• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Lionka /2006 rok w USA

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • Lionka /2006 rok w USA
       
  • Lionka /2006 rok w USA
  • Re: Lionka /2006 rok w USA

    oliwka911gt > 20-05-2006, 7:08

    LIONKA! hola, co tam?? zmienilas ta rodzine czy co?? nastepna przpepadla zkretesem.
  • Re: Lionka /2006 rok w USA

    Lionka > 20-05-2006, 20:16

    Nie przepadlam nie nie po prostu jestem teraz bez wlasnego kompa, czasem mi hostka wspanialomyslnie pozwoli uzyc swoj laptop ale niestety ona traz jest w trakcie finalizoania swoego PHD i siedzi nad kopem we dnie i w nocy, pracoholiczka jedna

    Rodziny nie zmienilam w koncu... Sama nie wiem jak to sie stalo wszystko sie potoczylo blyskawicznie... No wiec jak tylko powiedzialam swojej lcc ze chce zmienic rodzine to ona (jestm tego pewna na 1000%) minute pozniej zadzwonila do moich hostow i im oznajmila co jest grane! Wczesij sie zaklinala na wszystkie swietosci ze poczeka az ja im powiem, oczywiscie krowa jedna (uuuuppppssss przepraszam krowy ) slowa nie dotrzymala. No wiec nastepnego dnia mi hosci oznajmili ze ONI CHCA MNIE ZMIENIC i ze juz mi ubezpieczenie na auto cofneli hehehe. Szok, bo wczesniej ah i oh nad moja osoba si trzesli. Stad pewnosc ze ich zdradziecka swinia uprzedzila, jedza :roll: I jeszcze jakies takie zarzuty ze np nie chce z nimi spedzac mojego WOLNEGO czasu i oni czuja w zwiazku z tym ze ja tu przyjechalam tylko by spotykac sie z innymi operkami i moja praca nie jest wazna dla mnie??????

    galy ybaluszylam na nich, zdenerwowalam sie i im prawde powiedzialam co mi sie nie podoba... bla bla bla... hostka sie prawie poplakala jak im powiedzilam ze ja chce zyc w normalnym pokoju i mi mowi ze to wszystko co maja.... no to mi sie przykro zrobilo ze ona taka wrazliwa itepe.

    Dwa dni pozniej przyjechala Justine i podpisalysmy dokumenty o zmianie, no i wyszlo szydlo z worka, ze hosci nie chcieli mnie zmienic bo hostka nie miala zadnych zarzutow do mnie. No ale potem nerwowka sie zaczela bo mi zadnej rodziny nie oferowali, nic godnego uwagi/ ja lcc mowie ze chce starsze dzieci o do szkoly chodza a oni mi 3-miesieczne dieci oferuja???? No i mnie Justine nastraszyla ze oni rodzin nie maja teraz itpebajki takie ale uwierzylam Wiec jak hostka kilka dni pozniej spytala czy bym jednak nie zostala bo teraz jest wszytko super hiper... a ze bylam zdesperowana bo nie chcialam wracac do ukochanej ojczyzny za wczesnie (no bo musialabym pozegnane prezenty zwrocic hehhe i wstydu rodzinie nie chcialam przyniesc wiec sie zgodzilam. No trudno, jestem ofiara losu o swoje nie umiem walczyc....

    Jak Justine sie o tym dowiedziala to mnie usciskala, normalnie mnie zaszczyt kopsnal bo ona nawet swojej operki kto u niej operkuje prawie dwa lata nigdy nie usciskala hehehe. Tak ja uszczesliilam :roll:

    No ale zostalm nagrodzona za swoje dobre serduszko i szlachetnosc!!! Jestem teraz na Barbadosie - piekna wyspa hehehe. Cieplo, super pogoda, basen w hotelu a w Bostonie to teraz leje podobno, pogoda pod zdehlym Azorkiem. No i zostaniemy tu do wrzesnia czyli 4 miechy Yuppiiiii
  • Re: Lionka /2006 rok w USA

    oliwka911gt > 20-05-2006, 20:49

    no to siwetnie, moze sie ulozy. masz wakacje na barbadosie i wypoczniesz, wysloneczkujesz sie z lcc tak jest, moja siweta tez nie byla. tez odrazu poleciala do hostki. ale u mnie troche inna sytauacja. poczytaj moja historie: przygody i podroze, te male i duze. teraz jestem w trakcie zmiany rodziny. mam nadzieje ze wszytko super sie potoczy. pisz dlaej co i jak
  • Re: Lionka /2006 rok w USA

    MONIKA > 20-05-2006, 21:22

    Lionka, super, a moze nie, musimy pogadac, jak wrocisz, a na pewno sie spotkac!

    :lol: Buziaki!
  • Re: Lionka /2006 rok w USA

    Yoanna > 20-05-2006, 21:56

    barbados mmm super!



    a te lcc to wszystkie jakies przekrety :?
  • Re: Lionka /2006 rok w USA

    Lionka > 29-05-2006, 19:22

    hmmm zmiana nastawienia sprokowala zmiane postu, nastawiam sie optymistycznie do zycia :-) KOCHAM MOICH HOSTOW i tye!!!!
  • Re: Lionka /2006 rok w USA

    Pigwa > 31-05-2006, 13:35

    no ta hostaka to naprawde nie za wesola :?

    jak sie masz meczyc i byc wykorzystywana w ten sposobo to sie nie zastanawiaj tylko zmieniaj :wink:



    barbados mmmm słońce moje kochane
  • Re: Lionka /2006 rok w USA

    Lionka > 03-06-2006, 3:49

    Dziewczyny!!! czy ktoras sie orientuje na jak dlugo mozna wyjechac z usa na wizie operskiej J1? jestem z moja host rodzina na karaibach na 4 miesiace - moja lcc im powiedziala ze nie moge byc poza usa dluzej niz 2 mechy nieprzerwanie... no wiec hosci mi mieli oplacic samolot juz sobie urlop w usa zaplanowalam NO A dzisiaj mi hostka oswiadczyla ze wcale nie musze wracac bo moge byc poza usa prze 5 miesiecy - znalazla te informacje w necie...

    Czy ktos wie jak jest naprawde????
  • Re: Lionka /2006 rok w USA

    Lionka > 19-07-2006, 17:58

    no i zmienilam!!! co prawda troche mnie to stresu kosztowalo - pomieszkiwalam u lcc 1,5 tygodnia. Znaczy nic nie robilam tylko lsiedzialam na tylku i lody opychalam z jej lodowki hehe. Juz mialam stresa ze mi nie znajda rodziny ale w koncu!

    Teraz jestem w New Jersey w rodzince z 3-ma chlopcami. 8 lat, niecale 4 i 4 miesiace! Jest OK, ale ta rodzina jest tymczasowa na 2 miesiace a potem jade do Washington DC!!!! No wiec jednak udalo sie, moje plany wypalily :-) no i moja "stara" hostka mi takie cieple maile wysyla mi mo ze ich zmienilam hehe chce kontakt utrzymywac! A hostka terazniejsza po tygodniu pracy mi mowi ze moze bym jednak z nimi zostala bo taka swietna jestem z dziecmi i nie chca mnie stracic! .... niezle :-)

    Teraz mam troche zwariowana sytuacje! moja hostka nie pracuje i siedzi w domu bo jest na macierzynskim ale i tak JA pracuje duzo, wlasciwie w kazdy dzien. Jak przyjechalam w piatek wieczor to w sobote juz caly dzien pracowalam! Pierwszy tydzien mialam 12 nadgodzin! Niezle. Wydaje mi sie ze dzidzius zrobil jej swoim przyjsciem na swiat niespodzianke! ona to rozrywkowa jest kobitka lubi wyjsc z mezem albo ze znajomymi wiec generalnie wieczorki mam zajete, siedze czasem do 11 pm! u nich tez ciagle jacys znajomi sie paletaja, zupelnie inaczej niz u poprzedniej mojej rodzinki, cos sie dzieje bez przerwy! ale fajnie na brak nudy nie narzekam!

    Jeden minus - dali mi samochod sprawny inaczej! ja sie z kolezanka wybralam na imprezke i jedziemy, ja prowadze (ona ma auto w leasingu i nie moze jezdzic na dluzsze odleglosci bo jej hosci sie cykaja) no ale ciemno jakos, drogi nie widac. A tu surprise - swiatla nie dzialaja no wiec musialam na dlugich jechac - a te dlugie takie krotkie ze tez niezbyt niezbyt! Przez to mialam stracha na highwayu!
  • Re: Lionka /2006 rok w USA

    oliwka911gt > 20-07-2006, 4:40

    ciesze sie ze tobie tez sie uklada. co milas zobaczyc zobaczylas, bahamy zwiedilas i o to chodzilo. u mojej jest podobnie. tutaj faktycznie czuje sie jak clonek rodziny i jako operka a nie tania sila robocza z pojebana baba co nie wieczego chce tzn chce dwoch rzeczy lozko i telefon. jedyne rzeczy bez ktorych zyc niepotrafi. spac i bojcyc.



    pisz co i jak. ja wlsnie zbieram mysli co mam napisac bo zalglosci mam i to spore.
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia