• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

This is what dreams are made of :) - my story...

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • This is what dreams are made of :) - my story...
       
  • This is what dreams are made of :) - my story...
  • Re: This is what dreams are made of :) - my story...

    89dzoana89 > 08-04-2009, 23:06

    Ja tam do dentysty 21 i 23 smigam

    Jakos nigdy na bol nie narzekalam ale teraz i tak kaze aplikowac sobie znieczulenie hehe

    Mam nadzieje ze do wyjazdu uda mi sie zrobic z nimi porzadek :wink:

    Kamysia a ile placisz za czyszczenie i fluoryzacje?
  • Re: This is what dreams are made of :) - my story...

    kamysia > 09-04-2009, 10:16

    .
  • Re: This is what dreams are made of :) - my story...

    cailet > 09-04-2009, 18:11

    A ja dziś przeprowadziłam poważną rozmowę z moją mamą. Tzn. uświadomiłam jej, że mam plan wyjazdu do USA i ten plan już jest praktycznie zrealizowany. Mówiłam jej to już pół roku temu, ale najwyraźniej nie dotarło. Zdziwiła się, to prawda, ale myślałam, że gorzej to przyjmie.
  • Re: This is what dreams are made of :) - my story...

    kamysia > 09-04-2009, 19:12

    ,
  • Re: This is what dreams are made of :) - my story...

    cailet > 09-04-2009, 19:19

    Nie, no, ja już mojej mamie powiedziałam jak zaczęłam składać papiery, w grudniu. Wtedy mi powiedziała, że i tak zrobię, co będę chciała. Potem jak były mi potrzebne jakieś dokumenty to też jej mówiłam, że sobie wszystko organizuję. Ale chyba myślała, że zrezygnowałam, czy coś, nie wiem. W każdym teraz już wie, że tylko na rodzinkę czekam i wybywam . Nic nie powiedziała. Przyjęła do wiadomości, stwierdziła, że dobrze i tyle.

    Ale moi rodzice nigdy mi nie mówili, co mam robić, kiedy i jak. Zawsze twierdzili, że moje życie i moje decyzje. Ja będę ponosiła konsekwencje, więc co oni się będą wtrącać.



    A tak w ogóle, to plan był taki, że nie powiem nikomu dopóki nie będę miała biletu i wizy w ręce :twisted:



    A jak moim przyjaciółkom powiedziałam (jakiś miesiąc temu), to stwierdziły, że mam załatwić taką rodzinkę, żeby mogły do mnie przyjechać Więc one już się do wizyty u mnie też przygotowują
  • Re: This is what dreams are made of :) - my story...

    kamysia > 09-04-2009, 19:24

    .
  • Re: This is what dreams are made of :) - my story...

    cailet > 09-04-2009, 19:29

    No, to też niezła jesteś

    Ja tam nic nie muszę takiego załatwiać. Ale generalnie chodziło o to, że dla mnie ten wyjazd jest bardzo ważny, długo na niego czekałam i nie chciałam, żeby ktoś miał szansę mnie od niego odwieźć. Bo dla większości osób to jest jak cofnięcie się w rozwoju, a dla mnie wręcz przeciwnie



    No ale powiedziałam i nie postawiłam nikogo przed faktem dokonanym, więc jest dobrze
  • Re: This is what dreams are made of :) - my story...

    kamysia > 09-04-2009, 19:32

    .
  • Re: This is what dreams are made of :) - my story...

    cailet > 09-04-2009, 19:57

    No i dobrze, nie daj się ! 8)
  • Re: This is what dreams are made of :) - my story...

    kamysia > 09-04-2009, 20:39

    .
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia