-
-
Re: Kieszonkowe w Wielkiej Brytani
sylvia_91 > 17-07-2011, 1:02
Z góry przepraszam, jeśli takowy temat był już poruszany, ale jestem świeżo upieczoną forumowiczką.
Interesuje mnie następująca sprawa: jeśli zarabiałabym (hipotetycznie) 70 funtów i znalazłabym stosunkowo nisko płatną szkołę językową, to ile jestem w stanie odłożyć po roku?
Jestem studentką filologii angielskiej i planowałam już od dłuższego czasu wyjazd do UK jako au pair zaraz po obronie licencjatu w konkretnym celu (w zasadzie dwóch celach): mianowicie, aby podszkolić akcent (niezbędny w przyszłej pracy zawodowej), oraz by zarobić na studia magisterskie, gdyż obecnie studiuję w Częstochowie, ponieważ moich rodziców nie stać, aby opłacać moje utrzymanie w osobnym mieście. Jednak moim wielkim marzeniem jest skończenie studiów II stopnia na bardziej prestiżowej uczelni niż AJD w Częstochowie.
Niestety dotychczas żyłam w wykreowanej przez siebie iluzji, że pracując przez rok jako au pair, będę w stanie odłożyć (unikając maksymalnie wydatków) kilka ładnych tysięcy, z myślą o przyszłych studiach. Nie jestem osobą rozrzutną, ale dopiero ostatnio po dokładniejszym przeliczeniu zdałam sobie sprawę, że będzie mi ciężko. W związku z tym moje pytanie do Was Drogie Forumowiczki (zwłaszcza te doświadczone): czy mój plan jest choć w pewnym sensie realny?? Czy od razu mam szukać "tradycyjnej" pracy w Anglii?
Za wszelkie odpowiedzi z góry dziękuję -
Re: Kieszonkowe w Wielkiej Brytani
Yoanna > 17-07-2011, 1:23
hej,
jesli bedziesz po licencjacie z ang to szkola jezykowa ci niepotrzebna, bo twoj poziom bedzie za wysoki. i tak pewnie najbardziej potrzebujesz po prostu zwyklego codziennego osluchania sie z jezykiem.
nikt ci pewnie nie powie, ile jestes w stanie zaoszczedzic przez rok jako au pair, to jest naprawde sprawa bardzo indywidualna. jedni wydadza wszystko a inni sporo odloza. duzo zalezy od tego gdzie bedziesz mieszkac (londyn jest drogi) i jak lubisz spedzac czas wolny (shopping i wypady do klubow pochlaniaja duuzo kasy). jesli jednak jestes oszczedna i wiesz, ze masz cel (studia mgr) to pewnie bylabys w stanie sie zmobilizowac i zaoszczedzic. no i zawsze mozna znalezc rodzine, ktora placi wiecej niz 70f, przypuszczam ze nie masz nic przeciwko pracy wiecej niz 30 godz? ja 4 lata temu mialam rodzine, ktora placila mi 90f plus 5f za kazda nadgodzine a ze nadgodziny mialam prawie zawsze to srednio tak 120 na tydz dostawalam. nawet zakladajac ze bys znalazla rodzine placaca 100f to mysle ze przy oszczednym trybie zycia moglabys odlozyc te 60-80f na tydzien. no i zawsze mozna sie rozejrzec za dodatkowym babysittingiem, sprzataniem czy nawet jakas praca weekendowa. trzeba tylko chciec. -
Re: Kieszonkowe w Wielkiej Brytani
sylvia_91 > 13-08-2011, 0:28
Dziękuję Ci bardzo za odpowiedźTrochę mnie tym pocieszyłaś. Czyli z Twoich słów wynika, że szkoła językowa nie jest obowiązkowa?? To by mi bardzo ułatwiło sprawę, bo odeszłyby mi koszty opłacenia kursu i dojazdu na zajęcia. Jestem nastawiona na to, by odłożyć jak największą kwotę, dlatego chciałabym znaleźć rodzinę, u której będę długo pracować (duża liczba godzin). Czy mam na to jakiś wpływ?? Czy mogę o tym wspomnieć firmie, która mnie będzie zatrudniała?? Z góry dziękuję za odpowiedź
Pozdrawiam ~Nowicjuszka -
Re: Kieszonkowe w Wielkiej Brytani
Patty > 13-08-2011, 18:44
Jak agencja będzie szukała dla Ciebie rodziny to zaznacz, że chcesz dużo godzin. Poźniej jak otrzymasz propozycje od rodzin to powinni Ci powiedzieć ile oferują tygodniowo więc mozesz wybrac rodzine, ktora zaplaci Ci więcej -
Re: Kieszonkowe w Wielkiej Brytani
Yoanna > 17-08-2011, 2:22
w anglii na kurs chodzisz tylko jak chcesz. wiec jesli nie chcesz to nie musisz -
Re: Kieszonkowe w Wielkiej Brytani
sylvia_91 > 11-09-2011, 16:57
o to świetnienie wiedziałam, że kurs jest nieobowiązkowy.
Jeszcze jedno pytanie z mojej strony: czy trudno jest złapać jaką dodatkową pracę, np. pomoc w ogrodzie sąsiadów, sprzątanie, dodatkowy baby-sitting?? -
Re: Kieszonkowe w Wielkiej Brytani
tosia_ > 13-09-2011, 0:00
Wszystko zalezy od szczescia, rozkladu dnia, znajomosci Twoich i Twojej rodzinki. -
Re: Kieszonkowe w Wielkiej Brytani
Kasia_92 > 16-09-2011, 20:14
Cześć Dziewczyny!
Chciałam Was- bardziej doświadczonych ode mnie się o coś poradzićW październiku planuję wyjechać jako Au Pair do Anglii (okolice Londynu). Znalazłam miła, polską rodzinkę z dwójką dzieci. Mają 2 i 3 latka. Problem mój polega na tym, że ich mama chcę, abym sama zaproponowała jej moje tygodniowe wynagrodzenie. I pytanie do Was, ile można oczekiwać przy ok 25 godz tygodniowo? Obydwoje dzieci chodzi do przedszkola. A i jak jest z prawem jazdy? Muszę wymienić na międzynarodowe?
Z góry dziękuję za odpowiedź! -
Re: Kieszonkowe w Wielkiej Brytani
Victoria's Secret > 16-09-2011, 22:03
Kasia z tego co sie orientuje to wynagrodzenie zalezy od wielu czynnikow min:
- wieku au pair (wiele rodzin do dzieci malych preferuje starsze au pairki w wieku powyzej 23 lat)
- doswiadczenia (jesli bylas juz kiedys au pair badz posiadasz brytyjskie referencje twoje wynagrodzenie bedzie wyzsze)
- stopnia znajomosci jezyka
- z tego co wiem to wiele rowniez zalezy od miejsca zamieszkania rodziny. Au pairki mieszkajace w samym Londynie podobno dostaja wiecej niz te poza poniewaz w Londynie wszystko jest drozsze
Minimalna stawka dla au pair pracujace 25 h/tyg + 2 babysittingi to 70 £ / tyg (ustalona przez rzad). Wiec napewno nie schodzila bym nizej. Jesli uwazasz ze masz swietne referencje i stopien znajomosci jezyka to oczywiscie mozesz ja troche podniesc -
Re: Kieszonkowe w Wielkiej Brytani
Victoria's Secret > 16-09-2011, 22:07
O sorry teraz doczytalam ze to polska rodzina wiec niektore z wymienionych pkt Ciebie nie dotycza