-
-
Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac
Kierlajn > 20-05-2009, 12:36
Dzieki, albo raczej niedziekuje
Wieczorem przyjechal Steve, slyszalam, ale juz prawie spalam, wiec przywitalam sie z nim dzis rano.Hostka powiedziala, ze dzis mam wstac tak, by pogonic dziewczyny do szkoly o 8:15, gdyz zawsze o czyms zapominaja i trzeba ich sie pytac czy umyly zeby, wziely torbe, uczesaly wlosywiec wstalam, ale Steve byl na dole, wiec stwierdzilam, po co ja Syf niemilosierny zostawili w kuchni... No ale i tak najbardziej lubie, kiedy juz nikogo nie ma, Sophie wygonilam 8;30, zamotana rodzina szukala swojego plecaka po calym domu... a wczoraj znalazly w lodowce takiej dodatkowej w garazu spinke do wlosow Frans, ktora kiedys zgubila.. :lol:
noo i wczoraj jak wrocily z koni, to ta starsza zostawila swoje buty i ciuch na ladzie w kuchni zaraz kolo zlewu... a mala chciala robic placek i im nic nie przeszkadza, ze cos lezy, gdzies gdzie nie jest jego miejsce... smiesznie.
W kazdym badz razie nie wiem co robic, czy powiedziec wlascicielce zeby to zabrala, czy samej zaniesc... wczoraj sama zanioslam, stwierdzilam ze korona mi z glowy nie spadnie, a nie wiedzialam, jak zostalabym odebrana. Musze skontaktowac sie z ich byla au pair, zeby poznac jakies jej spostrzezenia.
No i tak, wczoraj sama nigdzie nie wyszlam, bo niby jestem ciagle w pracy a niby nie, wiec nie wiem tak naprawde kiedy mam wolne, a kiedy musze cos robic... Nie lubie tak, chociaz z drugiej strony to mam szanse sama sobie rozplanowac.
Tak tez zrobilam, umylam te lady w kuchni, zlew, kuchenke, stol i nieco okna, ale scierka glupia i rozmazuje wiec okna zostawiam narazie w spokoju. Zaczelam myc tez lazienke i czeka na mnie druga na gorze, w ktorej jest jeszcze gorszy syf(ta starsza ma okres i zmieniala podpaske i papierek tak sobie rzucila na podloge, mimo ze kosz obok... zastanawialam sie, czy moze papierek z podpaski sie nie rzuca do tego kosza, no ale..wyrzucilamzatkala zlew i nie wiem jak przetkac... i w ogole )
W kazdym badz razie, wczoraj wypakowalam te olbrzymie zakupy zajmujace cala kuchnie wraz z podloga i jak hostka przyjechala okolo21 to mi bardzo dziekowala, za to i za to, ze robilam placek z mala... to powiedzialam ze mala tak naprawde sama robila( ja tylko pilnowalam zeby go nie spalila i kuchni nie wywalila do gory nogami, bo syf zrobila ogromny, wsyztsko jej sie wysypywaloale jak zobaczylam na podlodze i ladzie kakao to ona zrobila takie przerazone oczy i mowi: naprawie to hehe) - oczywiscie naprawila po czesci bo syf i tak zostal, wiec sprzatnelam.
Dzis mam isc o 21 do jakiegos pubu spotkac sie z innymi au pair, ktorych mam na liscie zostawionej przez byla au pairwczoraj nawiazalam tez kontakt z jakas Olga ktora jest au pair niedaleko saffron walden i sie mamy spotkac takze fajnie.
Martwi mnie angielski, bo mam wrazenie ze nic nie umiem...;/ -
Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac
shante > 20-05-2009, 12:52
Hehehe, to masz świetne dziewczynki
Ciekawa jestem jak będzie wyglądało u mojej rodzinki, czy też zaniedbują tak swój dom :lol: Ale ja tam nie mam nic przeciwko, uwielbiam robić porządki
Bardzo miło ze strony poprzedniej au pair, że Ci zostawiła listę znajomych... A co do angielskiego - to nie martw się, z pewnością tylko tak Ci się wydaje i radzisz sobie znacznie lepiej niż zdajesz sobie z tego sprawę :wink: -
Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac
Kierlajn > 20-05-2009, 13:10
a tak w ogole jeszcze chcialam napisac, ze Steve gra na gitarze i maja 3gitary, w tym jedna elektryczna z piecykiem Marhalla(dla niewtajemniczonych, jeden z najlepszych podobno ) ah zaraz sie chyba podkradne i cos sobie zagram...(ehym pracuje )
a tak poza tym jeszcze chcialam sie podzielic tym i zapytac jak tam uWas jezeli chodzi o swiatlo.. w moim domu nikt tu nie gasi swiatla za soba tylko nawet w dzien sie swieci.... ja laze i gasze, bo mi szkoda pradu, nasze dzieci moga juz go nie miec ;p ok , wnuki. w kazdym badz razie szkoda mi srodowiska... nie wiem jak to tu dziala, czy oni o tym nie wiedza, ze kiedys sie moze prad skonczyc.
