-2010, 16:19

    Wczoraj mi hostka powiedziała, że odchodzi z pracy i nie będzie jej stać na utrzymanie au-pair i sprzątaczki. Tak więc zdecydowała z mężem, że sprzątaczka zostaje.
  • Re: Spełnione marzenie Tosi.

    zlosnica > 28-09-2010, 16:29

    No tak, czysty dom wazniejszy niz dzieci w dobrych rekach... ech, ludzie bywaja dziwni. powodzenia Tosia.
  • Re: Spełnione marzenie Tosi.

    tosia_ > 28-09-2010, 21:29

    Znalazłam już inną rodzinę. Przeprowadzam się w poniedziałek. Na szczęście rodzinka ta mieszka tylko 15 minut spacerkiem stąd. Też Żydzi, ale nie są aż tak strasznie ortdoksyjni. Jedzą tylko koszerne jedzenie, ale mają tylko jeden zestaw talerzy itp.

    Trójka dzieci - 13-letnia dziewczyna, 11-letni chłopak i 6-letni chłopak; ja zajmować się będę tylko tym ostatnim.

    Będę go czasami zaprowadzać do szkoły, dawać mu śniadanie, pomagać w kąpieli, pomagać się ubrać itp.

    Sprzątania (póki co) dużo nie ma. Ogólnie ogarniać dom + w piątki małe sprzątanie całego domu. Standardowo pranie, prasowanie.



    Stawka mniejsza o wiele, ale mam o wiele mniej godzin i przynajmniej nie będę użerać się z NIMI.
  • Re: Spełnione marzenie Tosi.

    juanita_90 > 29-09-2010, 15:01

    O ja, ta hostka naprawde jest pojebana. Ale ja bym nie pojechała do Żydów. Nie jestem jakąś antysemitką ale tyle się naooglądałam w Krakowie ,że dajcie spokój. W ogóle powalona baba. No ale nie przejmuj się. Ja ostatnio dostałam reprymendę,że prasuję ubrania na dwie tury. Tzn suche wyprasowałam a mokre nie i chodzi o to,że marnuję prąd bo mogłam poczekać jeden dzień jak wyschną wszystkie ubrania. Moim zdaniem i logicznym myśleniem wychodzi na to samo bo np w poniedziałek prasuję 20 minut we wtorek też więc nawet jak bym w jeden dzień prasowała 40minut to zyżycie prądu jest takie samo...
  • Re: Spełnione marzenie Tosi.

    Yoanna > 29-09-2010, 18:32

    no ale dwa razy musialas wlaczyc zelazko wiec dwa razy musialo sie nagrzewac co daje z pol minuty wiecej.. wiesz ile to musi kosztowac? wstydz sie dziewczyno :lol: :lol: :lol:
  • Re: Spełnione marzenie Tosi.

    juanita_90 > 30-09-2010, 14:03

    no właśnie umarłam ze wstydu hahaha daje to może 20centów więcej... hahaha

    No i Tosiu kiedy jedziesz do nowej rodziny?? Spotykasz się z nimi wcześniej?
  • Re: Spełnione marzenie Tosi.

    dorotkaaa > 30-09-2010, 16:35

    powodzenia Tosia, ja spedziłam rok z żydowską rodziną w stanach i byli zajebiści!!

    a co do oszczędzania itd.. to właśnie my Polacy niby z biednego kraju itd. a to właśnie na zachodzie oszczędzają jak popier******
  • Re: Spełnione marzenie Tosi.

    WhiteDove > 01-10-2010, 14:56

    W sumie to zalezy od rodziny, bo u moich hostow swiatlo pali sie wszedzie i zawsze, jedzenie kupuja chyba z przyzwyczajenia i polowy nie jedza, potem to lezy i czeka nie wiadomo na co, natomiast w dom nie inwestuja wcale, poduszki na kanapie to chyba jeszcze pamietaja czasy jak hostka byla dzieckiem, a cerata chociaz tania jak barszcz to tez nie zmieniana bo po co jak jeszcze cala? a ze brudna? a kto sie tym przejmuje? chyba tylko pedantyczna au pair

    No ale co do Twojej sytuacji Tosiu, to napisz jak sie czujesz w nowej rodzinie? Jesli duzo lepiej to chyba watro byc tu niz gdzies indziej czuc sie gorzej i miec wieksza kase...Dobrze tez ze znalazlas nowa rodzine blisko tej starej, bo nie bedziesz musiala sie przyzwyczajac znow do nowej okolicy itp.
  • Re: Spełnione marzenie Tosi.

    WhiteDove > 06-10-2010, 21:39

    [quote name="zlosnica"]No tak, czysty dom wazniejszy niz dzieci w dobrych rekach... ech, ludzie bywaja dziwni. powodzenia Tosia.[/quote]



    Troche teraz zle ja osadzilas, no bo w koncu, skoro nie bedzie miala pracy, to chyba dobrze, ze sie sama zajmie dziecmi, prawda? A ze stac ich na jedna z dwoch osob, to logiczne, ze matka woli sie zajac wlasnymi dziecmi (w koncu po to jest), niz biegac ze scierka i srodkami czyszczacymi po domu...
  • Re: Spełnione marzenie Tosi.

    zlosnica > 06-10-2010, 21:56

    WhiteDove, moim zdaniem jeśli świadomie zatrudnia osobę z zagranicy, która poświęciła czas, pieniądze i nierzadko wiele więcej żeby zostać aupair, rezygnuje z pracy wiedząc, że w związku z tym będzie musiała tą aupair zwolnić i narazić ją na stres a być może nawet na powrót do domu, jest po prostu niepoważny i nieprofesjonalny. Ale kto by się przejmował au pair, no nie? Oni zatrudnili tę sprzątaczkę niedawno, a wcześniej jej obowiązki wypełniała Tosia, więc równie dobrze mogliby zaproponować Tosi, żeby zajęła się domem na te kilka tygodni dopóki hostka nie znajdzie sobie nowej pracy, za jakieś dodatkowe kieszonkowe. Wilk syty i owca cała. Tak czy siak nie znam powodów dlaczego ta kobieta odeszła z pracy, ale chyba na dobre to Tosi wyszło, bo ta rodzina była dziwna, mam nadzieję, że nowa jest dla Niej lepsza.

    Poza tym ja nikogo nie oceniam, chociaż może moja wypowiedź tak zabrzmiała. Uważam po prostu, że to nie fair stawiać kogoś w takiej sytuacji, kiedy ktoś poświęcił tak wiele żeby dostać tę "pracę". Nie wiem czy kojarzysz przypadek Dytki, jej hostka straciła pracę i też nie mogła już dłużej utrzymać au pair, ale załatwiła jej posadę u swojej siostry i dużo jej wtedy pomogła, widać było, że się przejęła i zależało jej na Edycie. Wszystko można, wystarczy tylko odrobina chęci i wyrozumiałości...
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia