-
-
Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac
Ninka Jones > 10-05-2009, 22:33
u mnie zaważył angielski, bo na mój kierunek podania składały osoby które miały więcej niż 50% z rozszerzonego. nie wiem jak to się stało że mnie przyjęli tak szczerze mówiąc
no to trzymam kciuki, żeby po Twojej myśli wszystko poszło! a do kiedy zostajesz?
bo ja będę w Londynie między 21 a 28 września -
Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac
Kierlajn > 11-05-2009, 14:40
hehe nie nie, to ja tylko "na chwilę"od 18stego maja do 28 czerwca. 30stego są wyniki matur no i trzeba cos wymyslec...hmm A potem to moze Szwecja i tam studia nie wiem sama narazie nic. Z jednej strony ciekawi mnie to, gdzie będę i co będę robić a z drugiej strony, bardzo denerwuje i doluje fakt, ze nic nie wiem;P -
Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac
Klaudia_1990 > 11-05-2009, 19:29
Dziewczynki 10 i 12 lat o kurcze marzę o takich dzieciach ! Zazdroszczę -
Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac
Kierlajn > 12-05-2009, 22:04
To ja niebardzo ;P Preferuje wiek 2-6niestety sie nie udalo, a co do wieku 10 -12 to sie okaze juz w najblizszym czasie -
Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac
Ninka Jones > 12-05-2009, 23:08
niepewność zabija
ja pamiętam że po maturze było mi wszystko jedno, cieszyłam się że mam z głowy. ale ostatni tydzień przed wynikami to był koszmar po prostu... -
Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac
Kierlajn > 19-05-2009, 16:16
No to jestem w UK, mieszkam w Saffron Walden - godzine na polnoc od Londynu. Przylecialam wczoraj wieczorem. Nieco zestresowana wyszlam z bagazem no i poznalam moja rodzinke tylko dzieki Sophie -12latce ktora widzialam na zdjeciu wczesniej... zdjecie hostki, hosta i Francessca'i bowiem bylo bardzo male, tak ze nie zdolalabym poznac ich na ulicy. Ale naszczescie mialy tez kartke welcome KarolinaNa poczatku tak mi bylo dziwnie, ale dziewczynki bardzo otwarte zaczely do mnie cos mowic... Mlodszej tej10latki za bardzo nie rozumiem, gdyz mowi strasznie szybko i niewyraznie, ale okazalo sie ze kazda au pair poprzednia miala z tym problem. Za to Sophie rozumiem bardzo dobrze. Steve'a jeszcze nie widzialam, pracuje w Londynie, bedzie dzis w nocy.
Dzis moglam spac as long as chcialamgdyz rano Annie byla, zrobila dzieciom sniadanie i przypilnowala zeby wszystko zrobily no i mialam przed jej praca z nia pojechac ,zeby pokazala mi miasteczko. O10 zadzwonili z miejsca, gdzie rodzina trzyma konie i Annie musiala pojechac, ja w tym czasie prasowalam, jak wrocila to mnie wziela, mimo ze miala malo czasu,...chyba sie spoznila przeze mnie do pracy, ale nie chciala mnie zostawic na pastwe losu. Dala mi juz moje kieszonkowe tygodniowe pokazala centrum sportowe(o ktore pytalam w mailu)kosciol katolicki i centrum, sklepy najblizsze, szkole dziewczynek itp. Miasteczko urocze i ma bardzo mila atmosfere.
jezeli chodzi o jezyk to kiedy mowi ktos cos do mnie, to rozumiem, gorzej kiedy rozmawiaja miedzy soba... jejku i pomyslec, tyle lat angola sie uczylam a dalej jest taki slaby. Chociaz Annie mi powiedziala, ze myslala ze moj angielski jest gorszy, a tu okazalo sie ze jest calkiem okChoc ja czuje w sobie taka blokade...w Niemczych bylo inaczej gdyz tam wiedzialam ze kazdego angielski jest slaby hehe wiec i ja moge robic bledy i moze ich nie zauwaza a tu... wiem ze kurcze glupio tak ;P
Po15 ma wrocic Mala ze szkoly i mam jej zrobic cos do jedzenia(zycze sobie powodzenia...) a o 16 starsza, 16:10 ida na konie wracaja o 17.Wtedy im znow daje jesc czy tam tej starszej.. tylko co innego, bo mala wybredna i je costam specjalne tylko...nie je w ogole warzyw procz marchewki. Od 17 - 19 mam czekac bo maja przyslac zakupy ktore byly zamawiane przez Internet i je mam wypakowac. i wieczorem mam robic placek z Mala do szkoly..(tez zycze nam powodzenia) no i jak narazie tyle.
Jestem sama, hostka powiedziala zebym sie relaksowala
a najlepsze jeszcze to to, ze powiedziala ze dom jest calkiem czysty...a wczoraj jak weszlam to sobie pomyslalam: jaki syf, kupki kurzu po podlodze sie majtajahehehe nie no ale ok to tyle narazie -
Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac
Kierlajn > 19-05-2009, 16:20
a jeszcze, hostka powiedziala mi, ze Molly ich poprzednia au pair zostawila namiary dla mnie na operki ktore sa w poblizu (jedna to Polka podobno) i jutro mamy sie podobno spotkac w jakims pubie... narazie tyle wiemale fajnie...
no i dostalam komorke na czas pobytu z angielskim nr zeby moc sie z operkami komunikowac -
Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac
shante > 19-05-2009, 17:46
Ojaaaa, nie wiedziałam, że czytanie o tym, że ktoś jest już u swojej host rodziny i zdaje relacje z miejsca 'zdarzenia' jest takie ekscytujące!A co do tej dziewczynki, która nie je warzyw, ino marchewkę - ach, kocham ją Tzn ja tam akceptuję jeszcze pomidorka i ogórek :twisted:
Czekam na dalsze relacje! -
Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac
Yoanna > 19-05-2009, 18:03
karola, anglicy maja inne pojecie czystosci :lol:
ja jak sie wprowadzilam to mialam liste co niby powinnam robic, ale skrocilam ja niezle ograniczajac sie do niezbednego minimum ;P nigdy zlego slowa nie uslyszalam, a ostatnio host mi powiedzial, ze dom nigdy wczesniej nie byl taki czysty :lol: myslalam ze sie posikam :lol:
aa i hosta chyba bedziesz miec fajnego, stivy to fajne chlopaki :lol: -
Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac
jadlasiebie > 19-05-2009, 18:40
Kierlajn- To tobie zyczę powodzenia z rodzinka, a nam wszystkich takich rodzinek)