• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Plany a rzeczywistość

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • Plany a rzeczywistość
       
  • Plany a rzeczywistość
  • Re: Plany a rzeczywistość

    edyta_s > 09-06-2007, 17:58

    A dobrze zyje sobie dalej. Dzisiaj ide z hostami na grilla, a hostka zpoznala mnie z 2 jej babysitterkami. A juz myslalam, ze sie tam zanudze.



    Bardzo mi sie to podoba, ze mnie wieczorem zapraszaja na pogawedki, raz bylam z nimi na pizzy. Wiedza, ze moglabym sie tu czuc obco, ale na szczescie sprawili, ze sie nie czuje.



    Maluszki troszke krzycza, ale i tak sa kochane. Nice ma za duzo humorkow, ale da sie wytrzymac.



    Poza tym chcialabym czuc sie naprawde pewnie z moim niemieckim, ale ja z natury srednio smiala na poczatku jestem, wiec mysle, ze to moze potrwac. W sumie to juz duzo sie nauczylam, ale ja czasem malo cierpliwa jestem i duzo od siebie wymagam.



    Ten wyjazd mnie upewnil ze chcialabym tu studiowac, bo myslalam o tym juz od pewnego czasu.
  • Re: Plany a rzeczywistość

    edyta_s > 11-06-2007, 16:07

    Zaraz spadam nad jeziorko... z mlodym niestety Bede ogladac jak idiotka kapiace sie dzieci, ale taka juz moja rola. Moze przy okazji zrobie cos pozytecznego i poczytam. Genialna mysl.



    Po weekendzie (mimo ze dzieciaki mnie rozbudzaly swoimi okrzykami od 8 grr... a mi cisnienie maksymalnie podskakuje, jak mnie ktos budzi...) nie moglam zasnac tak wiec wstalam za 5 osma, a od 8 meczyly mnie maluszki jak zwykle. Strasznie jecza w taka pogode, ale sie nie dziwie, bo mnie te upaly tez troche mecza. Ale za to jak sie opalilam, wylegujac sie ostatnie 2 dni w ogrodku.



    I co najwazniejsze - zapoznalam swietna dziewczyne, w koncu ktos w moim wieku. Przez neta hehe dzieki za rade. W ogole net to swietna sprawa, zdalam sobie sprawe, gdyby nie on, to bym tesknila za wszystkimi, nikogo fajnego bym nie poznala, ba, w ogole by mnie tu nie bylo. Ale hosci byli zdziwieni, jak im powiedzialam, ze sie umowilam i wychodze.



    W tym tygodniu swietuje swoja 18-tke. Nawet hosci nie maja nic przeciwko imprezie w czw, mimo ze w pt 8 beda na mnie czekac maluszki. No w koncu 18 lat konczy sie tylko raz w zyciu. Akurat chyba w czw przelotem wpada do mnie tata, akurat praca zaciagnela go pod Holandie tego dnia. A moze to podstep...



    W ogole jestem w szoku ile tu ludzi jezdzi rowerami. U mnie to zawsze w autobus i nie ma problemu. Oni przyzwyczajeni a ja sie biedna mecze z tym moim rowerem. Ale juz zaczynam ogarniac okolice.
  • Re: Plany a rzeczywistość

    edyta_s > 12-06-2007, 16:35

    Opiekowanie sie samemu przez pare godz dwojka malych blizniakow to jednak ciezka sprawa. Jeden chce to, drugi tamto i tylko oczy wokol glowy, czy ktorys sobie krzywdy nie robi. A ja o godz 8 jeszcze mam sredni kontakt z rzeczywistoscia.



    Trzeba by w koncu uzgodnic, kiedy mam spedzac czas ze starszymi, bo chcialabym znalezc sobie jakis dodat. babysitting. Czasu mam duzo, a kasy malo.
  • Re: Plany a rzeczywistość

    Ninka Jones > 15-06-2007, 13:31

    ajj wreszcie sie zabrałam za czytanie historii wła?nie przeczytałam Edytko Twoj? od pocz?tku

    ja będe mieć 3 dzieci (9 lat, 3 lata i 5 miesięcy), hostów w służbie zdrowia więc godziny pracy raczej flexible ;/ ale i tak jestem bardzo pozytywnie nastawiona i jak Ty napisała? też wierze ludziom itp mama jak sie dowiedziała o wyjeździe który sobie przez internet załatwiłam to pierwsze co powiedziała to "ale ty łatwowierna jeste?"... wstawanie ranne mnie odrobine przeraża, bo ja z natury to jestem nocny Marek i lubie sie wysypiać najwyżej wcze?niej spać będe chodzić

    ja to nie wiem jak moje dzieci s? wychowane, my?le że 3 latek tak bardzo w ko?ć mi nie będzie dawał, i że z tym najstarszym sie użerać nie będe. Bo takie maluchy do roku to ja wręcz uwielbiam ale czytaj?c przytoczone rozmowy z niemieckiej rodzinki Yoanny u?miałam się xD

    a no i do Twoich bliźniaków wracaj?c... ostatnio sobie wymy?liłam że też chce je mieć, ale swoje nie aupairskie :lol: (Monia, wiesz z kim masz gadać! )

    pozdrawiam



    ps. ojoj, ale się rozpisałam ^^
  • Re: Plany a rzeczywistość

    edyta_s > 15-06-2007, 17:00

    hehe ja tez miewam problemy ze wczesnym wstawaniem



    'Moj' 9-latek bywa czasem przekorny i upierdliwy, ale tez czasem bardzo fajny. Przy 5-miesiecznym bedziesz miec na pewno sporo roboty, bo przeciey taki jeszcze nic sam nie zrobi. 3-latkiem opiekowalam sie w Polsce i mialam go dosc, ale moze Twoje bedzie nieco lepiej wychowane. W kazdym razie zycze powodzenia. Ty tez tylko na wakacje?



    Moi znajomi tez za kazdym razem, ze oni by nie pojechali, bo to niebezpieczne. Pogadali i przestali, a mi tu bardzo dobrze. Byc moze to polska mentalnosc, zeby wszystkich oszukiwac, to i na to ze strony innych sie nastawiaja.



    Takie slodkie blizniaczki to ja tez bym chciala. Ale moi hosci, jak kiedys rozmawialismy o nich wlasnie, stwierdzili, ze super miec blizniaki, ale nie jako pierwsze dzieci.



    Ale mi sie milo zrobilo dzisiaj. Spalam sobie do 11, potem dzieciaki mi wreczyly wlasnorecznie zrobione kartki urodzinowe ('Ich finde es super toll, dass Du da bist' ), zaprosili na dol, a tam czekalo na mnie 18 swieczek, (wlasnorecznie!) upieczone ciasto i prezent. Nawet kolezanka Caroli i jej corka zlozyly mi zyczenia, a wiekszosc znajomych z Polski pewie nie bedzie pamietac. Pomine te wczorajsza 'super' impreze urodzinowa z moja 'super' kolezanka... :/ Ale moze w koncu trafie na kogos normalnego, kto bedzie mial dla mnie troche czasu.
  • Re: Plany a rzeczywistość

    WAMPIREK > 15-06-2007, 17:17

    To Ty urodzinki dzisiaj masz ?Ooo wszystkiego najlepszego



    Ninka,ten 3latem to dopiero da Tobie popalić :roll:
  • Re: Plany a rzeczywistość

    Gość > 15-06-2007, 17:17

    [quote name="edyta_s"]Byc moze to polska mentalnosc, zeby wszystkich oszukiwac, to i na to ze strony innych sie nastawiaja.[/quote]

    Edyta, nawet nie wiesz jak doskonale ujelas to, co od dawna myslalam... Polacy sa podejrzliwi jak pieron, a od zawsze laczylam to z procentem oszukiwania w kraju.



    Kiedy sie to wszystko zmieni? :roll:



    Jejku, 3-latek... nieee...

    Najlepsze sa takie do 2 lat i potem od 6 w gore
  • Re: Plany a rzeczywistość

    Yoanna > 15-06-2007, 20:05

    wczesne wstawanie ehhh wiem cos o tym :wink: jako operka chodzilam ledwo zywa bo zaczynalam o 7, ale prace mialam pod nosem.. teraz tez u mnie start 7.00 ale jeszcze musze do centrum dojechac.. idzie przezyc ale spac chodzi sie o wiele wczesniej (wczoraj 16.3o bueheheheh) :wink:



    chociaz jak sobie traz przypominam to.... w hamburgu pracowalam od 6.30.. czy nawet od 6? :roll: jeeeeeej toz to bylo nienormalne :lol: ale za to od 7.50 bylam juz free
  • Re: Plany a rzeczywistość

    edyta_s > 15-06-2007, 20:23

    A dziekuje Wlasnie musze uciekac na dol dalej swietowac. Az dziwne, ze tak sie dla mnie staraja. W Polsce pamietala o mnie rodzina i przyjaciolka. A przeciez wszyscy sa takimi super przyjaciolmi, jak jest sie na miejscu...



    Emi, podejrzwam, ze niepredko.



    Moja 7-latka bywa czasem uciazliwa... Zdecydowanie wole maluszki tak do 2 lat.



    6.30? 8O Ale koszmar.
  • Re: Plany a rzeczywistość

    Ninka Jones > 15-06-2007, 23:14

    3 latek będzie w przedszkolu więc na pół dnia mam go z bańki ale ja z reguły lubię dzieci poniżej pi?tego roku życia jutro jade na babysitting do chrze?nicy mojej siostry, a ona własnie kończy we wrze?niu 5 lat, odk?d moja siostra jest w Krakowie (2 lata) często się ni? zajmuję, więc jakby nie patrzeć Amelka wła?nie 3 latka wtedy miała



    WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!



    ja jutro musze wstać przed 6... nie wiem co tu jeszcze robie



    a wracaj?c do bliźniaków, moge mieć i na pocz?tku aby zdrowe były i Jonesy :lol: :lol: :lol: :lol:
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia