-
-
Re: Przygody i podroze, te male i duze.
(-:MARZENA:-) > 21-02-2006, 17:29
Oli tego zdjecia z Michalem ci zazdroszcze :lol: :lol: :lol:
hehe chyba lepiej mu w zielonych wlosach (a myslalam ze to tylko w reklamie sie tak farbnal ) -
Re: Przygody i podroze, te male i duze.
kasik > 21-02-2006, 18:16
Oczywiscie osobiscie go nie znam, ale chyba w zyciu bym sie do niego nie przekonala i na koncert tez bym nie poszla :twisted: Ofkors nigdy nie mow nigdy :wink:
A zielonymi wlosami to ja sie zszokowalam niezle, zylam w przeswiadczeniu, ze to nadal "czerwony" jak mawia moja babcia
Skad Ty masz tam tyle tej Polonii? U mnie pustki, zdecydowanie za bogata okolica na Polonie, ale wcale sie tym nie martwie. Jedyny minus to brak polskiego sklepu -
Re: Przygody i podroze, te male i duze.
agulka > 21-02-2006, 18:33
kasiku tam u Ciebie w maryland musi byc jakas polonial.bo jak ja mialam tam jechac to sprawdzalam..i byl nawet pl kosciol.. tzn ja sprawdzalam w maryland -okolice silver spring..daleko to od Ciebie? -
Re: Przygody i podroze, te male i duze.
kasik > 21-02-2006, 19:21
Na oko do SS mam jakies pol h do 40 min drogi, wiec nie jest tak daleko. Slyszalam tez, ze tam jest polski kosciol w Bethesda, czyli okolice SS to musi byc i jakis sklep czy cos takiego, bo do Polonii jako ludzi mnie nie ciagnie :wink:
Dzieki Agulka -
Re: Przygody i podroze, te male i duze.
agulka > 21-02-2006, 19:41
nie ma sprawy. tez tak sobie pomyslalam, ze nie o sama polonie chodzi
a skoro kosciola sie dorobili to i pewnie sklep tam jakis maja.. -
Re: Przygody i podroze, te male i duze.
oliwka911gt > 22-02-2006, 6:16
kasia, tu jest poloni w cholere i ciut ciut. sama w szoku jestem. dom PL istnieje w seattle od 1714 roku :!: myslalm ze tylko w chicago polakow zatrzesienie, a w pozostalych miejscach pare osob i wszytko. bzdura. tu jest i dom PL i dwa koscioly. ludzi pelno. drugie milwaky (nieweim jak sie pisze prawidlowo). sklep PL jest, jeszcze tam nie bylam. ruski supermarket, czesto nawet tam zagladam, ale z PL jedzenia nie maja tego czego ja jadam. nawet mam PL fryzjerke co mieszka kilka przecznic ode mnie. w sobote do niej sie wybieram 8) pierwotnie hostka chciala zabrac mnie do swojej. not now. narazie to sa jedyni moi znajomi wiec z nimi 3mam. wiem juz gdzie jest sturbacks gdzie operki sie spotykaja. nie tylko PL :twisted: z PL legalnych operek to jest tu pewnie kilka. o ile nie tylko ja. wiekszosc na turystycznej przyjezdza i zostaje tu. na agencje przestalam liczyc ze kiedykolwiek liste operek dostane. fakt kase oddali mi z miesiecznym opuznieniem, a sie napisalam, andzwonilam z hostka ze szok. PL & UK agencje sa ok tylko amerykanska nawala :evil: -
Re: Przygody i podroze, te male i duze.
oliwka911gt > 22-02-2006, 6:31
a sie dzisaj w kurwilam!!! jak nigdy!!! jestem tolerancyjna osoba, ale jak mnie ktos wkurwi to tolernacja idzie na bok.
maly ma ferie w tym tygodniu. wiec dzisaj do szkoly nieposzlam bo hostka miala w tym czasie spotkanie i ktos z dzieckiem musial byc. wiec wyszlo na mnie. host wraca o 19 wiec dupa blada. godzina 16.30 przyjezdzaja znajomi hostow, bardzo dobrzy ale to niczego nie tlumaczy. sa gejami. wzieli taki slub symboliczny wiec sa malzenstwem. czesto tu przyjedzaja. jakis stuff dla hostki przywiezli. ok przywiezi wiec myslam ze zaraz pojada a tu dupa blada. jeden zaraz do malego i z nim bawi sie, mnie na bok. drugi bierze ksiazke okulary i na kanape sie kladzie, czyta w najlepsze 8O kuzwa jakby co najmniej ub siebiew domu byli. maly ogladal TV wiec potem mial snack time, wiec ten co robi za zone w tym gejowskim malzentwsie zaraz do malego i mu zarcie wyciaga z lodowki i konkurs kto beknie glosniej. mnie sie wywraca do gory nogami. skocnzylo sie na tym ze maly przegryzal chipsy winogronem serem zoltym i peperoni 8O jak zyje takiej mieszakni w zyciu nie widzialam. wiem juz z kad maly ma debilny smiech wymuszony - od zony geja. maz gej w salonie spi w najlepsze. jak powiedzialam ze maly ma po jedzeniu umyc rece i kibelek zaliczyc to spotkalam sie z galami jak 5 zloty. bo po co?? a do kibelka dlatego bo ostnimi czasami zdaza mu sie accident. wiec trzeba go na kibelek sadzac. ja rozumiem ze oni sie lubia bo ten gej zona kiedys sie malym zajmowal, ale to teraz nie ten czas. teraz malym ja sie zajmuje a nie on wiec nielubie jak mi ktos w parade wplazi!!! z tym bekaniem to myslam ze go zabije, ani przpraszam ani nic tylko cheese od ucha do ucha bo mlay ma fun. a potem dziwc sie ze jak malemu sie beknie to przpraszam nie chce powiedziec. dobrze ze dalsze wygupy geja zony nie przeszly i maly wolal do mnie pryjsc :twisted: jestem tolerancyjna osoba, toleruje zwiazki homosekuslane ale ich nie akceptuje. i w zyciu nie oddalam bym pod opieke dziecka homoseksualisci choc niewiem jak dobrym byl znajomym dla mnie. never ever. ciekawa jestem czy jak byl caly ten "slub" czy hosci zabrali tam malego?? sorry, ale zeby dziecko ogladalo dwoch facetow calujacych sie to przechodzi ludzkienpjecie.
ide czytac ksiazke do prawka, w koncu trzeba go dac kiedys :twisted: -
Re: Przygody i podroze, te male i duze.
Caroline > 22-02-2006, 14:59
Sorry Oliwka ale co maja geje do bekania?
Wystarczajaco sie tu naczytalam ze Amerykanie o kulturze maja pojecie blade wiec mialas nastepny przyklad
Wkurzyli Cie bo zachowywali sie dosyc... swobodnie :lol: ale to z homoseksualizmem ma chyba nie wiele wspolnego :wink: -
Re: Przygody i podroze, te male i duze.
MONIKA > 22-02-2006, 17:40
gej zona, gej maz, bo sie posikam oli, ale story. :lol: :lol: :lol: :lol:
ps, nastepnym razem sie postaw, Twoja szkola rzecz swieta i nie ma ze boli! -
Re: Przygody i podroze, te male i duze.
agulka > 22-02-2006, 17:56
aj tam sie stresujesz.. geje nie geje..co za roznica. ,mnie by tylko wlasnie wkurwil fakt, ze przychodza pod nieobecnosc hostow a rzadza sie jakby u siebie byli.. grrr :twisted: