-
-
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
asiafrugo > 23-02-2008, 15:56
Ja lubię Kubusie bardzo, ale nie moge ich pić za dużo, zreszt? nikt nie powinien. S? bardzo niezdrowe dla w?troby (ona poprostu tego nie obrabia) u mnie się to objawia żółtymi dłońmi i stopami, i gdzieniegdzie na twarzy i głupio wygl?damwitamina A w nadmiarze szkodzi bardzo, dlatego wybieram soki niemarchewkowe
p.s. gadałam dzi? z rodzinka z Oxfordu...wypytałam się o wszystko...maj? 4-mczn? córkę, 8 h dziennie (głownie od 9/10 do 16/17) + odkurzanie, pranie ciuszków małej i prasowanie, weekends off, maj? dwa domy jeden w Oxfordzie (i tak bym była wiekszo?ć czasu, szczególnie od paźdzernika, bo ona jest wykładowca na uczelni) a drugi w Londynie (on tam pracuje) i czę?ć czasu też bym tam była, w każdym domu własny pokój i łazienka...płac? za kurs językowy...pierwsze 2-3 tygodnie będ? próbne i wtedy by?my podjęli decyzje czy sobie odpowiadamy (je?li cos nie pójdzie, kupia mi bilet do domu)..placa 100L na tydzień...chyba nic nie pominęłamwydaje się ok...ale muszę też pogadać z rodzinka mojej koleżanki z Cambridge, bo ona zjeżdża od nich w sierpniu -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Vorissa > 23-02-2008, 16:03
ja zazdroszcze innym głównie tego, że maj? do?wiadczenie z takimi małymi dziećmi - ja nie mam, a z tego co widzę to duuuuuużo rodzinek ma dzieci w wieku poniżej 2 lat... -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
asiafrugo > 23-02-2008, 16:20
Dla mnie maluszki s? najlepsze, w Cambridge mialam 2-letniego Leo i 4-mczn? Katy, a teraz jestem niania prawie 5-mcznego Piotrusia (zaczęłam jak miał 3 tygodnie), ale wiele dziewczyn nudzi się z takimi dziećmi, a mi np. sprawiaj? dużo radochy, a za 7-10letnimi dziećmi nie przepadamale Vorissa pamiętaj, kiedy? też był mój debiut z takim maluchem -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Vorissa > 23-02-2008, 16:23
kiedy? może gdzie?... okaże się czy lubię się takimi zajmować... bo nie każdy na pocz?tku pała do tego miło?ci?...
a co do tych kubusiów - przypomniało mi się, po nich się strasznie tyje też, przynajmniej moja siostra tak miała... jak je odstawiła i normalnie jadł? tak jak wcze?niej to przestała tyć a nawet trochę schudła, a jak codziennie kubusie piła to masakra ;/ -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
idril > 23-02-2008, 19:46
a mi tam po nich nic nie jest.
tez wole male dzieci. paradoksalnie teraz bede miec wieksze -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Yoanna > 23-02-2008, 22:15
kubusie sa super. moj ulubiony to marchewkowy.
chociaz ostatnio przerzucilam sie na smoothies z tesco :lol: takie geste ze ciezko nalewac hehe -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
asiafrugo > 23-02-2008, 23:17
Piłam smoothies, bo hostka kiedy? mi kupiłajami w kawiarni kiedy? też mi zamówiła i z małym z jednej szklanki z dwoma słomkami pili?my...jak na randce eeeh, brakuje mi tego -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
idril > 23-02-2008, 23:25
smoothies to takie cos w rodzaju musu owocowego [nie dokladnie mus ale takie zageszczone cos o owocowym smaku]?!
jesli tak to jadlam/ pilam takie cos w Szwecji i bardzo mi smakowalodobre bylo -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Grizzly > 24-02-2008, 2:13
smoothies to po prostu koktajle owocowe, można kupić sorbetowe, bez jogurtów, albo zwykłe z jogurtami- te s? najlepsze -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
idril > 24-02-2008, 2:41
no to ja takie cos chyba jadlam... calkiem dobre bylo