Ale nie zdziwilabym sie gdyby nie wiedzieli, jak dziewczyny nie wiedzialy ze warszawa to stolica Polski.... uwazam, ze taka wiedze dzieci w tym wieku powinny miec. I hostka sie zdziwila jak ja wiedzialam co to sa Kwakrzy czy jakos tak... i w co wierza, a w co nie. Bo jej dziewczynki uczestnicza w szkole na zajecia ich religii. I w Saffron jest tez dom modlitwy tego wyznania. Az mam ochote kiedys tam pojsc.. i rownie sie zdziwila moja wiedza na temat kosciola anglikanskiego.. a zaczela mi tlumaczyc jakbym nigdy nie slyszala o tym;P hehe smiesznie, tak sie roznimy.... -
Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac
Yoanna > 20-05-2009, 20:12
u mnie host jest bardzo oszczedny wiec nie ma mowy zeby swiatlo bylo wlaczone gdy nie jest potrzebne. i prawidlowo, mialam kiedys jedna rodzine co zostawiala wlaczone na korytarzu przez cala noc i nie podobalo mi sie to. -
Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac
Ninka Jones > 20-05-2009, 22:08
oh, host marzenie!
różnice są fajne, ale do momentu kiedy nie zaczynacie sobie przeszkadzaćpamiętacie moje kulturowe wpadki?!
Karola, nie martw się angielskim, musisz się wkręcić, początki zawsze są trudne.
trzymam kciuki! -
Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac
Klarasek > 20-05-2009, 23:13
Moja panienka ze Szwajcarii też miała całą noc włączone światło w salonie. I to zawsze - bo tak chciała. Jak zostałam sama na weekend to aż sąsiedzi wpadli zapytać się czy wszystko w porządku bo światło zgasiłam :lol: -
Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac
Ninka Jones > 20-05-2009, 23:49
loool.
"Światło, nie zgaśnie choć byś chciał" :lol: -
Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac
Kierlajn > 21-05-2009, 12:45
Ale tu jest zapalone swiatlo nawet w dzien.. moje zajecie: laze i gasze, laze i gasze ;P
Boli mnie cos gardlo i mam kaszel, mam nadzieje, ze nie popadne w cos wiekszego..
wczoraj spotkalam sie z dziewczynami au pair, przyjechala po mnie Olga - Polka, byly jeszcze 3Niemki i dziewczyna z Holandii jutro tez sie mamy spotkacDziewczyny sa takie bardzo powiedzialabym hmm rozrywkowe, najwiecej gadalam z Olga - hehe bez zadnych barier jezykowych Do Olgi przyjezdza jej kuzynka, ktora miala wlasnie mature i w weekend jada do Londynu, zaproponowala mi zebym tez jechala, no ale one maja zabukowany juz hostel, a ja jestem jeszcze biedna poczatkujaca
Ale w poniedzialek moze pojedziemy do Cambridge, ze sie tak chamsko wbijeOlga studiuje tam, gdzie byc moze i ja bede studiowac hehe wiec mialysmy wspolne tematy.
Fajnie.
Z moja rodzina praktycznie sie nie widuje, rodzice w pracy od rana do wieczora, dziewczyny w szkole od rana do 16, a potem u kolezanki albo z kolezankami, wiec praktycznie nic nie robie tylko ksiazki czytamdzis skoncze moja 200stostronicowa ksiazke hehe
Wczoraj jak posprzatalam kuchnie i okna tam umylam tak sama z siebie i umylam lade- nic nadzwyczajnego i hostka wieczorem jak przyszla to powiedziala: woow ale czysto, o a tam jak ladnie, dziekuje ... :lol:
Takze rodzinka mi sie podoba pod tym wzgledem ze sama jestem sobie sterem zeglarzem okretem, aczkolwiek minus jest taki, ze oni mnie w ogole nie znaja a ja ich i sie w ogole nie widzimy... wiec nie ma mowy o jakims hmmm przywiazaniu i bliskim kontakcie, takim jaki mam z moja 2ga rodzina.
No ale zobaczymy.
Od soboty rano to przyszlej soboty wieczor jada na zagle i zostaje sama... haha chata wolnaa na podworku jest jacuzii i trampolina Nie no jacuzzi sobie daruje, bo jeszcze popsuje, ale na trampolinie sobie poskacze ;D juz skakalam z dziecmi hehe
W kazdym badz razie Olga opowiadala, ze czasem robia imprezki razem nieco hmm nakrapiane no i ja mam chate wolna, ale z drugiej strony ja nie naleze do osob, ktore by to wykorzystywaly. Rodzina mi ufa i niech tak zostanie. Moge zaprosic pare osob, ale nie wszystkie, gdyz obawiam sie jakby wygladal potem moj- nie moj domzobaczymy -
Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac
Kierlajn > 21-05-2009, 12:52
w kazdym badz razie chcialam dodac ze jestem szczesliwa, nie wiem co operkowanie ma takiego w sobie ale sprawia ze czuje ze zyje -
Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac
shante > 21-05-2009, 12:55
To dobrze, że czujesz się szczęśliwa
A co do rodzinki, to macie jeszcze czas na zapoznanie się etc więc kto wie, jak się to jeszcze poukłada... wierzę, że tak czy siak źle nie będzie