-
-
Re: Zaciesz wszechczasów, czyli Shante&Big Ben znowu razem ;D
julita883 > 24-09-2009, 21:28
Jejku Kochnie tak Ci wspoczuje!!!Ta baba jest nienormalna dobrze ze Asia Cie przygarnela
Mam nadzieje ze szybko znajdziesz jakas prace i nie wrocisz jednak do Polski. Trzymaj sie dzielnie -
Re: Zaciesz wszechczasów, czyli Shante&Big Ben znowu razem ;D
monita > 25-09-2009, 3:34
Shante bardzo Ci wspolczuje... trafilas na niezla ku..., ale jestes w Londynie i uwazam, ze jezeli chcesz tam zostac to nic nie stoi na przeszkodzie. trzymam kciuki, zebys znalazla jakas fajna prace z ktorej bedziesz zadowolona...nie wracaj do Polski i nie zaczynaj szkoly na sile...to nigdy nie jest dobre wyjsce. POWODZENIA -
Re: Zaciesz wszechczasów, czyli Shante&Big Ben znowu razem ;D
satelitarna > 25-09-2009, 11:21
Pewnie dasz radę shante, au pair nie chcesz już być ? jesteś pewna ? -
Re: Zaciesz wszechczasów, czyli Shante&Big Ben znowu razem ;D
shante > 25-09-2009, 13:02
Dziekuje kochani za wszystkie slowa wsparcia. Siedze teraz w hotelu i nie mam polskiej klawiatury, co jest strasznie frustrujace(nic sie nie stalo, po prostu jestem u kolegi w pracy)
Pewnie bedziecie mnie odwodzic od tego pomyslu, ale wracam do Polski. Tata dzis zamawia bilet autokarowy i w niedziele mam wyjazd. Przemyslalam sytuacje i tak bedzie lepiej. Studiow nie zaczne w tym roku, bo nadal chce sie starac o kierunek na jakims uniwersytecie w UK. Ale wroce do Polski, zamieszkam z rodzicami w domku jednorodzinnym (wczesniej mieszkalam w bloku, ale teraz mieszkanie wynajmujemy kuzynowi). Poszukam pracy, zrobie prawo jazdy, ang moge sie uczyc na wlasna reke albo pojde na jakis kurs. A przez ten czas bede spokojnie rozmyslac nad studiami - gdzie, jaki kierunek, etc etc. Nic mnie tu juz nie trzyma, mam znajomych, ale to nie wystarczy. Nie mam zadnego doswiadczenia w pracy, nie mam pieniedzy na mieszkanie, a au pair nigdy wiecej nie chce byc. W Polsce czeka na mnie wlasny dom, rodzina i przyjaciele, ktorzy mnie wspieraja na kazdym kroku i przede wszystkim SPOKOJ i poczucie bezpieczenstwa, ze mam gdzie mieszkac i jestem w przyjaznym srodowisku. Sa tez w Polsce pewne sprawy, od ktorych chcialam uciec, ale wiem, ze jednak bede musiala stawic im czolo i teraz bede miala okazje.
Prosze Was o zrozumienie. Ciezko mi bylo sie pogodzic z mysla, ze po tylu planach nagle wracam. Ale jestem przekonana, ze robie dobrze, ze to sluszna decyzja. Niczego nie zaluje, nawet tego, ze bylam u tamtej rodziny. Te trzy i pol tygodnia dalo mi naprawde wiele i za to zawsze bede wdzieczna losowi. A co bedzie dalej - czas pokaze. :wink: -
Re: Zaciesz wszechczasów, czyli Shante&Big Ben znowu razem ;D
cailet > 25-09-2009, 13:23
shante ----> trzymam kciukiteraz jest czas na to, żeby poukładać sobie wszystko w głowie i zacząć od początku Dasz radę. Życzę mnóstwo szczęścia. -
Re: Zaciesz wszechczasów, czyli Shante&Big Ben znowu razem ;D
satelitarna > 25-09-2009, 13:56
Cokolwiek nie postanowisz masz u Nas wsparcie, rób co Ci serce podpowiada, odpoczniesz poukładasz sobie wszystko i wrócisz do normy, a o tej rodzince zapomnij, co Cie nie zabije to Cie wzmocni !!Pozdrawiam i życzę powodzenia -
Re: Zaciesz wszechczasów, czyli Shante&Big Ben znowu razem ;D
ell > 25-09-2009, 17:00
[quote name="shante"]
Prosze Was o zrozumienie. [/quote]
No coś Ty, przecież wszyscy Ci tutaj dobrze życzymy - jeśli powrót do domu to jest to czego potrzebujesz, wracaj! UK to nie USA, można wrócić w każdej chwili. -
Re: Zaciesz wszechczasów, czyli Shante&Big Ben znowu razem ;D
shante > 28-09-2009, 14:37
Wróciłam do domu! Zjadłam normalne bułki z pasztetem, następnie przepyszny bigos - niebo w gębie! Cieszę się jak głupia.Dom to miejsce niezastąpione, a widok bezgranicznego szczęścia na twarzy rodziców - bezcenny
Dziękuję za wszelkie wsparcie i do usłyszenia wkrótce, mam nadzieję, że będą to same dobre wieści -
Re: Zaciesz wszechczasów, czyli Shante&Big Ben znowu razem ;D
satelitarna > 28-09-2009, 15:26
No to Shante gratujuje, że szczęśliwie jesteś już w domku. Ja kurcze czekam na wyjazd do USA i się doczekać nie mogę, jak czytam historie takie podobne do Twoich to aż mi się serce ściska. Jak to możliwe,że ktoś miły i super przez telefon może okazać się takim fałszywcem...Dlatego nie da się wybrać idealnie kurcze, nie da się poznać człowieka, nawet przyjaciół własnych poznajemy wtedy jak np mieszkamy z nimi jakiś czas. Tak poznałam dobrze moją koleżankę jak pracowałyśmy za granicą 2 miesiące razem.....
Mam nadzieje, że historie takie jak Twoje nie będą się już powtarzać, i dobrze, że z Anglii mogłaś szybko wrócić....
Pozdrawiam
Mon -
Re: Zaciesz wszechczasów, czyli Shante&Big Ben znowu razem ;D
julita883 > 28-09-2009, 16:50
Kochana ciesze sie ze szczesliwie wrocilas i jestes zadowolona ze swojej decyzjii. Bedzie mi tu Ciebie bardzo brakowalo!!
Ale ja tez juz podjelam decyzje i zostaje u Andiego do konca roku a potem .......... USAJuz pisalam do agencjii i powoli kompletuje dokumenty