-
-
Re: Au Pair 2013!
DaisyyUSA > 27-05-2012, 23:46
O MATKO, PIENIĄDZE. xD
U mnei to jest tak ze jak dostaje odrodziców czy kogoś tam,to wydaje bardzo szybko.Natomiast jak sama zarobie to masakra,nic nie chce wydawać. Jakoś mi szkoda.
Ostatnio mając 200 zł które zarobiłam to kupiłam tylko sukienke za 40 zl bo wszystko inne zaczelo mi sie wydawac brzydkie lub bardzo niepotrzebne xd. O ja głupiaaa. ;d -
Re: Au Pair 2013!
mamecia > 28-05-2012, 0:05
zazdroszczę, ja mojej wypłaty już nie mam po dwóch tygodniach i przez kolejne dwa klepie biedębyle do 10 hahaha dlatego tygodniówki to dla mnie idealne rozwiązanie -
Re: Au Pair 2013!
paulaw > 28-05-2012, 0:31
[quote name="kapsi"]kilka miesięcy i zasiądziemy wygodnie w samolocie, pomachamy Polsce i wszystko co złe zostawimy tutaj; zaczniemy od początku i to jest chyba najwspanialsze w tym wszystkim (:[/quote]
Oj tak <3
[quote name="kapsi"]
ja mam takie dwa scenariusze:
1) wszystko tam będzie takie super, że nie będę chciała za nic w świecie wracać, a wtedy jakieś studia, czy coś, trzeba mieć i wtedy jakoś to się potoczy
2) jakimś cudem mi się tam nie spodoba, okaże się, że moje oczekiwania były większe i albo Polska (błagam, nie!), albo Anglia
więc tak jak mówisz: wszystko wyjdzie w praniu[/quote]
Też mam kilka pomysłów na to "jak się uda" a jak nie, to Kanada (lubię zimno) lub Azja (chętnie Singapur, ale za ciepło. Zdecydowanie za gorąco).
Rok kosztuje jakieś 30 tysięcy, ale studia przecież trwają jakieś cztery lata, zależy jakie. Ale można przecież trzy lata na Community college (około 5 tys za rok), a póżniej transfer na dwa lata na uni. Najtańsza opcja. Chyba, że się mylę.
[quote name="kapsi"]idziesz do kasyna i wygrywasz miliony[/quote]
A za rogiem załatwia cię mafia :~~~~
[quote name="merti"]można sobie dorabiać jako kelnerka albo barmanka wieczorami gdzie z napiwków ma się drugą wypłatę. [/quote]
A napiwki są spore! Ale taka opcja nie działa na studiach, bo nie można wtedy podejmować takiej pracy, chyba, że na terenie kampusu i mało godzin tygodniowo. O ile się nie mylę. Ale nie wiem czy to samo działa z community college. A poza tym w PL nie chciałam robić nic więcej niż licencjat bo za dużo magistrów. Wolałabym pracować w restauracji, albo bibliotece i life made (nie z powodu ambicji... jestem humanistką, więc pozostaje nauczycielstwo albo biuro. A nie lubię mieć nikogo, kto mną rządzi i pogardza, dlatego wolę gorszą pracę). Więc może pomyślę poważniej o community college. A zresztą... wyjdzie w praniu. Może się wydarzyć milion rzeczy (: -
Re: Au Pair 2013!
merti > 28-05-2012, 8:14
nie można..... w USA wiekszosc emigrantów pracuje na czarno i no cóż, jakbym zostala na studiach to pewnie i ja bym tak robila -
Re: Au Pair 2013!
paulaw > 28-05-2012, 16:32
Fakt, nie można, ale większość i tak nie zwraca uwagi na to, co można, a czego nie -
Re: Au Pair 2013!
kapsi > 28-05-2012, 17:41
[quote name="DaisyyUSA"]U mnei to jest tak ze jak dostaje odrodziców czy kogoś tam,to wydaje bardzo szybko.Natomiast jak sama zarobie to masakra,nic nie chce wydawać. Jakoś mi szkoda.[/quote]
mam identycznie, ale wcale nas to nie dziwi, co nie Aga? haha pamiętam swoje pierwsze zarobione 'poważne' pieniądze... nosiłam je miesiąc, bo wszystko wydawało mi się jakoś dziwnie niepotrzebne... a później to przepiłam :mrgreen:
[quote name="paulaw"]Fakt, nie można, ale większość i tak nie zwraca uwagi na to, co można, a czego nie[/quote]
to prawda, a jak wiadomo: dla Polaka wszystko jest możliwe, więc nie widzę problemu, haha :lol: -
Re: Au Pair 2013!
DaisyyUSA > 28-05-2012, 18:10
Haha taa . ;d no ale mi narazie dziwnie bo ja nigdy nie pracowałam ani nic takiego wiec musze sie przyzwyczaic ;p -
Re: Au Pair 2013!
merti > 28-05-2012, 19:46
Szczerze to praca au-pair nie wydaje mi się jakąś szczególnie trudną. Zawieźć dzieciaki do szkoly-wolne(sprzątnąć?)-odebrać-zawieźć na jakieś zajęcia zapewne-trochę pomóc w lekcjach no i wolneee
Ja to tak widzę -
Re: Au Pair 2013!
kapsi > 28-05-2012, 19:52
w sumie całe moje życie to dzieci. do szóstego roku życia byłam sama, później na świat przyszła siostra, rok później dwie kuzynki, kilka lat później kolejna kuzynka, dwa lata temu kuzyn i tydzień temu kolejna kuzynka, dlatego mam doświadczenie z dziećmi w każdym wieku. ostatnio zastanawiałam się jaki wiek dziecka najbardziej by mi odpowiadał i stwierdziła, że jeśli dziecko będzie tak grzeczne jak moja tygodniowa kuzynka, to mogę mieć nawet tygodniowe dziecko płacze tylko jak chce jeść lub ma pełną pieluchę, w innym razie się uśmiecha, kicha, albo ma czkawkę; w sumie to ciągle leży i obserwuje świat lub śpi (wiem t, bo mieszka ze mną). najgorszy wiek to chyba takie 7 lat (mam kuzynkę w tym wieku), jest strasznie rozwydrzona i nie wiem czy to kwestia wychowania, czy kwestia wieku, ale chyba każdy ma taki okres w życiu, że jest rozwydrzony i myśli, że wszystko może (ja mam go teraz :mrgreen . Generalnie nigdy nie zastanawiałam się, czy praca au pair jest trudna, czy łatwa. Lubię dzieci i zajmowanie się nimi nie sprawia mi jakiś większych trudność, a nawet momentami sprawia przyjemność (szczególnie kiedy dostanę kartkę z napisem 'koham cię kasia' haha ). a jak z Wami dziewczyny? -
Re: Au Pair 2013!
paulaw > 28-05-2012, 20:10
Wiadomo, dzieci są jakie są, ale przecież taka praca może być zarówno przyjemnością, jak i udręką. To nie będzie zależało od nas, czy sobie poradzimy, tylko od dzieci. Wiadomo, są aniołki i są diabły :mrgreen:
Pod koniec czerwca wejdę w rolę siostry, będę się opiekowała maleństwem. Aż mi szkoda, bo jak będę jechała będzie miała rok, albo półtorej i będzie mi baaardzo przykro.