-
-
Re: Romanse i historie miłosne:)
WhiteDove > 02-03-2011, 15:43
To ja się dołączę do grona szczęśliwych "ofiar" internetowego romasu
PS. Własnie podczas mojego operkowania -
Re: Romanse i historie miłosne:)
sikorkaxx > 02-03-2011, 19:26
mow cos wiecej !
aja nic nie chce mowic poki siwe z nim nie spotkam ! wtedy dopeiro bedzie wiadomo co z tego wyniknie! -
Re: Romanse i historie miłosne:)
WhiteDove > 03-03-2011, 2:51
W sumie to nic niezwykłego i fascynującego, po prostu wyszukam sobie na nk osoby mniej-wiecej w moim wieku no i pooglądałam profile, a ON byl jedyna osoba, która sie odezwała, zaczęliśmy pisac, potem sie spotkaliśmy i nas trafilo obydwoje od razuTe same zainteresowania, miliony tematów do rozmów, identyczne poczucie humoru i podobne spojrzenie na świat, To tyle Zwykła historia, ale czuje, ze jest początkiem czegoś niezwyklego
A za Twoj narazie początek romansu trzymam kciuki -
Re: Romanse i historie miłosne:)
tosia_ > 03-03-2011, 12:19
Au-pairowanie zdecydowanie sprzyja 'romansowaniu'.
Trzymam za Was kciuki dziewczyny! -
Re: Romanse i historie miłosne:)
Ewelina88 > 03-03-2011, 21:49
Oj sprzyja, sprzyja ha ha... Sprzyja romansowaniu, ale nie milosci niestety ha ha... Albo ja jestem jakas dziwna, ze ciagle nie moge sie ustatkowac ha ha...
Wciaz szukam :/ Na randki wychodze srednio 2-3 razy w tygodniu ha ha (przyznam sie, ze juz mi sie to nudzi - na poczatku to bylo takie fascynujace, ale ilez mozna?) Wolalabym sie spotykac ciagle z jednym chlopakiem, ale coz... Nie moge znalezc tego jedynego (i juz pogodzilam sie z tym, ze nie znajde ha ha) wiec przynajmniej nie nudze sie w domu lol
Ale zycze Wam dziewczyny powodzenia! :mrgreen: -
Re: Romanse i historie miłosne:)
89dzoana89 > 03-03-2011, 22:58
Ja tez spotykalam sie z kilkoma ale...to nie bylo nic powaznegoz wieszoscia z nich tylko na cotygodniowych imprezach :mrgreen: -
Re: Romanse i historie miłosne:)
anetaar > 04-03-2011, 21:11
Ja tez sie dolacze do watkujakies 4 lata temu jak bylam au pair poraz pierwszy przezylam au pair'kowy romans jak to z nami au pair'kami bywa poznalam go na imprezie, tam pogadalismy, potanczylismy. Po imprezie wymienilismy sie nr telefonow i zaczelismy sie spotykac, trwalo to jakies 6 tygodniu, do mojego powrotu do Polski. Niestety,a moze stety, stracilismy kontakt zaraz po moim tzn przekroczeniu granicy. Rok pozniej wrocilam do Irlandii, znowu jako au pair, do tej samej rodziny, ale juz nie mialam odwagi do niego napisac,ze jestem spowrotem... zreszta co mialabym mu napisac? ok, jestem spowrotem, ale mialam juz wtedy chlopaka czekajacego na mnie w Polsce, wiec uwazalam,ze nawet spotkanie na kawe nie wchodzilo w grę. -
Re: Romanse i historie miłosne:)
kaasiaa128 > 12-03-2011, 1:51
To i ja się dołączę do wątku. :-)'
Moją karierę au-pair zaczęłam 11 września. Na początku wiadomo, byłam sama nie miałam z kim porozmawiać. Zaraz wstukałam w naszą klasę "wertheim" i czy istnieją tutaj jacyś polacy. Owszem było ich kilku. Do jednego napisałam, nie szukałam chłopaka a raczej kogoś z kim mogę pogadać, a ze z dziewczynami zawsze miałam gorszy kontakt to napisałam do niego. Jakiś czas mi nie odpisywał, ja już o tym tak nie myślałam, później odpisał. Jak się okazało była to jego mama,bo on ma problemy z pisaiem po Polsku, wymieniliśmy się numerami telefonu,a ja go poprosiłam tylko o pokazanie okolicy. Umówiliśmy się raz, było śmiesznie bo jego polski nie jest najlepszy (mieszka tutaj od 22 lat),ale jakoś się dogadaliśmy. Mieliśmy fajny kontakt ze sobą, miałam się do kogo odezwać. Ale nic nie było,nie myslałam nawet o tym.
Znajomi moich hostów mają córkę w prawdzie młodszą ode mnie,ale jej znajomi są starsi. Kiedyś zabrali mnie na imprezie i już tam wpadł mi w oko jeden niemiec a ja jemu. Wiadomo napiliśmy się później buzi buzi. Wymieniliśmy się numerami. Kino, imprezy...Czasami się sami spotykaliśmy. Ja sie troche bałam ze wzgledu na język, bo to był mój początek,a wiadomo że jest ciężko. Jednak jakoś się dogadywaliśmy. W tym czasie spotykałam się z polakiem,ale tak jak już wcześniej powiedziałam jako koledzy.
Pewnego razu pojechaliśmy z Mariusem i znajomymi (tak właśnie miał naimię ten niemiec) na imprezę, ja wypiłam dużo za dużo, albo raczej miałam gorszy dzień, odwieźli mnie do domu około 3 i w tym czasie zadzownił Dawid, co robię. Na co ja mu,że próbuję otworzyć drzwi,ale mi nie idzie. Wtedy przyjechał po mnie i zabrał mnie na małą przejażdżkę. Później podjechał pod jego blok, zrobił mi cos do jedzenia i przyniósl do samochodu. Byłam nieznośna,gadałam cały czas to samo,śmiałam, a on miał oczywiście ubaw. Kiedy odwiózł mnie do domu, chciałam wysiąść z samochodu,ale zrobiłam to nie mówiąc nawet cześć,a on "nie pożegnasz się nawet?" Na co ja niewiele myśląc odwróciłam się dałam mu buzi w usta i wyszłam. Dopiero na drugi dzień doszło do mnie co się stało, oczywiście udawałam ze nic. Tak się spotykaliśmy, gadaliśmy i samo wyszło. 12 listopada oglądaliśmy dirty dancing i zamiast kolegi stał się dla mnie kims dużo dużo ważniejszym. Mariusowi wszystko wyjaśniłam, z resztą on i tak wyjechał z Niemiec,od początku wiedziałam że taki ma zamiar,ale jak powiedziałam to nie było nic poważnego.Wiadomo,że z tamta "paczką" urwał się kontakt,ale nie żałuję. Od 4 miesięcy jestem z Dawidem i jest mi z nim naprawdę dobrze. W trudnych chwilach pomaga mi,a ostatnio dosyć dużo tych cięzkich chwil. I choć wiem,że w przyszłosci będzie problem, to wiem że chcę spróbować...Bo czuję,że to ten na którego czekałam.Chcę tutaj zostać, z resztą odkąd tu przyjechałam miałam taki zamiar, zobaczymy co z tego wyjdzie.)
Pozdrawiam! -
Re: Romanse i historie miłosne:)
Kachaaa > 12-03-2011, 22:28
oby wecej takich historii -
Re: Romanse i historie miłosne:)
juanita_90 > 15-03-2011, 11:30
AAAA ALE SUPER HISTORIA !!!!! Musisz pisać więcej !!! Super !!! Pisz co i jakspodobało mi się strasznie !!!
MAJA KIEDY SPOTYKASZ SIE Z TYM HAMERYKAŃCEM ?!
Ja za tydzień świętuję pierwszą rocznicę z moim HiszpanemNo cudownie , tylko,że chyba w ten weekend niestety nie spędziemy romantycznych chwil bo mój kochany jest żołnierzem i wypada mu być na służbie w tą sobotę tzn sobota niedziela ;(