• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
       
  • zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    Yoanna > 12-03-2008, 18:32

    okres najwiekszych burz? hmm ja tu tyle jestem a burzy nie widzialam na oczy :lol: albo pamietam burze w sheffield - takie to male, ciche, krotkie. nie to co w polsce ze pioruny leca na prawo i lewo, alarmy wyja i w ogole niezla jazda :lol:



    no ale musze przyznac ze trafilas na nieciekawa pogode bo ostatnio jakos deszczowo bylo..
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    idril > 14-03-2008, 20:18

    juz w domu.

    napisze cos poznije.

    ide sie trac uczyc teorii --> jutro egzamin o 8 rano!
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    idril > 16-03-2008, 0:35

    no juz odespalam

    nagadalam sie z rodzicami

    zdalam egzamin dzisiaj o 8 rano [teoria dopiero] i ustalilam egzamin praktyki - 10 kwiecien.



    jestem bardzo zadowolona

    wszystko wyglada bardzo, bardzo fajnie ale tez nie jakos przestarsznie rozowo.

    a wiec tak:

    1. rodzina jest na prawde bardzo fajna. ludzie na poziomie, nie wyuzdanie i nie wymanierowani. tacy bardzo 'tu i teraz'. dzieci kochane, z mala tylko bede musiala sie dotrzec tzn pokzaac ze to ja rzadze ale wiecie to okres przejsciowy takie try itp. ogolnie tez by sie ciagle calowala i przytulala - jak maly. inne zagrywki ma nic katja ktora nie wykazywala zadnej dobrej woli. zreszta ciagle tylko byla upominana ze 'Miriam nie badz nie grzeczna bo Jula nie przyjdzie do nas w maju' no to ona mnie wtedy zaczynala przepraszac i juz byla grzeczna.

    zreszta rodzice sa bardzo zainteresowani swoimi dziecmi. na prawde

    host jest szalenie rodzinnym facetem zauwazylam juz to w pierwszej chwili.

    ale o tym pewnie bedzie jeszcze przy innej okazji

    a wiec rodzina wywarla na mnie bardzo pozytywne wrazenie

    2. praca przedstawia sie tak: 3 dni w tygodniu pelne czyli od 8:30 do okolo 19 lub 19:30 - w zaleznosci od tego jaki bedzie powrot do domu hostki czy sprawny i szybki czy jakies objazdy korki i inne nie fajne rzeczy.

    poza tym pol dnia jednego dnia {maslo maslane} do 14 godziny od 8:30.

    no i to bedzie tak ze np. jeden miesiac caly pracuje poniedzialek, wtorek i sobota cale dnie i czwartek pol dnia.

    a nastepny miesiac sroda, czwartek i sobota cale dnie a poniedzialek pol dnia.

    i bedziemy sie wczesnije umawiac jaka bedzie kolejnosc miesiecy tak zebym mogla sobie planowac swoje zycie.

    3. zarobki byly umowione tak ze za 3 dni 80Ł. ale z tego tytulu ze pracodawca hostki ja troche w jajko zrobil i ona bedize musiala wrocic na 3/4 etatu a nie na pol [z tad te pol dnia mojego i to ze host jest jeden dzien caly w domu - w tygodniu bo ona musi pracowac] i dlatego ze host nie jest zadowolony z tego zebym dostawala TYLKO [zrobilam taka mine jak sie dowiedzialam: 8O] 80Ł wiec bede dostawac wiecej. hostka powiedziala ze ustali to z hostem jeszcze i sie mnie zapyta czy mi odpowiada.

    jak sie konkretow wiekszych dowiem to powiem.

    4. zycie poza aupair.

    praca dodatkowa to oni nie maja nic przeciwko, wiadomo ze cale dnie siedzenie tylko z dziecmi i jeszcze ciagle w tym samym miejscu zabija [hostka byla sama dwa lata operka i rozumie to uczucie siedzenia ciagle na jednym miejscu, monotonii itp.] wiec hostka powiedziala ze mi znajdzie jaka prace dodatkowa taka zeby nie bylo za daleko od domu, nie bylo wykorzystywania duzego i zeby placili tak jak powinni. powiedziala ze ostatecznie znajdzie prace u siebie [ona jest managerem sieci sklepow z wloska odzierza].

    kursy jezyka ona tez sie tym zajmie. popyta swoich znajomych zeby polecili jaks dobry collage i mnie zapisze. uzgodnilysmy ze albo sie podzielimy kosztami albo ona mi caly kurs bedzie fundowac.

    jak przyjade w maju to mnie zarejestreuje u lekarza, konto bankowe, komorka itp



    od 24 lipca do tygodnia w przed 21 sierpnia jestem w domu w PL na koszt hostow. kupno biletow i wynagrodzenie - urlop platny.



    hostka do mnie mowi tak:

    a jak sie Twoje kolezanki umawiaja z rodzinami za placenie za bilety lotnicze. czy sie skladaja, czy tylko operka placi czy tylko rodzina

    ja mowie:

    to kwestja do uzgodnienia

    a ona:

    no to my uzgodniamy ze to my placimy.

    8O 8O :lol:



    to wszytsko wyglada szalenie rozowo jak ja teraz o tym pisze i mowie.

    i jak bym tylko przez telefon z nimi gadala i maile pisala to bym w to w zyciu nie uwierzyla i bym czula jakies jedno wielkie oszustwo w tym.

    ale kiedy zoabczylam jacy to sa ciepli ludzi. jak poznalam ich warszawska rodzine.

    to to sie na prawde wydaje realne.

    i jestem taka szczesliwa i tez nie wiem co myslec!

    takie rzeczy sie zdarzaja?!

    czy to jakies jedno wielkie oszustwo?!

    tak to jest jak sie czlowiek raz sparzy to juz zawsze na zimne nawet dmucha

    powiedzcie cos!
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    idril > 16-03-2008, 0:38

    a dodam jeszcze ze mam ustalone juz nawet swieta bozego narodzenia kiedy lece do domu.

    zeby nie bylo nie porozumienia nie mam kupionego biletu bez przesady ale ustalilam juz kiedy ona by musiala brac wolne bo wiadomo to dzial zakupow a ze swieta- kazdy rozumie.



    jedno mi sie bardzo podoba.

    lubi miec wylozone wszystko czarno na bialym jak ja.

    poza tym tak mi sie starsznie swietnie z nia rozmawia

    jak z kolezanka na prawde!
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    Ninka Jones > 16-03-2008, 0:41

    mi sie podoba, teraz to tylko pozazdroscic.
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    Gość > 16-03-2008, 13:04

    [quote name="idril"]nie mam kupionego biletu bez przesady [/quote]

    ja jak pojechalam do mojej drugiej rodziny, to kupili mi bilet na 3.01 do siebie, a na 22.12 z powrotem i wszystko w listopadzie rok wczesniej. Tak ze jak dla mnie to zadna przesada.
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    Vorissa > 16-03-2008, 15:34

    Ja my?lę, że fajnie tak trafiła?. Przeciez wszędzie s? ludzie, którym zależy na swoich dzieciach (spójrzmy na Polskę, tutaj jest i nawet zwykła nadopiekuńczo?ć, ale jest xD ), któzy jak zapraszaja kogo? do siebie to chc? żeby im było dobrze itd. Ja wiem jak moja mama robi, nawet jak tylko koleżanka na parę godzin ma do mnie przyj?ć to mama od razu obiady, kanapki, słodycze, picie itd... Tylko nieba przychylić, skoro w PL s? tacy ludzie to w UK też. I dobrze, że kto? trafił na tak? rodzinkę ;>
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    idril > 16-03-2008, 15:37

    no pewnie tak

    tym bardziej ze hostka polka jest...

    ta sama mentalnosc jesli chodzi o goscinnosc



    ach ja sie starsznie na to wszytko ciesze

    ale ciagle sie trzymam na wodzy czyli bez ekscytacji Julka!
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    Vorissa > 16-03-2008, 15:43

    spoko, za pare miesiecy jak nadal bedzie ok, mozesz sie cieszyc w pelni ;-)
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    Ninka Jones > 17-03-2008, 10:23

    Jula sprawdzasz Ty PW?
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia