-
-
Re: MATURA ;)
shante > 03-07-2009, 11:15
U mnie w LO na ponad 300 osób nie zdała jedna
Ja ostatecznie uzyskałam z pol PP 70%, geo PP 76% i ang PR 94% :mrgreen: Jestem dumna z siebie, zwłaszcza za wynik z rozszerz ang -
Re: MATURA ;)
PawelAuPair > 03-07-2009, 23:28
No ja też jestem dumnym, finalnym maturzystą rocznika 90
Pol PP pis - 77%, ust - 80%
Geo PR pis - 92%
Niem PP pis - 66%, ust - 70% -
Re: MATURA ;)
shante > 04-07-2009, 0:04
No to gratuluję, wyniki zdecydowanie godne podziwu :wink: -
Re: MATURA ;)
Klaudia_1990 > 08-07-2009, 13:20
No to i ja się pochwalę
Wszystko na poziomie podstawowym.
Pisemne :
Wos - 44 %
Ang - 73 %
Pol - 66 %
Ustne :
Ang - 100 %
Pol - 90 %
-
Re: MATURA ;)
Przemo > 08-07-2009, 16:41
Skoro wszyscy to i ja muszę
Polski PR - 72
Angielski PP -80
Historia PP - 74
WOS PR - 52
Łacina PR - 30uff -
Re: MATURA ;)
shante > 08-07-2009, 19:02
Po co Ci była łacina, fuksiarzu? :lol: Gratuluję -
Re: MATURA ;)
Przemo > 08-07-2009, 21:56
aaa bo łacina miała mi pomóc dostać się na filologię włoską i w ogóle tak jakoś chciałem ją zdawaćz całej szkoly tylko ja jeden ją zdawałem a trzy osoby w komisji hehehe od 14-17 pisałem... jak skończyłem to padałem na twarz. Było, mineło -
Re: MATURA ;)
cailet > 08-07-2009, 22:18
Jak wszyscy się chwalą to ja też
pol 5 + przepisana 5 na ustny, którego nie zdawałam
hist. 5 + przepisana 5 na ustny, którego nie zdawałam
ang 5
Ja to blado tutaj wypadam przy tych waszych 70-tkach i 80-tkach i 90-tkach :roll: -
Re: MATURA ;)
89dzoana89 > 08-07-2009, 22:21
Ja mialam lacine przez 2 lata w liceum :mrgreen:
Ogolnie to podobalo mi sie tylko najgorsze jest to ze wogole nie uczylismy sie rozmawiac w tym jezyku tylko ciagle koniugacje, czasy i tlumaczenie tekstu;/
Nic z tego nie pamietam :mrgreen:
Ale lekcje byly weeeesole 8) -
Re: MATURA ;)
Przemo > 08-07-2009, 22:38
hehehe no ja wykazywałem zainteresowanie łaciną więc pani zaproponowała mi indywidualny program nauczania i ja miałem łacine przez trzy lata (oczywiście reszta mojej klasy skończyła po 2 roku), nie mówiliście po łacinie bo to juz nie jest język mówiony. W szkole uczy się sztuki przekładu (moim zdaniem dwie lekcje w tyg to za mało żeby się solidnych podstaw nauczyć) sentencji i ogólnego obycia się z łaciną żeby "wzbogacić" swój język. Ja gdybym uczył łaciny (kiedyś chodziło mi to po głowie) to te lekcje zrobił bym bardziej pożyteczne.
A co do lekcji to ja miałem istną Matronę nauczycielkę, prywatnie sympatyczna ale na lekcji siekiera obusieczna